Zamknij

Dodaj komentarz

Ekonomista: jednolite naliczenie składki zdrowotnej dla rolników - technicznie niemożliwe

PAP 18:20, 19.01.2026
Skomentuj

W ubiegłym tygodniu ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda powtórzyła, że nie będzie zmian w składce zdrowotnej. – Natomiast dużo się mówi o grupach uprzywilejowanych, jeżeli chodzi o składkę zdrowotną, więc zobaczymy – powiedziała. Dodała, że jedną z propozycji, która pojawia się w wypowiedziach i propozycjach środowisk, dotyczy również Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). – Ale to są decyzje polityczne – zastrzegła.

 

Kozłowski powiedział w poniedziałek PAP, że wprowadzenie jednolitych zasad naliczania składki zdrowotnej dla rolników nie jest w tym momencie technicznie możliwe.

 

- To nie jest kwestia tylko decyzji czy woli politycznej. Żeby oskładkować na zasadach ogólnych dochody z działalności rolniczej, przede wszystkim trzeba wiedzieć, ile te dochody wynoszą. Natomiast rolnicy nie muszą prowadzić jakiejkolwiek, nawet najprostszej ewidencji przychodów ani kosztów. Wyjątkiem są osoby prowadzące specjalne działy produkcji rolnej, czyli ok. 2,6 tys. osób w skali kraju - powiedział ekonomista.

 

Podkreślił, że jedyną bazą podatkową w przypadku gospodarstw rolnych jest ziemia, wielkość gospodarstwa rolnego, z uwzględnieniem klasy uprawianych gruntów. Dodał, że obecnie składka wynosi 1 zł miesięcznie od jednego hektara przeliczeniowego. - Oznacza to, że w praktyce skala składki zdrowotnej opłacana przez osobę wykonującą działalność rolniczą jest śladowa - dodał.

 

Kozłowski powiedział, że w różnych publikacjach podawane są dane, jakoby rolnicy płacili składkę zdrowotną na poziomie około 191 zł miesięcznie. Zaznaczył, że liczby te wynikają z tego, że zgodnie z przepisami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, KRUS przekazuje określoną, stałą miesięcznie kwotę do NFZ. - Te wpłaty są niemal w całości finansowane ze środków budżetu państwa. Zgodnie z moim szacunkami z ubiegłego roku rolnicy płacą średnio 8,60 zł miesięcznie. Ubezpieczenia zdrowotne rolników są finansowane mniej więcej w 98 proc. z dotacji budżetowej. Dla porównania przeciętny pracownik etatowy płaci miesięcznie składkę zdrowotną na poziomie około 590 zł - zaznaczył.

 

Ekonomista przyznał, że na poziomie legislacji stosunkowo proste do uszczelnienia są natomiast przepisy dotyczące opłacania składki zdrowotnej przez osoby prowadzące pozarolniczą działalności gospodarczą i rolniczą działalność gospodarczą. Obecnie taka osoba płaci jedynie składkę wynikającą z działalności rolniczej. - To niespójne systemowo - powiedział.

 

Kozłowski dodał, że osoba prowadząca dwie działalności gospodarcze czy prowadząca działalność gospodarczą i pracująca na etacie płacą składkę zdrowotną od obu tych źródeł przychodu. Podkreślił, że nie ma żadnej przesłanki do tworzenia wyjątku w przypadku działalności rolniczej. - Mamy ok. 68 tys. osób w skali całego kraju, które są w takiej sytuacji. Mowa więc o prawie 400 milionach złotych rocznie, które nie wpływają do NFZ, gdyż działalność pozarolnicza rolników nie jest oskładkowana - powiedział.

 

Przypomniał, że Federacja Przedsiębiorców Polskich jako jedno z działań ratunkowych dla publicznego systemu ochrony zdrowia w październiku 2024 r. zaproponowała zwiększenie z 1 zł do 5 zł składki zdrowotnej na hektar przeliczeniowy. - Nie byłaby to radykalna podwyżka składki, bo kwoty pozostałyby na poziomie średnio około 20-30 zł na rolnika. Nie przyniosłoby to także gigantycznych pieniędzy systemowi, bo mowa o kwocie 300-400 mln zł w skali roku. Byłby to natomiast sygnał, że wszyscy bardziej solidarnie partycypujemy w finansowaniu opieki zdrowotnej - powiedział.

 

Według eksperta docelowo powinno dojść do porozumienia w sprawie formy, nawet prostej rachunkowości, ewidencji przychodów z działalności rolniczej, którą rolnicy powinni prowadzić. - Bez odniesień do podatków czy składek, ale po to, żebyśmy w ogóle wiedzieli, jaka w danym momencie jest sytuacja finansowa polskiego rolnictwa. Tej wiedzy obecnie nie mamy - podkreślił.

 

Według danych zebranych i opublikowanych w czwartek przez PAP, za 60 proc. ubezpieczonych w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) składkę zdrowotną płaci państwo, a kolejne 26 proc. odprowadza symboliczną kwotę do 20 zł miesięcznie.

 

W związku z problemami finansowymi Narodowego Funduszu Zdrowia pod koniec ubiegłego roku pojawiła się presja na przegląd grup uprzywilejowanych pod względem wysokości odprowadzanej składki zdrowotnej.

 

W propozycji Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawionej na spotkaniu z ministrem zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą znalazły się zmiany w sieci szpitali, przeniesienie składki chorobowej z ZUS do NFZ, oskładkowanie m.in. sędziów. Poseł Marek Sawicki (PSL) powiedział, że jest otwarty na rozmowę o kwestii składek płaconych przez rolników. Wcześniej politycy Lewicy przedstawili koncepcję 12-procentowego podatku zdrowotnego, który miałby zastąpić składkę zdrowotną.

 

Premier powtórzył na początku grudnia, że składka zdrowotna nie będzie podnoszona. Natomiast minister finansów Andrzej Domański poinformował, że nie będzie także obniżki składki zdrowotnej, gdyż w tej chwili nie ma do tego przestrzeni. Dodał, że projekt ustawy, który zakłada zastąpienie składki zdrowotnej nowym podatkiem, nie zyska poparcia resortu.

 

W 2026 r. luka w finansowaniu ochrony zdrowia ma wynieść 23 mld zł.

 

Katarzyna Nocuń (PAP)

 

kno/ mark/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%