Sztuczna inteligencja może pomóc w projektowaniu skuteczniejszych bakteriofagów, ale droga do powszechnego zastosowania takiej terapii jest daleka i pełna wyzwań – ocenił w rozmowie z PAP wirusolog prof. Krzysztof Pyrć. Podkreślił, że „to ogromna szansa, ale diabeł tkwi w szczegółach”.
W ostatnich miesiącach uwagę mediów przyciągnęły doniesienia o wirusie zaprojektowanym przy użyciu sztucznej inteligencji, roboczo nazwanym Evo-?2147. Informacje te rozbudziły nadzieje na przełom w terapii fagowej, czyli leczeniu zakażeń bakteryjnych wirusami atakującymi bakterie, zwłaszcza w kontekście narastającej antybiotykooporności.
– Terapia fagowa nie jest nowym pomysłem. Stosowano ją już ponad sto lat temu, również podczas I wojny światowej. Została wyparta przez antybiotyki, które były tańsze, prostsze i bardziej uniwersalne – przypomniał prof. Pyrć.
Dodał, że dziś, gdy bakterie masowo uodporniają się na leki, zainteresowanie fagami ponownie rośnie.
W praktyce terapia fagowa jest jednak stosowana na bardzo ograniczoną skalę. – Istnieją ośrodki, także w Polsce, które oferują takie leczenie, ale dotyczy ono głównie pacjentów, u których wyczerpano inne możliwości. To nie jest rozwiązanie systemowe – zaznaczył wirusolog.
Odnosząc się do doniesień o stworzeniu wirusa przez AI prof. Pyrć podkreślił, że nie chodzi o zaprojektowanie organizmu od podstaw. – Autorzy pracowali na istniejącym bakteriofagu, próbując zmodyfikować jego właściwości. To kontynuacja badań prowadzonych od lat w biologii strukturalnej i bioinformatyce – wyjaśnił.
Zaznaczył, że sztuczna inteligencja coraz lepiej radzi sobie z przewidywaniem struktury białek i projektowaniem nowych funkcji biologicznych.
– Próba objęcia takim projektowaniem całego wirusa byłaby dużym krokiem naprzód, jeśli wyniki się potwierdzą – ocenił.
Ekspert zwrócił jednak uwagę na istotne ograniczenia. Po pierwsze, natura oferuje niemal nieograniczoną liczbę fagów, które można selekcjonować. Po drugie, nawet jeśli projektowanie komputerowe stanieje, pozostaje kosztowny i czasochłonny proces laboratoryjnej produkcji, testowania i weryfikacji biologicznej.
– Projekt w komputerze nie leczy pacjenta. Cena obliczeń może spaść, ale „dom wciąż trzeba zbudować” – podsumował.
Dodatkowym problemem jest zdolność bakterii do uodparniania się na fagi, m.in. dzięki systemom CRISPR-Cas. Dlatego coraz częściej stosuje się koktajle fagowe, co jeszcze bardziej zwiększa stopień skomplikowania i koszty terapii. – To wciąż medycyna spersonalizowana, szyta na miarę, a nie rozwiązanie masowe – podkreślił prof. Pyrć.
W jego ocenie projektowanie wirusów wymaga także szczególnej kontroli etycznej.
– Potencjał terapeutyczny jest ogromny, ale każda technologia ma też ciemną stronę. Nie możemy udawać, że zagrożenia nie istnieją – zaznaczył. – Jeśli te badania się potwierdzą, będzie to ważny krok, ale nie rewolucja z dnia na dzień. Nauka posuwa się naprzód małymi krokami – dodał.
Mira Suchodolska (PAP)
Cały wywiad opublikujemy o godz. 7.35.
mir/ mark/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20