Bartek, dzisiaj wygrywamy bez straty seta, ale chyba nikt chyba nie spodziewał się takiego wyniku i wiele osób na trybunach obstawiało, że możemy obejrzeć kolejnego tie-breaka. A ty spodziewałeś się tego?
Na pewno chciałem takiego wyniku przed meczem. Czy się spodziewałem po ostatnich trzech spotkaniach? Ciężko cokolwiek oceniać, jeśli chodzi o jakieś tam przedmeczowe predykcje. Byłem otwarty na każdy wynik, byleby zwycięski dla nas.
Naszą mocną stroną była zdecydowanie zagrywka. Rywale krwawili w przyjęciu, trener Botti próbował różnych konfiguracji na tej pozycji, ale żadna nie przynosiła poprawy. Wiedzieliście, że to właśnie tym elementem musicie wywrzeć presję na Asseco Resovii Rzeszów?
Wydaje mi się, że taki mieliśmy plan na nich od początku, żeby po prostu ryzykować na zagrywce. Nawet jeśli zepsulibyśmy jakąś, to nic się by się nie działo, bo i tak ciężej przeciwnikowi było złapać taki rytm swój grania. Gdyby go złapaliby, na pewno są drużyną ciężką do zatrzymania, bo mają naprawdę mnóstwo ofensywnych atrybutów u siebie w zespole. Taki był plan i cieszę się, że się powiódł.
Doskonale znacie Karola Butryna, który w zeszłym sezonie grał w naszych barwach. Założeniem taktycznym było wyłączenie go z ataku?
Chyba nie da się wyłączyć takich zawodników z ataku. Cieszy na pewno to, że przytrzymaliśmy troszeczkę ich środkowych i pajpa. Tak jak mówię, Karola ciężko jest na pewno zatrzymać i wyłączyć z gry.
W czterech meczach z Asseco Resovią w zeszłym sezonie aż trzy razy byłeś MVP. Dzisiaj dołożyłeś kolejną - czwartą z rzędu - statuetkę. Można już powiedzieć, że masz na nich patent?
Dobrze mi się tu gra, naprawdę bardzo lubię halę Podpromie. Naprawdę. Dla mnie jedna najlepsza jak nie najlepsza hala w Polsce do grania w siatkówkę. Dobrze się tu czuję i zawsze te mecze gdzieś tam nam wychodzą.
Dzisiaj świetnie wyglądaliście fizycznie i praktycznie nie było po was widać, że macie za sobą trzy tie-breaki rozegrane w ciągu tygodnia. To efekty pracy z trenerem Zahorskim, że zaczynacie wznosić się na swoje wyżyny?
To nie wiem, to trzeba się pytać trenera Andrzeja, kiedy ma być peak formy naszej. Na razie myślę, że też te mecze są jednak dla nas ciężkie. Może czasami nie tyle fizycznie, co psychicznie. Trzeba co 2-3 dni wznosić się znowu na wyżyny emocji i jest to na pewno trudne, a trzeba to robić. Sił fizycznych na razie nam nie brakuje i mam nadzieję, że nie zabraknie. Trzeba się skupić na tym, żeby zregenerować również głowę.
Rozmawiała Paulina Musialska,
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20