Zamknij

Dodaj komentarz

Popularyzator nauki z PAN: ważne, żeby w popularyzacji nauki nie przeszkadzać

PAP 07:45, 14.02.2026 Aktualizacja: 10:59, 14.02.2026
Skomentuj Popularyzator nauki z PAN: ważne, żeby w popularyzacji nauki nie przeszkadzać

Popularyzator nauki prof. Paweł Golik z Wydziału Biologii UW i z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN podkreślił, że korzyści z istnienia nauki często sprowadzane są do wymiaru czysto praktycznego: oczekiwania patentów, wynalazków, innowacji, które przełożą się na biznesy i zyski.

 

- Ale to tylko jeden z nurtów nauki. Nauka jest czymś więcej. Jednym z fundamentów cywilizacji. Daje narzędzia do rozpoznawania i zwalczania zagrożeń, takich jak teorie spiskowe czy fake newsy. Jest też nadzieją w obliczu katastrof: klimatycznej, utraty bioróżnorodności, wobec wątpliwości związanych z rozwojem narzędzi sztucznej inteligencji. Te kwestie wymagają namysłu naukowego i przekonania społeczeństwa, że to w nauce należy szukać rozwiązań problemów i odpowiedzi. Nie da się tego zrobić bez komunikacji pomiędzy nauką a społeczeństwem - wskazał profesor.

 

Zastrzegł, że nauki nie popularyzuje się obecnie dzięki odgórnym ustaleniom czy rozwiązaniom systemowym, tylko dzięki entuzjazmowi zaangażowanych badaczek i badaczy.

 

- W większości przypadków naukowcy popularyzują naukę dlatego, że bardzo ją lubią. To zresztą podobnie, jak z wyborem kariery naukowej. Nie wybiera się jej tak, jak kariery w korporacji, bo bilans włożonego wysiłku i zwrotu finansowego nie jest tu zbyt korzystny. Naukę robi się z pasji, a pasjonaci o przedmiocie pasji zwykle opowiadają z wielką przyjemnością. Dlatego chętnych do popularyzacji nauki raczej nam nie zabraknie. Dopóki będzie istniała nauka - będą też ludzie, którzy chcą ją popularyzować, nawet bez instytucjonalnych zachęt - zaznaczył naukowiec. Wspomniał, że wiele jego koleżanek i kolegów, obok normalnej działalności naukowej, prowadzi blogi czy profile popularnonaukowe, jeździ z pokazami do szkół, bierze udział w festiwalach nauki i wydarzeniach takich, jak Noc Biologów. - Najważniejsze, by tej pasji nie zdusić - podsumował.

 

W końcu 2025 roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło plan włączenia działań popularyzatorskich w ocenę jednostek naukowych (ewaluację). - Trzeba to zrobić, aby docenić popularyzację jako ważny efekt istnienia nauki. Warto też doceniać ludzi, którzy to robią - ocenił prof. Golik.

 

Zwrócił też uwagę, że włączenie popularyzacji do oceny pracy naukowej może generować ryzyko. - Wcześniejsze włączenie do oceny pracy naukowej tzw. bibliometrycznych parametrów publikacji, impact faktorów, punktów itd. - spowodowało patologię w postaci papierni (papermills), drapieżnych czasopism czy bezwartościowych publikacji powstających wyłącznie dla punktów. Dlatego trzeba uważać, aby wprowadzenie do ewaluacji popularyzacji nie skończyło się tym samym: produkowaniem bezwartościowej popularyzacji tylko dla wskaźników - zaznaczył.

 

- Nie można też zadekretować popularyzacji jako obowiązku wszystkich osób pracujących w nauce. To przyniosłoby popularyzacji ogromne szkody. Nie każdy chce, lubi i potrafi popularyzować naukę. Niektórzy niesłychanie twórczy i znakomici naukowcy są jednocześnie skrajnymi introwertykami, i wszelkie kontakty społeczne są dla nich wyzwaniem. Działalność popularyzatorska mogłaby być w ich przypadku problematyczna - tłumaczył prof. Golik.

 

Podkreślił, że większość osób popularyzujących naukę robi to dziś na zasadzie wolontariatu. - Sam to robię choćby dlatego, że badania podstawowe, które prowadzę, finansowane są przeważnie ze środków budżetowych, z podatków. Uważam, że w związku z tym społeczeństwu coś się ode mnie należy, a popularyzacja może być tym sposobem „zwrotu”; pokazania, czemu służą te zainwestowane procenty budżetu, uzbieranego z podatków społeczeństwa. Chcę się też dzielić tym, jak ciekawe i piękne rzeczy mogą z tego powstawać - uzasadniał.

 

Paweł Golik zastrzegł, że popularyzacja nauki „to nie tylko ta przyjemna część: spotkania z zainteresowanymi ludźmi i opowiadanie o odkryciach”. - Jest też ogromna, dość niewdzięczna praca związana z organizacją imprez, np. festiwali nauki. Nie możemy wymagać od osób zatrudnionych na uniwersytecie czy w instytutach PAN, żeby za darmo, po godzinach, organizowały typu wielkie imprezy. A są miejsca, gdzie tak to wygląda - zaznaczył.

 

Wiedząc, że popularyzacja nauki ma wejść do systemu, profesor oczekiwałby, żeby naukowcom, którzy popularyzują naukę, „nie przeszkadzać, nie zniechęcać do tego, a w miarę możliwości - wynagrodzić ich pracę finansowo i w systemie oceniającym działalność naukowca; pokazać, że popularyzatorzy są dla nauki ważni”. Jego zdaniem liczy się też wsparcie organizacyjne, żeby naukowcy nie musieli się zajmować rezerwowaniem sal czy pilnowaniem faktur związanych z wydarzeniami popularyzującymi naukę.

 

Profesor zwrócił uwagę, że popularyzacja nauki ma w Polsce dobrą tradycję. Już od 30 lat organizowany jest Warszawski Festiwal Nauki, po nim powstały kolejne tego typu wydarzenia, które pod względem jakości i skali odpowiadają wydarzeniom światowym. Przy czym u nas zwykle były organizowane oddolnie, ochotniczo, przez zainteresowane tym naukowczynie i naukowców.

 

Jak przypomniał, wielu wybitnych polskich naukowców pisało znakomite, przystępne książki o nauce. Biologię popularyzowali np. prof. Władysław Kunicki-Goldfinger, prof. Piotr Węgleński, prof. Andrzej Jerzmanowski; fizykę - prof. Andrzej Kajetan Wróblewski. - Takiej popularyzacji naukowcy podejmują się także dziś, ale wydaje się to coraz trudniejsze - komentuje prof. Golik.

 

Anna Ślązak (PAP)

 

zan/ agt/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%