W WIM odbyła się trzecia konferencja z cyklu poświęconego przygotowaniu cywilnych szpitali do współpracy z wojskową służbą zdrowia w razie konfliktu zbrojnego lub zdarzeń masowych. Jak wyjaśnił dr płk Jarosław Kowal, zastępca dyrektora Wojskowego Instytutu Medycznego ds. operacyjnych oraz zastępca komendanta Centralnego Szpitala Klinicznego MON, cykl realizowany jest w ramach zadań nałożonych przez MON. - Pierwsze spotkanie dotyczyło przepisów i podstaw prawnych, drugie – infrastruktury, odporności obiektów i rezerw strategicznych, a trzecie – praktyki: szkolenia personelu, koordynacji, łączności i realnych scenariuszy działania – poinformował. Zastrzegł jednak, że „na wojnę nie przygotują nas konferencje, przygotują nas decyzje, obowiązkowe standardy i wdrożenia”.
Pytany o gotowość Polski na masowy napływ rannych w razie konfliktu, podkreślił, że formalnie system istnieje. - W każdym województwie są wydzielone szpitale z bazą łóżkową na potrzeby sił zbrojnych. Koordynację prowadzą komendanci rejonów zabezpieczenia medycznego wojska – zaznaczył. Jego zdaniem system wymaga jednak dopracowania. - Trzeba jasno określić poziomy referencyjności i przypisać odpowiedzialność. W sytuacji wojny nie będzie czasu na ustalanie, kto za co odpowiada - podkreślił.
Odnosząc się do zagrożeń hybrydowych czy zamachów, Kowal wskazał na konieczność natychmiastowej współpracy służb. - Kluczowa jest segregacja (triaż - PAP) rannych na miejscu zdarzenia. Źle przeprowadzona segregacja i ewakuacja mogą sparaliżować nawet najlepszy szpital. Jeśli wszyscy ranni trafią do jednej placówki, system się zatka – powiedział.
Ocenił, że problemem nie jest brak woli personelu, lecz brak obowiązkowego, jednolitego systemu szkoleń. - Proponujemy trzystopniowy model kompetencji. Podstawowy poziom powinien objąć cały personel – każdy lekarz i pielęgniarka muszą umieć zatamować masywny krwotok, odbarczyć odmę prężną, zapobiec hipotermii. To czynności, które ratują życie w pierwszych minutach – wskazał. Wyższe poziomy miałyby obejmować zaawansowaną chirurgię urazową i medycynę taktyczną, ale – jak podkreślił – „to musi być decyzja systemowa, nie dobrowolność”.
Kowal zwrócił uwagę na utrzymujący się od lat deficyt lekarzy wojskowych. - Mówimy o kilkuset wakatach. Bez poprawy warunków służby – wynagrodzeń i jasnej ścieżki kariery – nie odbudujemy kadry – ocenił. Zapytany, czy Polska jest dziś gotowa, aby udzielać pomocy rannym w razie W odpowiedział: „Jesteśmy w fazie przygotowań. Mamy dokumenty i koncepcje. Teraz potrzebne są wdrożenia”. I dodał: - Nasi partnerzy z Ukrainy mówią: „macie jeszcze czas, wykorzystajcie go mądrze”. Ale ten czas jest zasobem, który się kurczy. W czasie wojny będziemy działać albo ponosić konsekwencje braku decyzji - spuentował.
Cały wywiad z dr. płk. Jarosławem Kowalem opublikujemy o godz. 6.41.
Mira Suchodolska (PAP)
mir/ mark/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20