Eksperci, z którymi rozmawiała PAP, przyznają, że od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, równolegle do działań zbrojnych, Moskwa prowadzi inwazję w sferze informacyjnej. Kremlowska propaganda jest dopasowana do bieżącej sytuacji i ma rozsadzić ukraińskie społeczeństwo przez tworzenie lub wzmacnianie podziałów. Według ekspertów istnieje pięć stałych i niezmiennych linii narracyjnych, którymi atakowani są Ukraińcy.
Analityczka ds. Ukrainy w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych Maria Piechowska powiedziała, że Rosja nie jest w stanie załamać zaufania do armii, bo wśród Ukraińców jest ono bardzo wysokie. Uderza jednak w kwestie związane z mobilizacją, wypuszczając mnóstwo filmików pokazujących łapanki na ulicach lub sytuacje świadczące o złym traktowaniu ludzi w punktach rekrutacyjnych.
Inna rosyjska narracja to ataki na ukraiński rząd. Ekspertka wskazała, że istnieją pewne granice, których Rosja nie jest w stanie przekroczyć. Nie może np. tworzyć propagandy o sobie, że jest dobra, bo na Ukrainie niemal wszyscy uznają ją za państwo terrorystyczne. Uderza więc w ukraińskie władze. – Tu główną oś stanowi kwestia korupcji, która rzeczywiście na Ukrainie jest, natomiast w rosyjskich przekazach urasta do jeszcze większych rozmiarów – tłumaczyła analityczka.
Trzecia wskazana przez Piechowską główna oś narracyjna Kremla opiera się na twierdzeniu, że całe zagraniczne wsparcie jest przechwytywane, sprzedawane i ostatecznie nie trafia na front. – To ma pokazać Ukraińcom, że Zachód pomaga nieskutecznie, podważyć zaufanie do ich własnej władzy, w zachodnich społeczeństwach zaś wzbudzić przekonanie, że nie warto pomagać Ukrainie – oceniła Piechowska.
Ekspertka zwróciła uwagę, że Rosja nie stroni też od manipulowania wątkami historycznymi. Na przykład, jeśli chodzi o relacje Ukrainy z Polską, to stale podgrzewany jest konflikt historyczny związany ze zbrodniami na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Inny rozmówca PAP, analityk Instytutu Europy Środkowej Andrzej Szabaciuk z Katedry Teorii Polityki i Studiów Wschodnich KUL zwrócił uwagę, że Rosja intensywnie eksploatuje również wątek religijny. Wykazuje, że Ukraina, Rosja i Białoruś w wymiarze duchowym stanowią jedność, przypomina o rzekomym wspólnym dziedzictwie Rusi i dowodzi, że osoby próbujące tę jedność zniszczyć są agentami Zachodu.
Z badań tego eksperta wynika, że klamrą spinającą wszystkie działania rosyjskiej propagandy na Ukrainie, zresztą podobnie jak na Zachodzie, jest rozbicie jedności społeczeństwa tam, gdzie jest to możliwe. – Moskwa próbuje tworzyć linie podziału w każdym możliwym aspekcie: antagonizuje partie polityczne, biednych i bogatych, wieś i miasto, walczących i tych, którzy do walki nie stanęli, Ukraińców ze wschodu i „banderowców” z zachodu kraju, mieszkańców Ukrainy i uchodźców wojennych za granicą – powiedział Szabaciuk. Według niego szczegółowe narracje dopasowywane są do potrzeb danej grupy.
Piechowska zwróciła uwagę, że główną bronią w tej wojnie są media społecznościowe, zwłaszcza bardzo popularny na Ukrainie Telegram. – Mimo że zagrożenia związane z tym komunikatorem są bardzo duże, jest on chętnie wykorzystywany przez ukraińskie władze. Więcej informacji o tym, co się wydarzyło, można znaleźć na Telegramie niż w innych mediach – wskazała analityczka. Jej zdaniem Rosja stosuje na Telegramie praktykę podszywania się pod kanały informacyjne lub ukraińskich wojskowych.
Andrzej Szabaciuk wspomniał też o innych metodach. Na przykład rosyjskie państwowe kanały telewizyjne są dostępne za darmo na YouTube, a rosyjskie seriale są stosunkowo łatwe do ściągnięcia. Poziom blokowania treści jest podobny jak w Polsce, więc wykorzystuje się legalnie komunikaty zawierające link do stron, na których można zobaczyć niezablokowane treści propagandowe. Inna metoda to wysyłanie do ukraińskich żołnierzy sms-ów, że ich dowództwo o nich nie dba i że zginą, jeżeli się nie poddadzą.
Ekspert zwrócił też uwagę, że o ile niedawno stosunkowo łatwo można było poznać post, który wyszedł spod ręki rosyjskiego trolla, o tyle teraz, za sprawą szeroko wykorzystywanej przez kremlowski aparat propagandowy sztucznej inteligencji nie jest to już takie proste.
Zdaniem Piechowskiej Ukraińcy mają świadomość, że trwa wojna i że z Rosją dialogu nie będzie, więc są stosunkowo mało podatni na rosyjskie próby podważenia zaufania do władz czy armii. Istnieją jednak sfery, w których kremlowska propaganda okazuje się skuteczna. – Na przykład, gdy Polska zgodziła się na tranzyt, ale nie import ukraińskiego zboża, Rosja stworzyła obraz, że nasz kraj w ogóle uniemożliwia jego transfer. I wielu Ukraińców w to uwierzyło – wskazała.
Choć podziały w ukraińskim społeczeństwie zarysowują się coraz wyraźniej i rośnie liczba ludzi zmęczonych wojną, w opinii Szabaciuka nie sposób określić, jaki ma w tym udział rosyjska propaganda. – Myślę jednak, że po zbrodniach, jakich dopuścili się Rosjanie na Ukrainie, prorosyjskie ugrupowania nie mają szans na zwycięstwo w uczciwych wyborach. Wojna uświadomiła Ukraińcom, czym jest russkij mir – podsumował ekspert.
Opinię polskich ekspertów potwierdzają obserwacje Halyny Naienko, slawistki z Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego im. T. Szewczenki, obecnie pracującej na Uniwersytecie Łódzkim. W rozmowie z PAP przekonywała, że obraca się głównie w środowisku akademickim, w którym normę stanowi całkowite nieprzyjmowanie rosyjskich przekazów. – Oczywiście są też narracje kierowane do innych grup społecznych. Ale jaka może być skuteczność rosyjskiej propagandy, skoro codziennie lecą (na Ukrainę-PAP) rosyjskie rakiety i drony – zapytała retorycznie Naienko. (PAP)
gru/ agw/ pś/ mhr/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20