W sobotę ma się odbyć druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050. O tę funkcję ubiegają się Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Polska 2050 powstała jako formacja, która miała zgromadzić wszystkich tych ludzi, którzy w kampanii prezydenckiej w 2020 roku wspierali kandydaturę Szymona Hołowni. W pierwszej turze tamtych wyborów prezydenckich uzyskał on poparcie 13 proc. wyborców i zajął trzecie miejsce za Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim.
Już w sierpniu 2020 powstało Stowarzyszenie Polska 2050, niedługo potem zapowiedziano utworzenie partii o tej samej nazwie, której przewodniczącym został bliski współpracownik Hołowni Michał Kobosko. Partia została zarejestrowana w marcu 2021 roku pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni. Formacja od początku starała się zyskać przyczółek parlamentarny, jednak by to było możliwe, musiała opierać się na posłach innych klubów.
Pierwszą posłanką, która określiła się jako zwolenniczka Polski 2050, była wybrana z list SLD Hanna Gill-Piątek, która we wrześniu 2020 roku ogłosiła swój akces do ruchu. W ciągu roku 2021 do formacji Hołowni przystępowali przede wszystkim posłowie znajdującej się w opozycji Koalicji Obywatelskiej. Pierwszą na początku roku była Joanna Mucha, kolejną Paulina Hennig-Kloska – trzy panie utworzyły koło poselskie ugrupowania, na czele z Gill-Piątek.
Kolejnymi parlamentarzystami byli senator Jacek Bury, a także posłowie Tomasz Zimoch, Michał Gramatyka, Mirosław Suchoń oraz wyrzucony wiosną 2021 roku z PO Paweł Zalewski. W kole znalazł się też usunięty z klubu PiS współpracownik Jarosława Gowina Wojciech Maksymowicz. Jesienią do Polski 2050 przystąpiła wybrana z list PO europosłanka Róża Thun, przechodząc do frakcji Renew Europe.
W marcu 2022 roku Hołownia zastąpił Koboskę na czele partii, natomiast już w lutym 2023 roku doszło do pierwszego odejścia – koło parlamentarne i partię opuściła pierwsza parlamentarzystka Hanna Gill-Piątek. Miało to związek z dwoma zdarzeniami. Po pierwsze Gill-Piątek reprezentowała Polskę 2050 w rozmowach z innymi klubami opozycyjnymi w sprawie głosowania nad ustawą o Sądzie Najwyższym, której przyjęcie miało warunkować uzyskanie przez Polskę środków z KPO. Ugrupowanie Hołowni, wbrew ustaleniom, finalnie nie poparło firmowanej przez rząd PiS ustawy, wystawiając „do wiatru” resztę opozycji. Ponadto właśnie w lutym Polska 2050 postanowiła zawrzeć porozumienie z konserwatywnym PSL, co nie odpowiadało dotychczasowej szefowej koła (na jego czele zastąpiła ją Hennig-Kloska).
W kwietniu 2023 roku Szymon Hołownia i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosili utworzenie wspólnego komitetu wyborczego o nazwie Trzecia Droga. W wyborach 15 października 2023 roku uzyskał on niezły wynik (14 proc. i 65 mandatów). Obie formacje postanowiły utworzyć oddzielne kluby, w klubie Polski 2050 znalazło się 33 posłów, a na jego czele stanął Mirosław Suchoń.
Polska 2050, wraz z KO, PSL i Nową Lewicą, utworzyła koalicję rządową. W wyniku zawartej 10 listopada 2023 roku umowy koalicyjnej Szymon Hołownia został wybrany trzy dni później na marszałka Sejmu na pierwszą połowę kadencji. „Mój cel i program jest prosty: chciałabym, aby rodzice, gdy w telewizji pokazują dzieciom Sejm, nie zasłaniali im oczu i nie zatykali im uszu. Przeciwnie – by mówili: zobaczcie, tak można ze sobą rozmawiać, nawet gdy się ze sobą nie zgadza” – mówił. Z kolei wicemarszałkiem Senatu z Polski 2050 został Maciej Żywno.
