Zamknij

Dodaj komentarz

Najgłośniejsze sprawy szpiegowskie ostatnich lat

PAP 09:10, 05.02.2026 Aktualizacja: 09:36, 05.02.2026
Skomentuj Najgłośniejsze sprawy szpiegowskie ostatnich lat

W środę wieloletni cywilny pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej usłyszał zarzut szpiegostwa na rzecz obcego wywiadu. Prokurator Alicja Szelągowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowała również, że w tym samym dniu skierowano wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

 

Po 1989 r. polskim służbom zdarzało się łapać najwięcej szpiegów właśnie „z kierunku wschodniego”, czyli rosyjskich i białoruskich, choć trafiali się także szpiedzy z innych państw.

 

W latach 90. XX w. zakończoną w sądzie aferą szpiegowską ze służbami specjalnymi byłego ZSRR była sprawa Marka Zielińskiego (majora MSW z lat 80.), który w latach 1981–1993 współpracował z wywiadem wojskowym ZSRR, a potem Rosji. Zatrzymał go w 1993 r. w Warszawie Urząd Ochrony Państwa podczas wręczania materiałów szpiegowskich attache wojskowemu ambasady Rosji, płk. Władimirowi Łomakinowi, którego potem wydalono z Polski. W 1994 r. Zielińskiego skazano na 9 lat więzienia.

 

Po 2000 r. skazano trzech byłych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych, ujętych w 1999 r. przez UOP za szpiegostwo na rzecz ZSRR na przełomie lat 80. i 90. Zbigniew H. i Zbigniew P. otrzymali po 3 lata, a Czesław W. – 4 lata więzienia. W 2005 r. skazano na 3 lata więzienia innego oficera WSI, ppor. Wojciecha S., uznanego za winnego szpiegostwa na rzecz Rosji.

 

W marcu 2005 r. wybuchła sprawa Marcina T., asystenta posła Józefa Gruszki z PSL, ówczesnego szefa komisji ds. służb specjalnych oraz komisji śledczej ds. PKN Orlen. Warszawska prokuratura oskarżyła T. o to, że od września 2003 r. spotkał się co najmniej 11 razy z trzecim sekretarzem ambasady rosyjskiej Semenem Sustawowem – rosyjskim szpiegiem, wobec którego miał zgodzić się na przekazywanie informacji za pieniądze. Niedługo po zatrzymaniu T. Gruszka doznał wylewu. W 2008 r. sąd uniewinnił jednak jego asystenta, uznając, że ten, spotykając się z Sustawowem, nie wiedział, że może on pracować dla rosyjskiego wywiadu.

 

W 2014 r. ABW zatrzymała podejrzewanych o szpiegostwo pracownika MON, ppłk. Zbigniewa J., oraz prawnika Stanisława Sz., posiadającego podwójne obywatelstwo polskie i rosyjskie. W grudniu 2017 r. Stanisław Sz. został ostatecznie skazany na siedem lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Rosji. Sąd ustalił, że od początku 2012 r. do zatrzymania odbywał spotkania operacyjne z „ustalonymi oficerami GRU” i po uprzednim przeszkoleniu wywiadowczym zobowiązał się do realizacji zadań: uzyskiwania informacji, w tym niejawnych, o polskiej energetyce, przede wszystkim o gazoporcie w Świnoujściu. Dla realizacji zleconych zadań Sz. miał m.in. ubiegać się o staż w Ministerstwie Gospodarki pod pretekstem pisania pracy doktorskiej, przy czym zataił swoje obywatelstwo rosyjskie. Ponadto miał dokonywać rozpoznania polskich dziennikarzy i ekspertów z branży energetycznej pod kątem ich przydatności dla rosyjskich służb.

 

W 2016 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał także ppłk. Zbigniewa J. na 6 lat więzienia.

 

W marcu 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał obywatela Białorusi Jurija K. na 4 lata więzienia za działalność szpiegowską przeciw Polsce w ramach białoruskiego wywiadu wojskowego. Sąd uznał, że Jurij K. od 2009 r. do aresztowania w lutym 2014 r. wykonywał „bezpośrednie rozpoznanie”, w tym fotograficzne, ważnych obiektów wojskowych w Polsce, takich jak bazy lotnicze w Powidzu, Krzesinach, Świdwinie oraz flotylla w Świnoujściu.

 

W maju 2016 r. prokuratura przedstawiła zarzut szpiegostwa Mateuszowi Piskorskiemu, byłemu posłowi Samoobrony i liderowi partii „Zmiana”. Piskorski został zatrzymany przez ABW i trafił do aresztu, gdzie przebywał aż do 2019 r., gdy rozpoczął się jego proces i mógł wyjść za kaucją. Od tego czasu udzielał się m.in. w rosyjskich mediach, a w 2025 r. związał się z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

 

W marcu 2018 r. ABW zatrzymała podejrzewanego o szpiegostwo na rzecz Rosji urzędnika jednego z resortów gospodarczych Marka W. Miał on przekazywać rosyjskim służbom informacje o planowanych działaniach polskiego rządu wobec budowy gazociągu Nord Stream 2. Akt oskarżenia dotyczył działalności Marka W. z lat 2014-2016, gdy pracował w Ministerstwie Gospodarki. W marcu 2019 r. został on skazany na 3 lata pozbawienia wolności, jednak potem Sąd Apelacyjny złagodził ten wyrok.

