Zamknij
REKLAMA

CV tradycyjne czy oryginalne – które lepsze?

14:07, 20.07.2018 | .

Proces rekrutacyjny do wielu firm wygląda tak, że spośród setek życiorysów wybiera się kilkanaście. Zaprasza się tylu kandydatów na rozmowę o pracę, a z nich typuje się kilku, spośród których jedna osoba otrzymuje wymarzoną propozycję zatrudnienia. Co zrobić, by przebić się ze swoim CV do tych kilkunastu szczęśliwców? Może postawić na szczyptę ekstrawagancji?

Lepiej zachować umiar

Nie na każde stanowisko poleca się przygotowywać rzucające się w oczy curriculum vitae. Reguła jest taka, że w przypadku prac wymagających kreatywności, na przykład w branży reklamowej, warto wykonać życiorys oryginalny, bogaty także od strony formalnej, natomiast jeżeli chodzi o te tradycyjne miejsca zatrudnienia, jak choćby w biznesie, gdzie można zarobić nawet 4800 zł brutto – mniej niekonwencjonalny. Jednak również w przypadku stanowisk wymagających twórczego i elastycznego podejścia trzeba poświęcić trochę czasu na refleksję nad tym, na ile można sobie pozwolić.

Zapewne bywają osoby, które umieszczają w CV fioletowy tekst na żółtym tle pisany fontem Comic Sans o wielkości 16 punktów z interlinią 3,5 – przerysowując nieco sytuację – jednak mogą w ten sposób wywołać u rekruterów co najwyżej minę pełną politowania i zniechęcenia. Paradoksalnie w powodzi niekonwencjonalnych życiorysów napływających do kolejnych działów HR, co ostatnimi czasy stało się niezwykle modne, klasyczne curriculum vitae, przekazujące informację czarno na białym (dosłownie i w przenośni) może bardziej zwracać uwagę.

Merytoryka nadal najważniejsza

Zasadniczo nie przedkładajmy formy nad treść, nawet kiedy jeszcze nie mamy za bardzo czym się pochwalić. Rekruterzy od razu to zauważą i nasze CV wyląduje w firmowym koszu, a nie na stosie z życiorysami osób, które przeszły do dalszego etapu kwalifikacyjnego. Oczywiście w dzisiejszym świecie trzeba wiedzieć, jak się "sprzedać", jednak musimy pamiętać, że zbytnie koloryzowanie na poziomie zawartości i/lub kształtu wiąże się z wieloma konsekwencjami, od otrzymania niewygodnego pytania przez spalenie się ze wstydu po otrzymanie stanowiska, na którym zostaniemy przygnieceni obowiązkami nieadekwatnymi do naszych kompetencji. Kłamstwo ma krótkie nogi.

Niezmiennie ważne są pola takie jak wykształcenie, doświadczenie, umiejętności i zainteresowania. Oraz, oczywiście, odpowiednie proporcje pomiędzy nimi. Jednak tak naprawdę to od nas zależy, na które punkty położymy najsilniejszy nacisk. Powoli nad układem chronologicznym zyskuje przewagę w curriculum vitae takie grupowanie informacji, by właśnie wyodrębnić np. najważniejsze informacje o karierze, czyli te, którymi możemy najbardziej się pochwalić. Tak więc forma, owszem, ma znaczenie, jednak diabeł tkwi w szczegółach i nie chodzi o wcielanie się w Pablo Picasso, aby uczynić dokument maksymalnie zwracającym uwagę barwną grafiką etc., etc., tylko o adekwatną "architekturę informacji".

 

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
© zawiercie365.pl | Prawa zastrzeżone