Przedstawiciele Polski 2050 znaleźli się też w powstałym w grudniu 2023 roku koalicyjnym rządzie Donalda Tuska: ministrem funduszy i polityki regionalnej została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministrem klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, zaś ministrem ds. społeczeństwa obywatelskiego Agnieszka Buczyńska.
Hołownia jako marszałek Sejmu od początku musiał się mierzyć z trudnymi sytuacjami. Na początku 2024 roku musiał rozwiązać problem wygaszenia mandatów skazanych przez sąd posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. W marcu przełożył na czas po wyborach samorządowych debatę nad ustawami liberalizującymi prawo aborcyjne, co wywołało spór z Nową Lewicą.
W wyborach samorządowych 7 kwietnia 2024 r. startujące wciąż jako Trzecia Droga PSL i Polska 2050 osiągnęły wynik 14 proc. w wyborach do sejmików. Jednak Polska 2050 nie wystawiła np. kandydata na prezydenta Warszawy, popierając kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, co potem zostało uznane za polityczny błąd, który zaciążył na przyszłości formacji.
W wyborach do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca 2024 roku wynik Trzeciej Drogi był gorszy niż w wyborach samorządowych, zaledwie 7 proc. Komitet wprowadził do PE trzech europosłów, jedynym europosłem Polski 2050 został Michał Kobosko. Obie formacje zastanawiały się, czy dalej kontynuować współpracę w ramach Trzeciej Drogi, ale zdecydowano się utrzymać tę koalicję do wyborów prezydenckich 2025, w których PSL obiecało poparcie kandydatury Hołowni.
Zarazem w czerwcu 2024 r. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zastąpiła Koboskę na stanowisku I wiceprzewodniczącej partii. We wrześniu 2024 r. doszło do pierwszych poważnych napięć w klubie parlamentarnym – Mirosława Suchonia na czele klubu zastąpił Paweł Śliz. Z kolei w październiku tego roku Agnieszkę Buczyńską jako ministrę ds. społeczeństwa obywatelskiego zastąpiła Adriana Porowska.
13 listopada 2024 roku, w rok po wyborze na marszałka Sejmu, Hołownia ogłosił swój start w wyborach prezydenckich. „Chcę być kandydatem niezależnym i niezależnym prezydentem; chcę być prezydentem ludzi, a nie partii politycznej” – oświadczył.
W przeprowadzonych 18 maja wyborach prezydenckich Hołownia zajął dopiero piąte miejsce z wynikiem dużo gorszym niż pięć lat wcześniej – 4,99 proc. Wyprzedzili go Rafał Trzaskowski, Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun. Dzień po wyborach Hołownia udzielił oficjalnego poparcia w drugiej turze Trzaskowskiemu. Wybory wygrał jednak 1 czerwca kandydat PiS Karol Nawrocki.
W czerwcu 2025 marszałek Sejmu poinformował o końcu Trzeciej Drogi. „PSL i Polska 2050 rozstają się przyjaźnie i z szacunkiem, a koniec współpracy nie jest definitywny” – oświadczył. Pytany o swoje polityczne plany, oświadczył: „Nie wejdę do rządu i nie będę też pełnił funkcji wicemarszałka Sejmu. Po zrealizowaniu zapisów umowy koalicyjnej zostanę wolnym politycznym elektronem, posłem RP”.
Na początku lipca wybuchła afera wokół tajnego spotkania Hołowni w domu Adama Bielana m.in. z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Według ustaleń mediów omawiana tam miała być kwestia rządu technicznego, pozostania Hołowni na stanowisku marszałka Sejmu i obaw PiS-u dotyczących zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. 7 lipca Hołownia zapewnił, że ani on, ani jego partia nie prowadzą żadnych rozmów o innej koalicji niż ta, której obecnie są częścią. Przyznał zarazem, że miejsce jego spotkania z politykami PiS było błędem.
Z kolei w końcu lipca powiedział w Polsat News, że wielokrotnie sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób „zamachu stanu”. Potem, gdy sprawa stała się przedmiotem śledztwa prokuratorskiego, Hołownia tłumaczył się, że sformułowania „zamach stanu” użył nie w znaczeniu prawnym, tylko w znaczeniu politycznej diagnozy.
