Polskie prawo karne należy do najbardziej restrykcyjnych na świecie, jeśli chodzi o zwalczanie pornografii dziecięcej, jednak w praktyce nie zawsze zapewnia ofiarom ochronę przed nowymi formami przemocy seksualnej w internecie – oceniła w rozmowie z PAP Amanda Krać-Batyra. Jej zdaniem problemem nie jest brak przepisów, lecz sposób ich stosowania przez organy ścigania, które nie nadążają za rozwojem technologii, w tym narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.
Jako przykład wskazała sprawę uczennicy z Mazowsza, której wizerunek wykorzystano do stworzenia pornograficznych materiałów typu deepfake. Postępowanie zostało początkowo umorzone, mimo że Kodeks karny penalizuje nie tylko rozpowszechnianie, ale również posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich, także w formie animacji czy materiałów wytworzonych lub przetworzonych cyfrowo.
– Zawiodło przede wszystkim stosowanie prawa, a nie jego brak. Organy ścigania bardzo często patrzyły na takie sprawy wyłącznie przez pryzmat jednego przepisu i jeśli uznawały, że nie spełnia on wszystkich znamion przestępstwa, postępowanie było umarzane – powiedziała Krać-Batyra.
Wyjaśniła, że kluczowy problem dotyczy interpretacji przepisów odnoszących się do pornografii dziecięcej, które wymagają, by małoletni był przedstawiony w trakcie czynności seksualnej. W praktyce oznacza to, że nawet fotorealistyczne, nagie wizerunki dzieci wygenerowane przez AI mogą nie zostać uznane za przestępstwo, jeśli nie przedstawiają konkretnego aktu seksualnego. W jej ocenie jest to jedna z najpoważniejszych luk systemowych.
Zaznaczyła, że w sprawie z Mazowsza istniały podstawy do zastosowania innych przepisów, m.in. dotyczących bezprawnego utrwalania i rozpowszechniania wizerunku osoby bez jej zgody, zwłaszcza w kontekście seksualnym i wobec osoby małoletniej. Wskazała, że nawet minimalne wykorzystanie dostępnych narzędzi prawnych pozwalało prowadzić postępowanie dalej, jednak organy ścigania skupiły się na jednym przepisie i po jego odrzuceniu sprawę zamknięto.
Przywołała także inne przypadki ze swojej praktyki biegłej. W jednym z nich prokuratura prowadziła postępowanie dotyczące masowego posiadania realistycznych grafik przedstawiających nagie dzieci wygenerowanych przez AI. Sprawa zakończyła się bez aktu oskarżenia, ponieważ materiały nie przedstawiały czynności seksualnych, mimo że – jak oceniła – były nie do odróżnienia od prawdziwych fotografii. W innym przypadku organy ścigania przez wiele miesięcy nie potrafiły rozstrzygnąć, czy zabezpieczone materiały przedstawiały realne dzieci, które należało zidentyfikować i objąć ochroną, czy wyłącznie wytwory algorytmu.
Zwróciła uwagę na sprawę znaną pod kryptonimem „Różowa piżamka”, która ujawniła skalę internetowych sieci przestępczych wykorzystujących dzieci. W jej tle znajdowały się nagrania z czatów wideo, na których dorośli manipulowali bardzo młodymi dziewczynkami, a materiały były nagrywane, katalogowane i archiwizowane. Jak oceniła, system w dużej mierze skoncentrował się na ściganiu sprawców, a identyfikacja ofiar i zapewnienie im wsparcia często schodziły na dalszy plan.
Podkreśliła, że treści wytwarzane przez AI, nawet jeśli formalnie nie przedstawiają realnej krzywdy, stanowią poważne zagrożenie. Wskazała, że normalizowały przemoc seksualną wobec dzieci, obniżały próg wejścia i sprzyjały eskalacji zachowań przestępczych. Zwróciła także uwagę na rosnącą skalę zjawiska oraz na to, że znaczna część tej przestępczości odbywała się w otwartym internecie, a nie – jak często się uważa – głównie w darknecie.
W jej ocenie realną poprawę ochrony dzieci mogłoby przynieść wprowadzenie skutecznej odpowiedzialności prawnej dużych platform internetowych. Jak wskazała, dopóki globalne firmy technologiczne nie ponoszą realnych konsekwencji za treści publikowane i rozpowszechniane na ich platformach, ściganie pojedynczych sprawców pozostaje niewystarczające.
Mira Suchodolska (PAP)
Cała rozmowa z Amandą Krać-Batyrą ukaże się w serwisie o godz. 6.41.
mir/ joz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20