W czwartek w wywiadzie dla wp.pl Morawiecki potwierdził doniesienia Newsweeka dot. założenia własnego stowarzyszenia skupiającego osoby, którym „nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna”. Inicjatywa Morawieckiego ma działać na zasadzie think tanku i będzie się zajmować głównie sprawami gospodarczymi.
Po publikacji wywiadu tego samego dnia odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Morawieckim, podczas którego omówili m.in. sytuację wewnątrz PiS. Według informacji PAP spotkanie miało na celu „zdyscyplinowanie” b. premiera, którego działania w ostatnim czasie - jak słyszmy wewnątrz PiS - nie współgrały z linią partii, jak pomysł stowarzyszenia czy krytyczne wypowiedzi nt. kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka czy członków frakcji b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
Polityk skupiony wokół Jarosława Kaczyńskiego zbliżony do ścisłego kierownictwa partii przekazał PAP, że Morawiecki nie konsultował pomysłu stowarzyszenia z kierownictwem PiS. - To jest inicjatywa w ogóle poza partią, zupełnie w kontrze do partii, która nie służy budowaniu jedności na prawicy - podkreślił parlamentarzysta.
Według tego posła, decyzja o założeniu stowarzyszenia i ostatnie wypowiedzi Morawieckiego m.in. krytykujące niektórych polityków PiS są powodowane chęcią zaznaczenia przez b. premiera swojej obecności w polityce. - To wynika z tego, że Morawiecki nie może się pogodzić, że nie został kandydatem partii na premiera - ocenił polityk. Zwrócił uwagę, że od momentu wyznaczenia Przemysława Czarnka na tę funkcję PiS obserwuje delikatny wzrost poparcia w sondażach. - To dlatego Morawiecki atakuje, co jest szkodliwe z punktu widzenia całego środowiska - dodał.
Źródło PAP należące do ścisłego kierownictwa partii oceniło, że Morawiecki ma nadal ambicję na zostanie, jeśli nie premierem, to szefem partii. - W ostatnim czasie widzi, że taki plan się totalnie oddala - dodał polityk.
Parlamentarzysta zauważył, że - oprócz elektoratu PiS - nawet niżsi działacze partii są zdezorientowani ostatnim decyzjami Morawieckiego, wymieniając m.in. wspólną debatę z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce. Według posła, na podstawie tego typu przekazu oddolni członkowie i samorządowcy PiS nabierają przekonania, że Morawiecki nie działa na korzyść PiS i może być „trzymany, szantażowany przez koalicję rządzącą, biorąc pod uwagę, że ma on toczące się postępowania w prokuraturze Żurka”.
Tymczasem polityk PiS utożsamiany z frakcją Morawieckiego argumentował dla PAP, że - podczas gdy Czarnek sięga po wyborców „bardziej na prawo” - celem stowarzyszenia jest pozyskanie elektoratu centrum, np. wyborców Polski 2050. Jego zdaniem taka inicjatywa pokazuje, że PiS buduje „partię wielkiego namiotu prawicy”.
Poseł podkreślił, że stowarzyszenie nie symbolizuje stworzenia „czegoś odrębnego” od PiS. Zwrócił uwagę na inne stowarzyszenia założone przez polityków PiS, np. Tak dla Rozwoju, Tak dla CPK, About Polska i OdNowa. Według niego, krytyka inicjatywy Morawieckiego jest „podkręcana” przez grupę jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”.
Inny parlamentarzysta utożsamiany z byłym premierem zaznaczył, że mimo wszystko Morawiecki stworzy tę inicjatywę „w korelacji z panem Kaczyńskim”. - To znaczy będzie to zrobione przy pewnej zgodzie kierownictwa partii, prezes Kaczyński będzie o tym wiedział i będzie to akceptował - dodał.
W czwartkowym wywiadzie dla wp.pl Morawiecki m.in. skrytykował polityków dawnej Suwerennej Polski, frakcji b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. - Uważam, że partia, która miała maksymalnie 5 proc. poparcia, nie powinna mieć wpływu na 95 proc. przekazu - podkreślił. Pytany z kolei o słowa kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka nt. energetyki, jak „OZE-sroze” czy ws. decyzji o ściąganiu paneli fotowoltaicznych z dachu, Morawiecki powiedział zaś, że każdy ma prawo „potknąć się i wstać”. Zasugerował, że Czarnka mogły „ponieść słowa” i jest on „retorycznie żywiołowy”.
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami b. premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi „harcerzami” a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”, czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
W grudniu ub.r. - jak przekazało PAP źródło z prezydium PiS - odbyło się posiedzenie prezydium komitetu politycznego PiS, którego celem było zdyscyplinowanie tych polityków, którzy wdali się wtedy w medialne spory. Chodziło m.in. o Mateusza Morawieckiego, Jacka Sasina czy osoby z frakcji Zbigniewa Ziobry.
W połowie lutego - po dyskusji polityków PiS nt. wyzwisk rzucanych między b. wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim a posłem PiS, działaczem b. Suwerennej Polski Sebastianem Kaletą - Jarosław Kaczyński przekazał, że „od teraz każdy, kto zabierze głos w szkodliwej dyskusji, niezależnie od zasług i pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS”. Z kolei pod koniec lutego br. Bochenek przekazał, że w związku z naruszeniem zakazu wszczynania szkodliwych dla PiS dyskusji, Kaczyński skierował do partyjnej komisji etyki sprawy Morawieckiego, Ireneusza Zyskę i Mirosławę Stachowiak-Różecką. Politycy wdali się w dyskusję z wiceprezesem PiS Patrykiem Jakim.
Z kolei w środę Kaczyński zawiesił w prawach członka PiS posła Krzysztofa Szczuckiego, który jest utożsamiany z jedną z części frakcji „harcerzy”.
Katarzyna Lendzion (PAP)
kl/ sdd/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20