Zamknij
REKLAMA

Adele ma nowe hobby - podnoszenie ciężarów

14:46, 20.11.2021 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Ćwiczenia fizyczne to jedna z tych rzeczy, które stoją za spektakularną metamorfozą Adele, która schudła około 50 kilogramów. Jak wyjaśniła w wywiadach, zaczęła trenować, żeby odreagować stres związany z rozpadem jej małżeństwa. To ona podjęła decyzję o rozstaniu z Simonem Koneckim i przez dłuższy czas nie była pewna, czy dobrze zrobiła. Miała także ogromne wyrzuty sumienia wobec byłego męża i 9-letniego syna Angelo.

Miliony fanów na całym świecie wreszcie doczekały się jej nowej płyty. Zatytułowany "30" album miał premierę 19 listopada i niewątpliwie będzie takim samym hitem jak zapowiadający go singiel "Easy on Me". W wywiadach udzielanych przy okazji promocji płyty piosenkarka zdradza wiele zaskakujących faktów na swój temat. W jednym z nich wyjawiła, że zaczęła regularnie podnosić ciężary. "Kiedyś płakałam, a teraz się pocę. To naprawdę mnie uratowało" - powiedziała.

W ostatnim wywiadzie dla magazynu "The Face" zwierzyła się, że dzięki ćwiczeniom czuje się silniejsza nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Zniknęły również jej dolegliwości związane z kręgosłupem, z którymi borykała się od 15. roku życia. "Jestem teraz bardziej zwinna, mogę więcej rzeczy zrobić, wzmocniłam swój kręgosłup" - powiedziała. Z kręgosłupem problemy miała od dawna. "Pierwszy raz wypadł mi dysk, gdy miałam 15 lat. Leżałam chora w łóżku, kichnęłam, a mój piąty dysk wyleciał. Później stało się to z szóstym. A po porodzie mój kręgosłup był wręcz bezużyteczny" - zdradziła artystka. Wyjawiła też, że bóle pleców pojawiały się zawsze wtedy, gdy była zestresowana.

Ale to się zmieniło, gdy zaczęła regularnie odwiedzać siłownię. Początkowo Adele robiła tam ćwiczenia, które pozwoliły jej schudnąć, ale z czasem zaczęła wykonywać bardziej siłowe treningi. I - jak się okazało - teraz najbardziej lubi właśnie machanie sztangą oraz podnoszenie ciężarów. "Lubię czuć się silna. Uwielbiam to. Dziś rano podnosiłam ciężary i jestem zadowolona, bo poprawiłam wynik w stosunku do tego, co robiłam kilka tygodni temu. Kiedy czuję, że mam na barkach ciężar świata - przynajmniej mojego świata - mogę sobie z tym poradzić trochę lepiej, bo zwiększam wagę na sztandze o 5 kilogramów. To dla mnie metafora przetrwania" - wyznała.

Gwiazda niestety nie zdradziła, ile kilogramów wyciska. Ale wyznała, że dzięki ćwiczeniom jest zdecydowanie bardziej szczęśliwa. "Nie tylko z powodu utraty wagi, ale też z powodu zwiększenia samoakceptacji. Wymyśliłam takie powiedzenie: Kiedyś płakałam, a teraz się pocę. To naprawdę mnie uratowało" - powiedziała. (PAP Life)

ina/ gra/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%