Statut Łaskiego został uchwalony na sejmie w Radomiu w 1505 roku przez króla Aleksandra Jagiellończyka wraz z możnymi, czyli przedstawicielami szlachty, duchowieństwa i wyższych urzędów. Formalnie wszedł jednak w życie dopiero wraz z publikacją drukiem 27 stycznia 1506 roku. Od tej daty – jak przyjmował historyk prawa Wacław Uruszczak – można mówić o początku tradycji państwa prawa w Polsce.
W epoce Jagiellonów sejmy walne Korony Królestwa Polskiego nie miały stałej siedziby. Najczęściej zwoływano je do Piotrkowa Trybunalskiego, uznawanego za tradycyjne i centralnie położone miejsce obrad stanów koronnych. Zjazdy odbywały się także w Radomiu, Krakowie, Sandomierzu, Lublinie czy Parczewie. I właśnie w Radomiu, od 30 marca do 31 maja 1505 roku, obrady sejmu walnego toczyły się w kościele farnym św. Jana Chrzciciela oraz w nieistniejącym dziś Zamku Królewskim. Przez niemal dwa miesiące dyskutowano przede wszystkim nad przepisami, zgodnie z którymi król nie mógłby wprowadzać nowych praw bez zgody senatu i posłów ziemskich. Efektem tych debat była konstytucja Nihil novi. „Na jej mocy sejm stał się najwyższą władzą ustawodawczą w państwie – wskazała historyk prof. Jolanta Choińska-Mika – nowe prawa mogły odtąd powstawać wyłącznie za zgodą trzech czynników: króla, senatu i izby poselskiej”.
W tym okresie Aleksander Jagiellończyk był osłabiony politycznie po akcie mielnickim z 1501 roku, przywileju, który dawał senatowi i magnatom znaczącą kontrolę nad monarchą, a nawet przewidywał możliwość wypowiedzenia mu posłuszeństwa w razie naruszenia praw. W 1505 roku król potrzebował funduszy na obronę granic, dlatego zgodził się na zasadę Nihil novi, która ograniczała jego swobodę ustawodawczą, ale jednocześnie porządkowała proces decyzyjny. W zamian zyskiwał możliwość uzyskiwania zgody na podatki i działania wojenne w ramach jednego, scentralizowanego forum – sejmu walnego.
Po zakończeniu obrad w Radomiu przepisy zebrane podczas sejmu wymagały uporządkowania i spisania w formie jednolitego tekstu obowiązującego w całym królestwie. Zadania tego podjął się prymas Jan Łaski, o którym historyk Aleksander Hirschberg pisał, że był „pierwszą po królu osobą w Polsce”. Jak zaznaczył Uruszczak, na prośbę „posłów ziem i miast”, a być może także z inicjatywy kancelarii królewskiej, w tym samego Jana Łaskiego, prace nad uporządkowaniem uchwał sejmowych zostały rozszerzone do postaci znacznie większego dokumentu. Nie ograniczał się on do bieżących ustaw sejmu z 1505 roku, lecz stanowił próbę całościowej kodyfikacji dotychczasowego prawa Królestwa Polskiego: przywilejów, konstytucji sejmowych i norm zwyczajowych. Działania te wpisywały się w szerszy kontekst europejski. Początek XVI wieku był okresem, w którym w całej Europie nastąpiła fala kodyfikacji prawa, jak opisał to niemiecki historyk Heiner Lück. Pierwszy w Polsce tak kompleksowy zbiór praw i przepisów opatrzono rozbudowanym łacińskim tytułem, zgodnym z duchem epoki: „Commune incliti Regni Poloniae privilegium constitutionum et indultuum publicitus decretorum approbatorumque (…)” („Wspólny przywilej przesławnego Królestwa Polskiego – zbiór konstytucji i zezwoleń urzędowo ogłoszonych, uznanych i zatwierdzonych (…)”).
