W zakładach należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółki Dezamet podpisano we wrześniu minionego roku umowę pomiędzy PGZ a BAE Systems. Zakłada ona, że brytyjski koncern dostarczy polskiej zbrojeniówce technologie potrzebne do produkcji nowoczesnej amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, stanowiącej standard NATO i używanej przy armatohaubicach K9 i Krab.
Dyrektor BAE Systems na Polskę Mirosław Janicki wyjaśnił w rozmowie z PAP, że umowa ta obejmuje pełny transfer technologii – zarówno do produkcji tzw. skorup 155 mm, jak i procesu elaboracji materiałów wybuchowych.
Co równie istotne – przekonywał Janicki – PGZ uzyska zdolności do uruchomienia zautomatyzowanej linii do elaboracji, czyli napełniania nabojów ładunkami wybuchowymi. Dokładnie taką, jaką BAE uruchamia aktualnie w swojej nowej fabryce w Glascoed w południowej Walii.
Same skorupy produkowane są w zakładzie BAE Systems w brytyjskim Washington. W tym miejscu kęsy stali są podgrzewane do odpowiedniej temperatury i prasowane do początkowego kształtu pocisku. Następnie są obrabiane, poddawane obróbce powierzchniowej i malowane. W takiej formie są wysyłane do zakładu w walijskim Glascoed, gdzie wypełniane są materiałami wybuchowymi. Po elaboracji i kontroli jakości, pociski są gotowe.
Automatyzacja procesu wypełniania skorup materiałami wybuchowymi umożliwi PGZ zwiększenie wydajności produkcji pocisków ponad szesnastokrotnie – do 50-70 tys. sztuk rocznie.
Spółki grupy PGZ przy produkcji pocisków będą mogły skorzystać z opracowanej przez brytyjski koncern technologii topliwych materiałów wybuchowych – innej niż jest stosowana obecnie w Polsce. – Zapewni to większą elastyczność w zakresie rodzajów materiałów wybuchowych, które mogą zostać użyte – podkreślił dyrektor BAE Systems.
Dzięki Brytyjczykom pociski z Polski będą również osiągały większy zasięg – do 40 km, w porównaniu do zasięgów amunicji obecnie produkowanej w kraju.
Podpisany we wrześniu dokument zakłada pozyskanie technologii przez PGZ w terminie 2027-2028 r., co – zdaniem Janickiego – jest terminem jak najbardziej realnym. Zwrócił uwagę, że zautomatyzowana fabryka we wspomnianym wcześniej Glascoed powstała w 26 miesięcy, od zera.
BAE Systems to międzynarodowy koncern, który jest obecny w Polsce od lat. Jeden z pierwszych projektów we współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym obejmował transfer technologii potrzebnej do produkcji wież armatohaubic Krab.
Zwiększenie polskich mocy produkcyjnych do kilkuset tysięcy pocisków wielkokalibrowych rocznie, to cel, który postawiony został Polskiej Grupie Zbrojeniowej i wchodzącym w jej skład spółkom zajmującym się produkcją amunicji i materiałów wybuchowych, tj. bydgoskim Zakładom Chemicznym Nitro-Chem, świętokrzyskiemu MESKO, a także bydgoskim Zakładom Elektromechanicznym Belma, zakładowi Dezamet w Nowej Dębie oraz spółce Gamrat w Jaśle. Swoich sił w branży próbują także podmioty prywatne, takie jak Grupa Niewiadów oraz Grupa WB, która rozwija swoje kompetencje przede wszystkim w zakresie budowy pocisków rakietowych.
Szybkiemu zwiększeniu mocy produkcyjnych polskiej zbrojeniówki, jeśli chodzi o amunicję artyleryjską, ma posłużyć dofinansowanie producentów. W tym celu w ub. roku została uchwalona specjalna ustawa, na mocy której przekazano im 3 mld zł - 2 mld z budżetu MON i miliard z aktywów RARS. Środki te trafiły do zarządzanego przez Ministerstwa Aktywów Państwowych Funduszu Inwestycji Kapitałowych. Spółki chcące rozbudować swoje zdolności produkcyjne składały następnie wnioski o dofinansowanie.
Poza rozbudową fabryk kluczowa stała się kwestia pozyskania potrzebnej do produkcji nowoczesnej amunicji technologii, m.in. do produkcji tzw. prochów wielobazowych. W tym celu polskie spółki musiały rozpocząć współpracę z partnerami z zagranicy; Dezamet nawiązał współpracę z brytyjskim BAE Systems, natomiast Mesko z francuskim Eurenco.
Filip Romik (PAP)
from/ ugw/ mro/ rbk/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20