Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Ks. Główczyński: idąc do kościoła ze święconką, pamiętajmy o istocie Wielkanocy

PAP 07:16, 04.04.2026
Skomentuj Ks. Główczyński: idąc do kościoła ze święconką, pamiętajmy o istocie Wielkanocy

W Wielką Sobotę w Kościele katolickim przez cały dzień trwa adoracja Chrystusa złożonego do grobu. Tego dnia aż do wieczora nie są sprawowane msze św., a wierni przychodzą do kościołów ze święconkami w koszykach.

 

Ks. Główczyński, prowadzący na YouTube kanał „Ksiądz z osiedla”, przypomniał, że wśród pokarmów, które powinny znaleźć się w koszyku, nie może zabraknąć jajek, chleba i wędliny. Te trzy pokarmy wymienione są wprost w formule błogosławieństwa.

 

Duchowny wyjaśnił, że jajka są symbolem nowego życia, mięso symbolizuje obfitość, a pieczywo jest nawiązaniem do chleba eucharystycznego. Dodał, że do święconki można również włożyć inne pokarmy – sól i pieprz symbolizujące ochronę przed zepsuciem grzechu oraz wyrazistą postawę moralną, która powinna cechować katolika, ciasto – symbol pracy ludzkich rąk, czy baranka z cukru, który przywodzi na myśl Baranka Paschalnego.

 

– Jeśli do święconki włożymy inne produkty spożywcze, które wprost nie nawiązują do Wielkanocy, takie jak zajączek z czekolady, to też nic złego się nie stanie. Ksiądz przed poświęceniem nie robi przeglądu koszyczków i na pewno nic nam z koszyka nie wyrzuci – zapewnił ks. Główczyński.

 

Jednocześnie zastrzegł, że wybierając pokarmy do święconki, należy pamiętać, by nie znalazły się w nich rzeczy nienadające się do spożycia ani niestosowne, takie jak alkohol.

 

Ks. Główczyński zaapelował do rodziców, aby przygotowując święconkę, wyjaśniali dzieciom znaczenie poszczególnych pokarmów i podkreślali, że choć w koszyczku mogą znaleźć się czekoladowe zajączki czy kurczątka, to są one jedynie nawiązaniem do tradycji ludowej i nie stanowią istoty Wielkanocy.

 

– Najważniejsze, aby nikt nie zapomniał, że w Wielkanocy chodzi o Pana Jezusa, a nie o zajączka – zastrzegł.

 

Duchowny przyznał, że co roku w Wielką Sobotę do kościołów przychodzi więcej ludzi ze święconką niż na wieczorną liturgię Wigilii Paschalnej. Zaznaczył, że całkiem spora grupa osób pojawia się w kościele dwa razy w roku – w Środę Popielcową i właśnie w Wielką Sobotę z okazji święcenia pokarmów. Dodał, że dla księży jest to dobry moment do ewangelizacji tych, których trudno spotkać w kościele przy innej okazji.

 

– Zawsze wtedy mówię: cieszę się, że jesteście. Zawsze przy tej okazji tłumaczę też, że choć święcenie pokarmów jest piękną tradycją, to nie jest koniecznie potrzebne do zbawienia ani nie jest najważniejszym punktem Wielkanocy – zastrzegł.

 

Jego zdaniem zarówno święconka, jak i wielkanocne śniadanie są jedynie zewnętrznym wyrazem radości, której źródłem jest świadomość, że „Jezus Chrystus poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie uwolnił nas z niewoli grzechu”.

 

– Staram się przypominać, że nasze świętowanie ma źródło w fakcie, że Jezus oddał swoje życie za nas, pozwolił się ukrzyżować, żeby pokazać, że jest rzeczywiście Bogiem z nami – że kocha nas nie w teorii, ale do końca, aż do oddania życia za przyjaciół. Zachęcam do tego, by po poświęceniu pokarmów zostać na chwilę w kościele i wpatrując się w grób Pana Jezusa, pomyśleć chwilę nad największą tajemnicą naszej wiary – dodał.

 

Podkreślił, że katolicy nie mają obowiązku przychodzenia do kościoła ze święconką. Jeśli ktoś w ferworze przedświątecznych przygotowań nie zdąży tego zrobić, może sam poświęcić pokarmy we własnym domu. Formuła obrzędu błogosławieństwa jest łatwo dostępna w internecie.

 

– Wielkanoc to czas rodzinnych spotkań, więc zrozumiałe jest, że chcemy przygotować dom czy ugotować świąteczny obiad. Nie byłoby jednak dobrze, gdybyśmy w Wielką Sobotę wybrali mycie okien zamiast udziału w liturgii Wigilii Paschalnej – stwierdził.

 

Ks. Główczyński zaznaczył, że wiele osób błędnie sądzi, że po poświęceniu pokarmów kończy się post, więc można je zjeść od razu po powrocie z kościoła do domu. Zdaniem duchownego zjedzenie poświęconych pokarmów w Wielką Sobotę przypomina „zjedzenie tortu dzień przed urodzinami”.

 

– Jajka i wędliny ze święconki polecam zjeść podczas uroczystego śniadania w Niedzielę Zmartwychwstania. Koniecznie w otoczeniu rodziny i po złożeniu sobie świątecznych życzeń – wyjaśnił.

 

Iwona Żurek (PAP)

 

iżu/ joz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%