- W Polsce powinniśmy wprowadzić obowiązkowy przedmiot edukacji medialnej i cyfrowej na wszystkich poziomach edukacji, od szkoły podstawowej po uniwersytet. Równie ważna jest edukacja dorosłych, szczególnie starszego pokolenia, które jest najbardziej narażone na dezinformację, ale najmniej obecne w tradycyjnych programach edukacyjnych - zaznaczył badacz dezinformacji, ekspert Instytutu Nauk Politycznych na Wydziale Nauk Społecznych UWM.
Według Wojciecha Kotowicza ważne jest również budowanie odporności poprzez wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów.
- Niezależne media pełnią istotną rolę w demaskowaniu dezinformacji, dostarczaniu rzetelnych informacji i budowaniu zaufania publicznego. Jednak media te często borykają się z problemami finansowymi i presją polityczną. Potrzebne jest systematyczne wsparcie dla niezależnego dziennikarstwa, zarówno ze strony państwa (poprzez transparentne mechanizmy finansowania, które nie naruszają niezależności redakcyjnej), jak i społeczeństwa (poprzez prenumeraty, darowizny, crowdfunding) - uznał ekspert.
Jak podkreślił, szczególnie ważne jest wspieranie dziennikarstwa lokalnego, które dociera do społeczności najbardziej narażonych na dezinformację.
Kolejnym zadaniem jest rozwijanie przez państwo instytucji i mechanizmów zdolnych do szybkiego wykrywania i reagowania na kampanie dezinformacyjne.
- Wymaga to inwestycji w technologie monitoringu mediów społecznościowych i tradycyjnych, w sztuczną inteligencję zdolną do identyfikowania skoordynowanych kampanii dezinformacyjnych, w zespoły analityków potrafiących interpretować zebrane dane w szerszym kontekście geopolitycznym. W Polsce powinniśmy stworzyć wyspecjalizowaną jednostkę rządową odpowiedzialną za monitorowanie i przeciwdziałanie dezinformacji, wyposażoną w odpowiednie zasoby i kompetencje, ale działającą w sposób transparentny i odpowiedzialny demokratycznie, aby uniknąć ryzyka cenzury czy nadużyć - wyliczył Kotowicz.
Uznał, że konieczna jest również współpraca z platformami społecznościowymi. - Facebook, Google, X, TikTok i inne portale są głównym kanałem rozpowszechniania dezinformacji, ale często nie robią wystarczająco dużo, aby temu przeciwdziałać. Potrzebne są zarówno regulacje prawne wymuszające na platformach większą odpowiedzialność za treści - takie jak unijny Digital Services Act (czyli Akt o usługach cyfrowych), jak i dobrowolna współpraca między platformami, rządami i społeczeństwem obywatelskim - zwrócił uwagę.
- W Polsce powinniśmy traktować przeciwdziałanie dezinformacji nie jako oddzielny problem techniczny czy informacyjny, ale jako integralną część szerszej strategii budowania odpornego, demokratycznego społeczeństwa. To wymaga długoterminowego zaangażowania, znaczących inwestycji i współpracy między różnymi sektorami: rządem, mediami, społeczeństwem obywatelskim, sektorem prywatnym i obywatelami - zaapelował badacz.
Zwrócił przy tym uwagę, że co prawda świadomość Polaków w kwestii dezinformacji i fake newsów wzrosła znacząco po 2022 r., ale wciąż pozostajemy podatni na zaawansowane techniki manipulacji kontekstem.
- O ile Polacy rozpoznają proste kłamstwa, o tyle mają problem z identyfikacją tzw. półprawd. Rosyjska propaganda w Polsce ewoluowała w stronę narracji budujących zmęczenie wojną na Ukrainie i lęk o sytuację ekonomiczną. Często nie jesteśmy świadomi, że treści, które wydają się dotyczyć spraw lokalnych, są częścią większej, zewnętrznej operacji informacyjnej - zauważył.
Według naukowca budowanie odporności społecznej w Polsce wymaga ciągłego aktualizowania wiedzy o nowych metodach manipulacji, w tym o technologii deepfake. - Edukacja w tym zakresie musi docierać do wszystkich grup wiekowych, nie tylko do młodzieży. Jesteśmy na dobrej drodze, ale rosyjskie farmy trolli wciąż znajdują sposoby, by przebić się do polskiej opinii publicznej z destrukcyjnym przekazem - podkreślił badacz z UWM.
Anna Mikołajczyk-Kłębek (PAP)
wl/ bar/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20