 

Z kolei w styczniu 2019 r. ABW zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Chin Weijinga W. – jednego z dyrektorów polskiego oddziału chińskiego koncernu telekomunikacyjnego Huawei i Piotra D. – byłego funkcjonariusza ABW i pracownika Orange. Obaj trafili do aresztu, w 2021 r. rozpoczął się ich proces w trybie niejawnym.

 

Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w nocy z 27 na 28 lutego 2022 r. w Przemyślu został zatrzymany hiszpański dziennikarz Pablo Gonzalez, który usłyszał zarzut udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce. „Mężczyzna został zidentyfikowany jako agent Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Generalnego FR (GRU). Działania na rzecz Rosji prowadził, korzystając ze statusu dziennikarskiego. Dzięki temu miał możliwość swobodnego przemieszczania się po Europie i świecie, w tym do stref objętych konfliktami zbrojnymi oraz rejonów napięć politycznych” – informował wówczas rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn. Potem okazało się, że posiadający hiszpańskie obywatelstwo dziennikarz naprawdę nazywał się Paweł Rubcow. W Hiszpanii zbudował swoją legendę dziennikarza – pracował m.in. dla kanału La Sexta – specjalizując się w sprawach Europy Wschodniej i krajów byłego ZSRR.

 

Po ponad dwóch latach prokuratura skierowała wobec niego do przemyskiego sądu akt oskarżenia, jednak nie był on już wtedy w Polsce. Na przełomie lipca i sierpnia 2024 r. Rubcow został zwolniony z polskiego aresztu w ramach wymiany więźniów między krajami Zachodu a Rosją. Na moskiewskim lotnisku był witany z honorami. Według mediów była to największa taka wymiana od czasu zakończenia zimnej wojny i objęła 24 osoby.

 

W marcu 2022 r. ABW zatrzymała pracownika Wydziału Archiwalnego Ksiąg Stanu Cywilnego w Archiwum USC m.st. Warszawy, Tomasza L. Postawiono mu zarzut współpracy z wywiadem rosyjskim. Okazało się, że Tomasz L. w 2006 r. był członkiem kierowanej przez Sławomira Cenckiewicza Komisji Likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych, gdzie miał dostęp do największych tajemnic polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Sam Cenckiewicz wyjaśniał później, że rola Tomasza L. w komisji likwidacyjnej „była marginalna i dostęp do wiedzy miał ograniczony, co potwierdzają dokumenty”.

 

We wrześniu 2025 r. sprawa Tomasza L. trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie. Prokuratura zarzuciła mu udział, w okresie od 2017 r. do 17 marca 2022 r., w działalności rosyjskiego wywiadu cywilnego oraz przekazywanie temu wywiadowi informacji, które mogły wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej. Tomasz L. miał kopiować na prywatne nośniki i fotografować telefonem służbowe dokumenty, w tym akty stanu cywilnego obywateli polskich i cudzoziemców, korespondencję z placówkami dyplomatycznymi, urzędowe szablony, wytyczne i inne dane.

 

Latem 2023 r. ABW zatrzymała 16 osób, które na terenie Polski miały brać udział w działaniach siatki szpiegowskiej pracującej na rzecz Rosji. Jedną z tych osób miał być obywatel Rosji i zawodowy sportowiec pierwszoligowego klubu hokejowego, który przebywał w Polsce od października 2021 r. i miał dokonywać rozpoznania infrastruktury krytycznej.

 

W styczniu 2026 r. przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu ruszył proces dwojga obywateli Rosji, oskarżonych o szpiegostwo – Igora R. i jego żony Iriny R. Oskarżeni odpowiadają za udział w działalności rosyjskiego wywiadu oraz przekazywanie wiadomości, które mogły wyrządzić szkodę Polsce. Igor R. został też oskarżony w sprawie nadania paczki z bombą kumulacyjną. Z kolei we wtorek Sąd Okręgowy w Zamościu skazał na 3 lata i 6 miesięcy więzienia Pawła K. za gotowość do szpiegostwa na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej i nielegalne posiadanie broni oraz amunicji.

 

Przez lata pewną rutyną było również regularne wydalanie dyplomatów rosyjskich i białoruskich oskarżanych o szpiegostwo, co zwykle spotykało się z retorsją – polegającą na wydalaniu z Moskwy lub Mińska dyplomatów polskich. Do pierwszej tego rodzaju operacji na większą skalę doszło w styczniu 2000 r., gdy UOP „rozpoznał i udokumentował” prowadzenie aktywnych działań wywiadowczych wobec Polski przez grupę obywateli Federacji Rosyjskiej przebywających w Polsce na statusie dyplomatycznym. Dziewięciu z nich wydalono wtedy z Polski.

 

W latach 90. prowadzono też sprawy osób podejrzewanych o szpiegostwo na rzecz krajów dziś uchodzących za zaprzyjaźnione. Zwykle jednak postępowanie wobec takich osób było ulgowe. W 1993 r. UOP zatrzymał np. dwie osoby podejrzane o szpiegostwo na rzecz Ukrainy. Rok później sąd wojskowy skazał na 2 lata w zawieszeniu Janusza Bojarskiego – bezrobotnego, oraz Anatolija Łysenkę, majora Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

 

W 1996 r. UOP zdemaskował amerykańskiego szpiega, oficera WSI płk. Zbigniewa Włodzimierza Sz. Ujawniła to prasa dopiero w 1999 r., twierdząc, że ówczesne władze (koalicja SLD-PSL) i prezydent Aleksander Kwaśniewski podjęli decyzję, iż szpieg nie stanie przed sądem i będzie mógł wyjechać do USA. (PAP)

 

pś/ bst/ mhr/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%