W końcu lipca doszło też do zmian w rządzie – nową ministrą kultury została Marta Cienkowska z Polski 2050, zaś Adrianna Porowska straciła fotel konstytucyjnego ministra na rzecz stanowiska sekretarza stanu. Polska 2050 zaczęła się też domagać fotela wicepremiera dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, ale miało to zostać zrealizowane po listopadowej rezygnacji Hołowni ze stanowiska marszałka Sejmu.
27 września po posiedzeniu Rady Krajowej Polski 2050 Hołownia poinformował, że w styczniu 2026 zamierza ustąpić z funkcji przewodniczącego Polski 2050. – Założyłem tę organizację, dałem jej wszystko, co mogłem i co umiałem, i dalej będę dawał w takim zakresie, w jakim będzie to konieczne, ale rolą lidera jest też powiedzieć w pewnym momencie „przekazuję pałeczkę w sztafecie”. Kilka dni później ogłosił, że ubiega się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Ostatecznie stanowisko to objął w grudniu poprzedni prezydent Iraku – Barham Ahmed Salih.
W nieoficjalnych rozmowach politycy ugrupowania Hołowni przyznawali wtedy, że atak, którego ofiarą padł marszałek, zwłaszcza po lipcowych nieformalnych spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim u Adama Bielana, mocno go dotknął. Przeżył też słaby wynik w wyborach prezydenckich.
13 listopada Hołownia, zgodnie z umową koalicyjną i wielokrotnie powtarzanymi deklaracjami, zrzekł się stanowiska marszałka Sejmu. 18 listopada, również zgodnie z umową koalicyjną, jego miejsce na fotelu marszałka zajął lider Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, a Hołownia został wybrany na wicemarszałka.
Jednak już na początku października niektórzy politycy Polski 2050 przyznawali nieoficjalnie, że nie można wykluczyć, iż Hołownia zmieni zdanie i w styczniu ponownie wystartuje na szefa partii – zwłaszcza jeśli nie uda mu się objąć stanowiska Wysokiego Komisarza. – „Moim zdaniem jest 30 proc. szans, że Szymon jednak zostanie. Stanie się tak zwłaszcza wtedy, gdy szanse Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na przywództwo będą niewielkie” – powiedział wówczas PAP prominentny polityk Polski 2050.
Styczniowe wydarzenia potwierdziły ten scenariusz. 10 stycznia 2026 roku odbyła się pierwsza tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050, w związku z rezygnacją Hołowni. O przywództwo w partii ubiegało się pięć osób. Najwięcej zdobyła Pełczyńska-Nałęcz – 277 głosów. Drugie miejsce zajęła Hennig-Kloska – 131 głosów, a trzecie Joanna Mucha – 119 głosów. Za nimi znaleźli się Ryszard Petru – 95 głosów i Rafał Kasprzyk – 34 głosy.
Wszyscy przegrani zadeklarowali poparcie Hennig-Kloski w planowanej na 12 stycznia drugiej turze. Wybory te zostały jednak unieważnione z powodu błędów w systemie elektronicznym. Zaś sam Hołownia niespodziewanie nie wykluczył ubiegania się jednak o przywództwo i zaczął domagać się powtórzenia całych wyborów, a nie tylko drugiej tury.
Według stronników Pauliny Hennig-Kloski były marszałek chciał, by szefową partii została Pełczyńska-Nałęcz i dopiero gdy okazało się, że ma małe szanse, postanowił wrócić. Sama Hennig-Kloska przyznawała, że jeszcze w grudniu urzędujący lider był namawiany do walki o reelekcję, nie zdecydował się wtedy jednak.
Gdy Rada Krajowa uznała, że powtórzona zostanie tylko druga tura, Hołownia nie wykluczył odejścia z partii z grupą zwolenników.
Według styczniowego sondażu IBRiS dla Onetu na Polskę 2050 chce głosować 1,4 proc. wyborców i zamyka ona stawkę partii, których poparcie było badane. (PAP)
pś/ mhr/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20