Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Ekspertka: niedźwiedź nie chce konfrontacji; jeśli wie o naszej obecności, przeczeka

PAP 05:05, 25.04.2026 Aktualizacja: 05:13, 25.04.2026
Skomentuj Ekspertka: niedźwiedź nie chce konfrontacji; jeśli wie o naszej obecności, przecze

– W Rumunii i Słowacji wprowadzono odstrzał niedźwiedzi, ale ataki na ludzi wciąż się tam zdarzają – podkreśliła w rozmowie z PAP dr hab. Nuria Selva Fernandez z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, która bada m.in. ekologię niedźwiedzia brunatnego w polskich Karpatach. Wskazała zarazem, że w krajach, w których populacja tych drapieżników jest znaczna, a ataki na ludzi zdarzają się rzadko, od dawna prowadzona jest intensywna działalność informacyjna wśród mieszkańców terenów zamieszkiwanych przez niedźwiedzie.

 

– W Polsce najczęściej ofiarami ataków niedźwiedzi padają grzybiarze lub zbieracze zrzutów. Przyznam, że nie bardzo rozumiem, dlaczego tak jest – przyznała ekspertka i dodała, że nie chodzi o to, żeby ludziom zakazać zbierania poroża, lecz nauczyć, jak to robić, ograniczając ryzyko do minimum – będąc czujnym, zachowując się głośno, nigdy nie wchodząc do młodnika w pojedynkę, rezygnując z wchodzenia do lasu w czasie mgły lub gdy wieje silny wiatr.

 

– To jak z chodzeniem po górach czy pływaniem w morzu. Nie trzeba z tego rezygnować, ale gdy mamy duże zagrożenie lawinowe lub panuje sztorm, powstrzymujemy się od tego – przywołała analogię Fernandez. Jak przekonywała, przemierzyła mnóstwo kilometrów i spędziła wiele dni badając niedźwiedzie w ich naturalnym środowisku. Dzięki stosowaniu się do reguł, nigdy nic złego się nie stało. – Niedźwiedź nie dąży do konfrontacji, jeśli wie o naszej obecności, przeczeka, aż się oddalimy – zapewniła.

 

Zdaniem biolożki edukacja powinna obejmować również rekomendowanie mieszkańcom regionów, w których występują niedźwiedzie, specjalnego gazu pieprzowego. Jak podkreśliła, w amerykańskich parkach narodowych posiadanie takiego gazu jest obowiązkowe, a wchodzący muszą przejść obowiązkowe godzinne szkolenie, jak zredukować ryzyko spotkania z niedźwiedziem i jak się zachować, jeśli już do niego dojdzie. – Nie uciekać, tylko powoli się wycofać, mówiąc przez cały czas, żeby drapieżnik wiedział, że ma do czynienia z człowiekiem – relacjonowała Fernandez.

 

Zapytana o kraj, który wzorcowo zarządza ryzykiem koegzystencji człowieka i niedźwiedzia, odparła, że we włoskim Trydencie w Dolomitach działa specjalna grupa interwencyjna prowadząca działania prewencyjne, jak edukacja, monitorowanie przemieszczania się tych zwierząt i informowanie ludzi o ich obecności. W razie incydentu, na przykład powiadomienia, że po ulicy chodzi niedźwiedź, doskonale wyszkoleni i wyposażeni funkcjonariusze w bardzo krótkim czasie zjawiają się na miejscu i najczęściej po prostu skutecznie przepłaszają osobnika. Grupa prowadzi też bazę genetyczną, która – w razie ataku – pozwala zidentyfikować każdego niedźwiedzia w rejonie.

 

Rozmówczyni PAP bardzo wysoko ocenia skuteczność tej komórki, choć i tam w 2023 r. doszło do jedynego we współczesnych Włoszech ataku ze skutkiem śmiertelnym, gdy 17-letnia niedźwiedzica zabiła biegacza. Jak podkreśliła Fernandez, do tragedii doprowadził fakt, że mężczyzna biegł, miał słuchawki, a w czasie ataku próbował bronić się kijem. Drapieżnik został złapany po ok. dwóch tygodniach i umieszczony w ośrodku pod Trydentem. Prezydent regionu wydał polecenie przeprowadzenia jego eutanazji, jednak ostatecznie w ub.r. zwierzę trafiło do azylu dla niedźwiedzi z problematyczną przeszłością w niemieckim Szwarcwaldzie.

