Zamknij

Dyrektor sportowy PZPN Dorna: Polska to dobre miejsce dla młodych piłkarzy

PAP 09:52, 30.11.2025 Aktualizacja: 10:22, 30.11.2025
Skomentuj PAP PAP

Jesienią serca polskich kibiców podbiła prowadzona przez Jerzego Brzęczka reprezentacja Polski U-21. W eliminacjach MME młodzi Polacy wygrali wszystkie sześć dotychczasowych spotkań i prowadzą w tabeli z imponującym bilansem bramek 18-1.

- Polska to bardzo dobre miejsce dla młodych piłkarzy, pod warunkiem że zostaną tu nieco dłużej - ocenił dyrektor sportowy PZPN Marcin Dorna. Podkreślił, iż zawodnicy rozwijają się przede wszystkim w klubach, gdzie spędzają 80 procent czasu.

 

- Ta kadra to ciekawe zjawisko. Trzeba docenić pracę sztabu szkoleniowego Jerzego Brzęczka. Mamy tam na przykład Darka Dudkę, Michała Siewierskiego, który na co dzień pracuje w Wiśle Kraków, ale też Arkadiusza Onyszko czy Michała Pujdaka, więc Polaka wyedukowanego w Anglii, który współpracował z Marcelo Bielsą w Leeds United. Sześć wygranych z rzędu to pierwsza taka seria od czasu, kiedy Brzęczek był... kapitanem młodzieżówki. Historia zatacza koło, oby tak było też w przypadku awansu do turnieju finałowego MME, a potem igrzysk olimpijskich - powiedział Dorna.

Zespół z Brzęczkiem w składzie wywalczył w 1992 roku srebrny medal igrzysk w Barcelonie.

- Oczywiście, cieszymy się, że każde następne pokolenie daje nam piłkarzy prezentujących dobry poziom. Najmłodszym zawodnikiem, który zadebiutował w trakcie ostatniego "okienka" reprezentacyjnego był Filip Rózga, rocznik 2006, wcześniej był to Jan Ziółkowski z 2005 i tak to idzie. To też miara sukcesu. Wierzę, że tych awansów do pierwszej kadry będzie więcej. To coś naturalnego, czas tych zawodników musi nadejść - zaznaczył Dorna.

Zaznaczył, że w reprezentacji Brzęczka są zawodnicy z roczników 2004-08, którzy grali w ME i MŚ młodszych kategorii.

- Ta suma doświadczeń sprawia, że to grupa wyjątkowo ograna w konfrontacjach z najlepszymi. Wierzę, że koleje roczniki też będą bardzo dobre - zauważył.

Jego zdaniem Polska to jest bardzo dobre miejsce dla młodych piłkarzy, pod warunkiem, że zostaną tu nieco dłużej.

- Rozegrają kilkadziesiąt spotkań w ekstraklasie, dostaną prawdziwą szansę. Ale też nie ma jednej ścieżki rozwoju. Analiza szerszej grupy zawodników wskazuje, że warto dłużej zostać i pograć. Oczywiście nigdy nie wiadomo "co by było, gdyby". Możemy rekomendować dłuższe pozostanie w kraju, bo statystyki działają na wyobraźnię - wskazał.

Nie ukrywał też, że PZPN wciąż szuka piłkarzy, którzy urodzili się za granicą, a mają polskie korzenie.

- Mamy bardzo dobrze rozwinięty skauting zagraniczny. Na świecie żyje kilkanaście milionów ludzi z prawem do polskiego obywatelstwa i paszportu, a z korzeniami - jeszcze więcej. W trakcie turnieju drużyn U-18 w Hiszpanii w ekipie Norwegii zagrał przeciwko nam zawodnik mający polskie pochodzenie i prawo do gry w naszej reprezentacji - przekazał.

Zaznaczył, że wybory, a zatem i zmiany zespołu narodowego to tendencja i wyzwanie nie tylko dla Polski, bo według angielskich statystyk 80 procent piłkarzy w tym kraju na prawo gry także w innej kadrze. Bramkarz polskiej młodzieżówki Marcel Łubik z Górnika Zabrze ma np. trzy obywatelstwa, także tureckie i niemieckie.

- Od 17 lat organizujemy spotkania w ambasadach i konsulatach w Niemczech i Anglii. Zapraszamy piłkarzy, którzy się tam urodzili, wychowali albo wyemigrowali, ale ich rodzice uznają wartość gry dla Polski jako nadrzędną. To są wyjątkowe, bardzo emocjonalne wydarzenia. Robimy takie campy również w USA i Kanadzie. To nie naturalizacja, tylko identyfikowanie - tłumaczył Dorna.

Zaznaczył, że wiek rozpoczęcia treningów sukcesywnie się obniża.

- Są sporty, do których trzeba trafić bardzo wcześnie, żeby sobie poradzić. W piłce nożnej wciąż mamy chłopców i dziewczynki trafiające do systemu szkolenia w wieku 12, 13 lat i to wciąż nie jest za późno. Kiedyś świat podwórek, gry "dzielnica na dzielnice" czy "blok na blok", był bardziej rozwinięty - powiedział.

Zwrócił uwagę, że najlepsze duże akademie futbolowe w Polsce trenują dzieci od szóstego, siódmego roku życia, ale potem ich skautowie ściągają 15-latków z często bardzo małych miejscowości.

- To kwestia ludzi, którzy dobrze pracują - ocenił.

Przyznał, że na świadomość młodzieży uprawiającej piłkę nożną ogromny wpływ mają wzorce.

- Widzimy, jak Ewa Pajor działa na wyobraźnię dziewczynek, jak Robert Lewandowski zmienił postrzeganie profesjonalisty. 13-14-letni kandydaci do gry w reprezentacji Polski dbają o dietę, pracują z psychologiem, zwracają uwagę na każdy szczegół przygotowania do treningu - wyliczył.

Zauważył, że wszystkie statystyki i dane są po to, by spróbować tłumaczyć futbol.

- Piłka nożna to sport, w którym - statystycznie - najrzadziej wygrywa faworyt. Badania prowadzone przez siedem sezonów w siedmiu ligach pokazały, że to jedynie 52 procent. Jest tak wiele niedefiniowalnych rzeczy, że faworyt niekoniecznie musi wygrać. Nawet, jeśli nie potrafimy kogoś pokonać w 10 na 10 meczów, to ten jeden możemy wygrać. I nie wiadomo, czy to nie będzie to najbliższe spotkanie. Dlatego do środy mówi się o poprzednim meczu, a od czwartku - już o kolejnym - podsumował dyrektor sportowy PZPN.

Piotr Girczys (PAP)

gir/ pp/

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%