Zdaniem lekarza Jędrzeja Nowaczyka z UCK WUM, pierwszym krokiem w leczeniu otyłości jest zauważenie problemu na wczesnym jego etapie. Skoordynowana w optymalny sposób pomoc, może dać dziecku szansę na najlepsze i utrwalone rezultaty w zakresie leczenia – podkreślił ekspert.
4 marca obchodzony jest Światowy Dzień Otyłości (World Obesity Day). W 2026 r. towarzyszy mu hasło „8 miliardów powodów, by działać przeciw otyłości”, podkreślające globalny charakter problemu. Co trzecie dziecko w Polsce ma nadmierną masę ciała.
- Otyłość to przewlekła, nawracająca choroba wymagająca leczenia, a nie jedynie kwestia braku silnej woli – podkreślił w rozmowie z PAP lek. Jędrzej Nowaczyk z Kliniki Diabetologii Dziecięcej i Pediatrii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM). Jak zaznaczył, w Polsce już około jedna trzecia dzieci w wieku 7–9 lat ma nadmierną masę ciała.
– Polska znajduje się w europejskiej czołówce pod względem tempa pogłębiania się problemu nadwagi i otyłości wśród dzieci. W badanej populacji dzieci w wieku 7-9 lat problem dotyczy już odsetka około 33 proc. – wskazał ekspert.
Jak dodał, w oparciu o dostępne dane brak jest oznak poprawy tej sytuacji. – W najnowszym raporcie odnotowano wzrost o kolejny punkt procentowy. To pokazuje, że mamy do czynienia z dynamicznie rozwijającą się epidemią – zaznaczył.
Zdaniem dr Nowaczyka główną przyczyną problemu jest zmiana stylu życia. – Zachłysnęliśmy się zachodnim modelem żywienia, często w jego najgorszej postaci. Odeszliśmy od wspólnego, rodzinnego spożywania posiłków przy stole. Jemy w pośpiechu, przed telewizorem, sięgamy po produkty wysoko przetworzone – zauważył.
Podkreślił, że nie chodzi wyłącznie o jakość jedzenia, ale również o sposób jego spożywania. – Wspólnie przygotowywany i spożywany posiłek, bez ekranów, to jeden z elementów zaleceń dotyczących leczenia choroby otyłościowej. Takie podejście do tematu jedzenia buduje wśród dzieci poczucie świadomości dotyczącej tego co powinny jeść i może być formą domowej edukacji zdrowotnej w zakresie odżywiania – wyjaśnił.
Ekspert zwrócił też uwagę na niski poziom aktywności fizycznej wśród polskich dzieci. – Badania pokazują, że polskie dzieci nawet 80 proc. wolnego czasu spędzają w formie siedzącego trybu życia. To ogromny problem – podkreślił.
Jak wyjaśnił lekarz, około 90 proc. przypadków choroby otyłościowej u dzieci wynika z tzw. hiperalimentacji, czyli spożywania większej liczby kalorii niż organizm jest w stanie zużyć. Prowadzi to do stopniowego przyrostu tkanki tłuszczowej.
– Tylko około 10 proc. przypadków ma podłoże hormonalne lub genetyczne, np. niedoczynność tarczycy czy rzadkie zaburzenia metaboliczne. W zdecydowanej większości to efekt dodatniego bilansu energetycznego wynikającego z nadpodaży substancji odżywczych – zaznaczył.
Jednocześnie zauważył, że czynniki środowiskowe, takie jak problem w zakresie nadmiernej masy ciała u rodziców, mogą znacząco zwiększać ryzyko rozwoju choroby u dzieci. – Jeśli u rodziców występuje problem choroby otyłościowej, to ryzyko jej wystąpienia u dziecka sięga nawet 80 proc. W rodzinach „szczupłych” to około 10 proc. – wskazał.
Dr Nowaczyk podkreślił, że choroba otyłościowa silnie wpływa na psychikę młodych pacjentów. – Te dzieci są stygmatyzowane, wyśmiewane, unikają lekcji, w tym niekiedy zajęć wychowania fizycznego, wycofują się z relacji rówieśniczych. Często rozwijają się u nich zaburzenia depresyjne i lękowe – powiedział.
Z jego doświadczeń wynika, że zdecydowana większość młodych pacjentów wymaga wsparcia psychologicznego. – Niekiedy dziecko nie ma oparcia nawet w domu. Zdarza się, że rodzic skupia się wyłącznie na wynikach badań, a nie widzi emocji dziecka i jego realnych problemów – podkreślił.
Ekspert przyznał, że coraz więcej badań dotyczy roli mikrobioty jelitowej w rozwoju otyłości. – Wiemy, że istnieje związek między składem flory jelitowej a regulacją głodu i sytości. Niektóre bakterie mogą wpływać na ośrodki w mózgu odpowiedzialne za apetyt – wskazał.
Zaznaczył jednak, że obecnie brak jest jednoznacznych dowodów, iż suplementacja konkretnymi probiotykami stanowi skuteczne leczenie otyłości. – To obiecujący kierunek badań, ale na razie nie mamy prostych rozwiązań – podkreślił.
Zapytany o najważniejsze kroki w walce z otyłością, lekarz wskazał na konieczność podjęcia przez pacjenta i jego rodzinę realnej samooceny.
– Podstawą jest przeprowadzenie uczciwego „rachunku sumienia” dotyczącego sposobu odżywiania. Często proszę pacjentów o prowadzenie kilkudniowego fotograficznego dzienniczka żywieniowego, który pomaga w przeprowadzenie takiej oceny oraz wdrożeniu edukacji żywieniowej przez dietetyka – powiedział.
Jak wyjaśnił, dzienniczek żywieniowy to szczegółowy zapis wszystkiego, co dziecko (lub dorosły) spożywa w ciągu dnia – z uwzględnieniem godzin, wielkości porcji, przekąsek między posiłkami oraz napojów. – To nie jest narzędzie do oceniania czy zawstydzania. To sposób na zobaczenie realnego obrazu codziennych nawyków. Często dopiero taki zapis uświadamia rodzinie, ile dodatkowych kalorii pojawia się w postaci „niewinnych” przekąsek czy słodzonych napojów – podkreślił.
Jak dodał, forma fotograficzna – czyli robienie zdjęć wszystkich spożywanych produktów – bywa bardziej wiarygodna niż opis słowny. – Zdarza się, że coś, co w deklaracji brzmi zdrowo, w praktyce okazuje się wysoko przetworzonym produktem o dużej kaloryczności – zaznaczył.
Zarekomendował także wykonanie podstawowych badań laboratoryjnych zalecanych w związku z wystąpieniem choroby otyłościowej u dziecka oraz wczesne reagowanie na pierwsze sygnały problemu. – Im wcześniej zaczniemy działać, tym większa szansa na skuteczne leczenie – zaznaczył.
W jego ocenie kluczowa jest rozmowa. – Musimy dojrzeć problem i rozmawiać – nie tylko o wynikach badań, ale o dziecku. Wyniki są konsekwencją. Najważniejszy jest człowiek – podsumował specjalista.
Mira Suchodolska (PAP)
mir/ ktl/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20