Preambuła dokumentu, utrzymana w klasycznym stylu królewskich przywilejów, rozpoczyna się inwokacją do Boga i podkreśla boski mandat władzy Aleksandra Jagiellończyka. Król uzasadnia w niej potrzebę zebrania rozproszonych praw i konstytucji w jeden dokument, aby upowszechnić wiedzę o jednolitym prawie obowiązującym w całym państwie. Samą zaś konieczność całościowej redakcji tłumaczy wspólną prośbą stanów sejmujących, nie tylko monarchy, lecz posłów i senatorów. Wyraża również wolę, by poddani mieli dostęp do publicznego, drukowanego tekstu prawa, co stanowiło nowatorski krok w kierunku jego transparentności. Preambuła kończy się nadaniem całemu zbiorowi mocy aktu prawnego wieczystego, czyli obowiązującego „na wieczne czasy”, z zakazem dokonywania jakichkolwiek zmian bez zgody monarchy.
Należy zaznaczyć, że samo pojęcie „privilegium” miało precyzyjne znaczenie prawne. Jak podkreślił Uruszczak, „zgodnie ze swym tytułem zbiór był przywilejem, a nie wydaniem zbiorowym przywilejów”. Oznaczało to uroczysty akt prawny władcy, sporządzony na pergaminie i uwierzytelniony pieczęcią koronną. W takiej formie ogłaszano także najważniejsze konstytucje sejmowe, mające charakter powszechnie obowiązujący.
W styczniu 1506 roku dokument ukazał się drukiem w Krakowie w oficynie Jana Hallera. Aleksandrowi Jagiellończykowi przekazano egzemplarz królewski, starannie oprawiony, z każdą stroną przewleczoną symbolicznym sznurem i całością opatrzoną pieczęcią koronną, co gwarantowało, że nikt nie mógł niczego dodać ani odjąć. Nakład obejmował 12 egzemplarzy na pergaminie (ze skór zwierzęcych), przeznaczonych dla najważniejszych urzędów i dygnitarzy, oraz większą liczbę egzemplarzy wydanych na papierze, które trafiły do kancelarii, sądów i miast jako praktyczne narzędzie stosowania prawa. Egzemplarze pergaminowe pełniły funkcję reprezentacyjną i symboliczną, natomiast papierowe – kluczową rolę w codziennej administracji i wymiarze sprawiedliwości. Monarcha docenił także wkład drukarza, który w nagrodę otrzymała dożywotnie zwolnienie z podatków.
Od momentu ogłoszenia Statutu Łaskiego drukiem w styczniu 1506 roku prawo w Królestwie Polskim przestało funkcjonować wyłącznie jako decyzja władzy i wiedza urzędników. Stało się tekstem publicznym, do którego mogli sięgać sędziowie, urzędy i miasta w całym państwie. Jednolita, drukowana forma sprawiła, że prawo zaczęło działać jako wspólny punkt odniesienia, a nie zbiór lokalnych praktyk. W tym sensie Statut Łaskiego wyznacza początek nowej epoki – uczynił prawo widzialnym, sprawdzalnym i dostępnym.
W XVII wieku jeden z egzemplarzy wywieziono do Szwecji jako łup wojenny. W 2022 roku szwedzki poseł Björn Söder wystąpił do minister spraw zagranicznych Ann Linde z wnioskiem o zwrot statutu Polsce, argumentując to historycznym znaczeniem dokumentu. W odpowiedzi szwedzkie MSZ podkreśliło, że zgodnie z ówczesnym prawem międzynarodowym łupy wojenne były legalne i nie przewiduje się ich zwrotu.
Od 2016 roku Statut Łaskiego znajduje się na Polskiej Liście Krajowej Programu UNESCO „Pamięć Świata”. Ujęcie go w tym rejestrze podkreśla jego wyjątkowe znaczenie jako kluczowego świadectwa dokumentacyjnego początku ery druku urzędowego w polskim prawodawstwie.
Marta Panas-Goworska(PAP)
mpg/ jkrz/ lm/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20