 

Kilkanaście lat temu IOP PAN wspólnie ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego opracował strategię ochrony niedźwiedzia brunatnego zawierającą szczegółowe zasady bezpieczeństwa koegzystencji ludzi i tych drapieżców. Wśród proponowanych rozwiązań jest powołanie grupy bardzo podobnej to tej, która działa w rejonie Dolomitów. – Już w 2012 r. przygotowaliśmy projekt, złożyliśmy go w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Przekazaliśmy nawet prawa autorskie. Potem zmieniały się rządy i w efekcie od 14 lat nic w tym temacie się nie wydarzyło. Po takim czasie oczywiście wymagałoby to zaktualizowania, ale to wciąż dobra strategia – podkreśliła ekspertka.

 

Zapytana, co – jej zdaniem – należy zrobić z niedźwiedziem, który w czwartek prawdopodobnie zabił kobietę w Płonnej na Podkarpaciu, nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi. – Teraz nie powiem, czy dokonać eutanazji, czy założyć obrożę telemetryczną. W pierwszej kolejności trzeba pobrać próbki ubrania i z ran ofiary, ustalić, co to za zwierzę i skonsultować to z ekspertami. Wciąż przecież nie wiemy, czy to osobnik, który przychodził do wioski i żerował na śmietnikach, przez co utracił respekt przed człowiekiem, czy niedźwiedzica z małymi, dla której to supernaturalne zachowanie – wskazała badaczka.

 

Największa populacja niedźwiedzi brunatnych w Europie występuje w Rumunii. Szacuje się ją na 6-8 tys. osobników, jednak nowa metodologia ich liczenia z wykorzystaniem badań DNA wskazuje, że może być ich nawet 13 tys. W ub.r. liczba zgłoszonych incydentów z tymi drapieżnikami przekroczyła 7,5 tys. Jeden atak miał skutek śmiertelny (niedźwiedź zabił włoskiego motocyklistę na Trasie Transfogaraskiej). Od 2024 r., po ataku w górach Bucegi na 19-letnią kobietę, którego ta nie przeżyła, zwiększono limit odstrzału niedźwiedzi do 481 osobników rocznie oraz zmieniono przepisy, które teraz umożliwiają eliminację tych zwierząt w „sytuacjach kryzysowych”, czyli gdy pojawią się w pobliżu ludzkich osiedli.

 

Podobne praktyki stosuje się na Słowacji, gdzie niedźwiedzi jest ok. 1,3 tys. W ub.r. doszło do 17 ataków, w tym jednego ze skutkiem śmiertelnym. Rząd Roberta Fico zatwierdził plan odstrzału 350 niedźwiedzi, argumentując to potrzebą ochrony ludności w regionach turystycznych. Powołano też specjalne zespoły interwencyjne posiadające uprawnienia do natychmiastowej eliminacji osobników podchodzących do stref miejskich.

 

W Finlandii populację niedźwiedzi brunatnych ocenia się na prawie 2,5 tys. W ub.r. doszło tam do dwóch ataków na ludzi, jednak ostatni zakończony śmiercią zdarzył się w 2006 r. Fiński system zapobiegania atakom opiera się na działaniu wyspecjalizowanych grup myśliwych działających na zlecenie policji, którzy zajmują się odstraszaniem, a w skrajnych przypadkach eliminacją problematycznych osobników. Równolegle fiński rząd prowadzi szkolenia dla grup zawodowych pracujących w terenie (np. drwali, leśników czy geodetów), na których uczą się reagowania na agresywne zachowania zwierząt i obsługi gazu na niedźwiedzie. To tak zwane warunkowanie awersyjne – zwierzę ma kojarzyć człowieka z bólem i stresem, przez co go unika.

 

Według Ministerstwa Zasobów Naturalnych Federacji Rosyjskiej w kraju tym żyje 120 tys. osobników, co stanowi 60 proc. światowej populacji. Co roku Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ekologii ustala limity odstrzału tych drapieżników; zazwyczaj to 18-20 tys. osobników, a także prewencyjną eliminację drapieżników podchodzących do terenów zamieszkanych. Regionalne władze wprowadzają też przepisy dotyczące składowania odpadów, które jednak nagminnie nie są respektowane. Jak podał The Moscow Times, tylko jednej nocy w lipcu 2025 r. odstrzelono 11 osobników, które – zwabione zapachem – podeszły do wysypiska nielegalnej przetwórni ryb na Magadanie. Pomimo tych działań, w Rosji co roku niedźwiedzie brunatne zabijają kilkanaście osób. (PAP)

 

gru/ bst/ bar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%