Zamknij
REKLAMA

ERGO ARENA WRESZCIE ZDOBYTA!

19:11, 10.10.2021 | M.R
Skomentuj
REKLAMA

Aluron CMC Warta Zawiercie po raz pierwszy w historii wygrała mecz w leżącej na granicy Gdańska i Sopotu hali Ergo Arena. Jurajscy Rycerze pokonali na wyjeździe Trefla Gdańsk 3:1, a MVP, podobnie jak tydzień wcześniej, został Uroš Kovačević.

Już na samym początku nasz zespół wypracował dwa punkty przewagi – mecz skuteczną krótką rozpoczął Miłosz Zniszczoł, a po chwili długą wymianę zakończył punktowy trójblok. Po udanych akcjach Uroša Kovačevicia prowadzenie urosło do stanu 7:3, ale gospodarze szybko rzucili się do odrabiania strat, stawiając na mocną zagrywkę i po ataku Kewina Sasaka na czystej siatce wyrównali na 9:9. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt przez bardzo długi czas, aż po nieudanej akcji Maxiego Cavanny z Facundo Conte oraz asie Lukasa Kampy na drugim z Argentyńczyków Trefl uciekł na 21:18. Gdańszczanie kontynuowali presję na zagrywce, ale ambitna walka o piłkę za słupkiem wprowadzonego na podwójną zmianę Miguela Tavaresa utrzymała Jurajskich Rycerzy w grze. Zawiercianie mieli w górze piłki na 22:23, ale gospodarze podbili oba ataki, a Bartłomiej Lipiński skończył piłkę z lewego skrzydła. Już przy pierwszy setbolu piłka wróciła na stronę Trefla, a Kampa kiwką oszukał Miłosza Zniszczoła, choć nasz środkowy był bliski zatrzymania go blokiem.

Drugi set zaczął się od autowego ataku Sasaka, trzy akcje później Patryk Niemiec zatrzymał na środku Pablo Crera, a chwilę później razem z Tavaresem (który pozostał na boisku) Mateusza Mikę i Aluron CMC Warta prowadziła 4:1. Dobrą passę przerwał Sasak, a za 9 metr powędrował Lukas Kampa, zagrał dwa asy przedzielone udaną kontrą Crera i to gospodarze byli na czele. Nasza drużyna wróciła na prowadzenie po kapitalnej akcji obronnej, kiedy udało się przebić piłkę, gdy gracze Trefla już cieszyli się z punktu, obronić kolejny atak i wyprowadzić skuteczną kontrę. Portugalski rozgrywający zaczął kapitalną serię na zagrywce od asa po linii, a po dwóch udanych kontrach poprawił drugim punktem, tym razem w sam narożnik po przekątnej i było już 12:8. Nie pomogła gdańszczanom podwójna zmiana Łukasza Kozuba i Mariusza Wlazłego, bo przewaga urosła do stanu 17:10 i trener Michał Winiarski musiał poprosić o drugi czas. Blok Kovačevicia w parze z Niemcem na Mice zwiększył dystans do 21:13. Znowu wartością dodaną w polu zagrywki okazał się Tavares i pierwszego setbola żółto-zieloni mieli już przy stanie 24:16. Gospodarze obronili dwie pierwsze akcje, ale przy trzeciej Kovačević poradził sobie z trudną piłką na prawym ataku.

Początek trzeciej partii należał do Uroša – jego pojedynczy blok na Mariuszu Wlazłym i udane akcje w ataku dały prowadzenie 8:5. Wtedy jednak sygnał do pościgu dał Treflowi Bartłomiej Lipiński, najpierw nieco szczęśliwie kończąc atak (piłka na challenge’u musnęła linię boczną), a następnie posyłając potężne zagrywki, po których gospodarze wygrywali akcje i objęli prowadzenie. Kovačević kontynuował świetną postawę w ataku, a Tavares na zagrywce, co pozwoliło znowu odskoczyć, ale niestety ponownie tylko na chwilę, bo goście bardzo szybko odrobili straty. Cichym bohaterem seta okazał się Wiktor Rajsner, który w jego trakcie wszedł na boisko za Patryka Niemca. Najpierw najmłodszy z Jurajskich Rycerzy skończył dwie krótkie, a następnie dołożył dwa punktowe bloki, w tym na Mariuszu Wlazłym, dający naszej drużynie aż 3 piłki setowe. Drugą z nich wykorzystał Uroš Kovačević.

Czwarty set był wyrównany tylko do momentu, kiedy na zagrywkę poszedł Miguel Tavares. Czwarty już as, kolejny bardzo trudny serwis, który przerodził się w wygraną kontrę i Aluron CMC Warta prowadziła 7:4. Gospodarze próbowali gonić wzorem poprzedniej partii, ale tym razem Jurajscy Rycerze na to nie pozwalali, grając świetnie w obronie i skutecznie na siatce. W efekcie trzy-czteropunktowa przewaga utrzymywała się bardzo długo, aż zadaniowo na zagrywce pojawił się Patryk Łaba. Przyjmujący z Gdańska miał sporo szczęścia, bo piłka przetoczyła się po siatce i straty zmalały do wyniku 17:19. Za drugim razem Łaba się pomylił, ale w kolejnym ustawieniu Trefl odrobił następne dwa punkty i wyrównał na 20:20. Kluczowy dla losów końcówki okazał się zawierciański blok, którym zapunktował najpierw Facundo Conte, a chwilę później Dawid Konarski. Drugą piłkę meczową wykorzystał atakiem z krótkiej Wiktor Rajsner, a statuetka MVP trafiła ponownie do Uroša Kovačevicia.

Trefl Gdańsk – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (25:21, 18:25, 22:25, 22:25)

Skład: Cavanna, Konarski, Kovačević, Conte, Zniszczoł, Niemiec, Żurek (L) oraz Tavares, Malinowski, Rajsner, Orczyk

MVP: Uroš Kovačević

Statystyki

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

(M.R)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%