Zamknij
REKLAMA

Tylko jedno zwycięstwo dzieli od spełnienia marzeń

16:05, 12.05.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

Tylko jedno zwycięstwo dzieli Aluron CMC Wartę Zawiercie od osiągnięcia historycznego sukcesu, czyli zdobycia brązowego medalu PlusLigi. Okazja do przypieczętowania trzeciego miejsca już w najbliższy piątek, 13 maja.

Zasady fazy play-off są jasne. Brązowy medal powędruje do zespołu, który wygra trzy mecze. Na razie bliżej tego rezultatu są Jurajscy Rycerze, którzy w rywalizacji z PGE Skrą Bełchatów prowadzą 2:1. Do medali zbliżyła nas pewna wygrana, którą odnieśliśmy we wtorek w bełchatowskiej hali Energia. Zawiercianie po raz pierwszy w tym sezonie pokonali rywali bez straty seta. Wcześniejsze cztery spotkania kończyły się tie-breakami, w których oba zespoły odniosły po dwie wygrane.

– Graliśmy cały czas skupieni, mieliśmy postawione konkretne zadania i respektowaliśmy to, że należy je realizować. W pierwszym i drugim secie fantastycznie spisywaliśmy się w obronie, podbijając naprawdę trudne piłki. Dzięki temu dobrze radziliśmy sobie w kontratakach. Oczekiwałem, że to będzie krótki mecz, nie taki długi, jak poprzednie – mówił we wtorek po ostatnim gwizdku trener Igor Kolaković.

Aby wygrać ponownie, trzeba zatrzymać między innymi Dicka Kooya. W meczach o 3. miejsce to właśnie przyjmujący PGE Skry Bełchatów sprawia naszym graczom najwięcej problemów. W trzech dotychczasowych starciach zdobył 51 punktów, w tym aż 10 asów serwisowych.

Rywale będą musieli uważać natomiast na Dawida Konarskiego. Nasz atakujący w tym sezonie sięgał po tytuł MVP w każdym z trzech wygranych meczów z PGE Skrą Bełchatów. Dodatkowo, w drugim spotkaniu o 3. miejsce zawierciańscy kibice w tradycyjnym głosowaniu zdecydowali, że to on był najbardziej wartościowym siatkarzem naszego zespołu. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Uroša Kovacevicia, który we wtorkowym meczu w Bełchatowie nabawił się urazu.

Atutem Jurajskich Rycerzy powinien być fakt, że zagrają przy pełnych trybunach własnej hali. Piątkowe spotkanie będzie jednocześnie ostatnim domowym starciem Aluron CMC Warty Zawiercie w tym sezonie. Warto jednak zauważać, że w fazie play-off nasz zespół paradoksalnie lepiej spisuje się w meczach wyjazdowych. Z pięciu dotychczasowych zwycięstw tylko jedno odnieśliśmy przed własną publicznością – było to 12 kwietnia, gdy w ćwierćfinale pokonaliśmy Asseco Resovię Rzeszów 3:1.

– Mnie się w Bełchatowie od zawsze dobrze grało. Tak było od pierwszych moich sezonów w PlusLidze. Fajny obiekt, cieplutko, kibice są blisko, ale wierzę, że uda nam się zamknąć to we własnej hali, przy komplecie publiczności, z naszymi kibicami. Aby tak się stało, trzeba zagrać jeszcze trzy albo i pięć bardzo dobrych setów. Po prostu lepszych od PGE Skry – mówi Dawid Konarski.

Wygrana w piątkowym meczu przypieczętuje brązowy medal Jurajskich Rycerzy. Apetyty wśród kibiców są ogromne, ponieważ byłby to historyczny sukces naszego klubu. Do tej pory najlepszym wynikiem było 4. miejsce w sezonie 2018/2019 i wynikający z niego debiut w europejskich pucharach w kolejnej ich edycji. Wtedy przegraliśmy walkę o podium z Jastrzębskim Węglem, w którego barwach występowali Dawid Konarski i Michał Szalacha, a fizjoterapeutą jastrzębian był Rafał Majchrzak.

Mecz Aluron CMC Warta Zawiercie – PGE Skra Bełchatów rozpocznie się w piątek, 13 maja, o godzinie 20:20. Bilety zostały wyprzedane. Transmisja spotkania na antenie Polsatu Sport.

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%