Bon ciepłowniczy wciąż obowiązuje, ale w wielu gminach wnioski nie będą nawet rozpatrywane. Samorządy zaczęły publikować jasne komunikaty, by mieszkańcy nie tracili czasu i pieniędzy.
Bon ciepłowniczy od początku był przedstawiany jako realne wsparcie dla mieszkańców bloków i kamienic ogrzewanych ciepłem systemowym. Problem w tym, że kluczowy warunek – cena ciepła – sprawia, że z programu faktycznie korzysta niewielka część gospodarstw.
Świadczenie przysługuje tylko tam, gdzie jednoskładnikowa cena ciepła przekracza 170 zł za gigadżul netto. W praktyce oznacza to, że w wielu gminach – także dużych – ten próg w ogóle nie jest spełniony. Efekt? Bon formalnie istnieje, ale mieszkańcy nie mają do niego prawa.
Od połowy stycznia 2026 roku obowiązują przepisy, które zmieniają podejście samorządów do obsługi bonu ciepłowniczego. Jeśli na terenie gminy nie ma systemowego ciepła albo ceny nie przekraczają ustawowego progu, urząd może pozostawić wnioski bez rozpatrzenia.
To duża zmiana. Wcześniej gminy musiały wydawać decyzje odmowne – nawet wtedy, gdy od początku było wiadomo, że świadczenie nie przysługuje. Teraz zamiast generować koszty i angażować urzędników, samorządy mają obowiązek poinformować mieszkańców, że składanie wniosków nie ma sensu.
Właśnie dlatego coraz więcej gmin publikuje komunikaty wprost: bon ciepłowniczy na naszym terenie nie przysługuje, wnioski nie będą obsługiwane.
Granica 170 zł za GJ to warunek kluczowy i jednocześnie najbardziej problematyczny. W wielu miastach ceny ciepła – mimo podwyżek – nadal są niższe. To automatycznie wyklucza wszystkich mieszkańców z programu, nawet jeśli rachunki i tak mocno obciążają domowy budżet.
Dlatego zdarza się sytuacja, w której mieszkańcy słyszą o bonie w mediach, widzą konkretne kwoty dopłat, a potem dowiadują się w urzędzie, że… nie mają prawa nawet złożyć wniosku.
Bon ciepłowniczy to jednorazowe wsparcie finansowe dla gospodarstw domowych korzystających z ciepła systemowego, którego wysokość zależy od ceny ciepła obowiązującej w danej gminie lub budynku. W 2026 roku dopłaty są wyraźnie wyższe niż wcześniej i wynoszą:
Choć beneficjentów jest niewielu, bon ciepłowniczy wciąż może być realnym wsparciem tam, gdzie ceny ciepła są najwyższe. Problem w tym, że wiele osób składa wnioski „w ciemno”, nie wiedząc, jaka stawka faktycznie obowiązuje w ich budynku.
Dlatego samorządy podkreślają: zanim ktokolwiek ruszy do urzędu, warto sprawdzić informacje publikowane przez gminę, spółkę ciepłowniczą, spółdzielnię lub wspólnotę mieszkaniową. W wielu przypadkach to oszczędność czasu, nerwów i pieniędzy.
Bon ciepłowniczy pozostaje główną formą ogólnopolskiego wsparcia dla odbiorców ciepła systemowego. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że konstrukcja programu sprawia, iż realnie trafia on do wąskiej grupy mieszkańców.
Stąd komunikaty gmin, stąd nowe przepisy i stąd rozczarowanie części osób, które dowiadują się, że mimo rosnących rachunków – pomoc ich nie obejmie.
Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa freepik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20