PAP: Czym właściwie jest dogoterapia?
Jacek Gałuszka: To pojęcie nie jest tak jednoznaczne, jak mogłoby się wydawać. W praktyce obejmuje różne formy aktywności z udziałem psa. Część z nich jest bliższa terapii, część pełni funkcję wspierającą wobec innych działań terapeutycznych. Najprościej mówiąc: pies pomaga zmotywować człowieka do wykonywania czynności, które są elementem terapii lub rehabilitacji. Sam nie leczy, ale może być bardzo skutecznym wsparciem procesu terapeutycznego.
PAP: Jak to wygląda w praktyce?
J.G.: Klasycznym przykładem są zajęcia z dziećmi. Dziecko może np. czytać psu bajkę, ćwicząc umiejętność czytania albo przełamując trudności związane z nauką. Pies nie ocenia, nie poprawia, nie okazuje zniecierpliwienia. Po prostu siedzi obok i słucha. Dla wielu dzieci to ogromna różnica. Kiedy czytają przed nauczycielem czy rodzicem, boją się błędów. Obawiają się, że ktoś je poprawi albo zwróci uwagę na potknięcie. Przy psie ten stres znika. Zwierzę staje się cierpliwym słuchaczem, a jednocześnie motywatorem.
Dziecko ma poczucie, że czyta komuś, kto naprawdę chce go słuchać. To często pomaga przełamać opór przed nauką czytania albo ćwiczeniami logopedycznymi. Zdarza się, że dziecko, które wcześniej niechętnie otwierało książkę, nagle samo chce przeczytać jeszcze jedną stronę, bo pies nadal siedzi obok i czeka.
Bywa też, że dziecko ćwiczy wymowę konkretnych głosek, przywołując psa po imieniu. Jeśli zrobi to poprawnie, pies podchodzi. Dla małego pacjenta jest to znacznie bardziej motywujące niż zwykłe ćwiczenia logopedyczne.
Pamiętam historię dziewczynki, która miała problem z wymawianiem głoski „r”. Powiedziałem jej, że jeśli poprawnie wypowie imię mojej suki – Lira – pies do niej podejdzie. Kiedy w końcu jej się udało, suka podbiegła i przywitała się z nią. Od tego momentu dziewczynka zaczęła wielokrotnie powtarzać imię psa i ćwiczenie przestało być przykrym obowiązkiem. Chciała, żeby pies do niej wracał, więc sama szukała kolejnych okazji do ćwiczeń. Dla niej nie była to już terapia. To była zabawa i budowanie relacji.
PAP: Czy zdarza się, że pies osiąga coś, czego nie potrafią osiągnąć terapeuci lub rodzice?
J.G.: Czasami tak. Nie dlatego, że pies jest lepszy od terapeuty, ale dlatego, że nie jest odbierany jako ktoś, kto czegoś wymaga. Dziecko nie ma poczucia, że jest oceniane. Senior nie ma poczucia, że ktoś chce go do czegoś przekonać. Pies po prostu jest. Właśnie dlatego bywa, że człowiek zrobi dla psa coś, czego wcześniej nie chciał zrobić dla lekarza, rehabilitanta czy rodzica.
PAP: Czy podobnie dzieje się podczas rehabilitacji?
J.G.: Zdecydowanie tak. Wyobraźmy sobie osobę po udarze, która ma ograniczoną sprawność ręki. Samo wykonywanie kolejnych ćwiczeń bywa monotonne i frustrujące. Pacjent często nie widzi sensu w podnoszeniu ręki po raz setny czy wykonywaniu tych samych ruchów dzień po dniu. Kiedy jednak ta sama osoba ma za zadanie wyszczotkować psa, pogłaskać go, rzucić mu zabawkę albo odebrać od niego aportowany przedmiot, ćwiczenie nabiera sensu. Przestaje być abstrakcyjnym zadaniem rehabilitacyjnym, a staje się elementem relacji.
Pacjent koncentruje się nie na ograniczeniach własnego ciała, ale na kontakcie ze zwierzęciem. To często sprawia, że wykonuje więcej ruchów, robi to dokładniej i przede wszystkim chętniej. Łatwiej zmobilizować się do zabawy z psem niż do wykonywania mechanicznych ruchów zaleconych przez terapeutę. Koleżanka opowiadała mi o chłopcu z porażeniem, który bardzo nie lubił ćwiczeń rehabilitacyjnych. Kiedy jednak miał przeciągać się z psem zabawką, wykonywał te same ruchy z ogromnym zaangażowaniem i sam dopominał się kolejnych zajęć. Cel pozostał ten sam, zmieniła się tylko droga prowadząca do jego osiągnięcia.
Właśnie dlatego pies bywa tak skutecznym partnerem w rehabilitacji – nie zastępuje specjalisty, ale pomaga utrzymać motywację, która jest jednym z najważniejszych warunków powodzenia terapii.
PAP: Dogoterapia kojarzy się głównie z dziećmi. Tymczasem psy odwiedzają także szpitale czy domy opieki.
J.G.: To bardzo ważny obszar. Obecność psa może zmniejszać poczucie samotności, obniżać napięcie i poprawiać nastrój. Ale obowiązuje zasada: jeśli decydujesz się odwiedzać z psem dom seniora, jest rzecz, której absolutnie nie wolno ci zrobić – nie przyjść. Ci ludzie naprawdę czekają na te spotkania i traktują je jak święto.
W domach seniora bardzo często obserwuje się coś niezwykłego: osoby, które na co dzień są wycofane, mało mówią albo niechętnie uczestniczą w zajęciach, nagle zaczynają opowiadać historie o swoich dawnych psach, wspominać dzieciństwo czy rozmawiać z innymi mieszkańcami. Pies staje się pretekstem do kontaktu. Uruchamia wspomnienia, emocje i potrzebę relacji. Czasami wystarczy, że położy głowę na kolanach starszej osoby, a atmosfera całego spotkania całkowicie się zmienia. Mam wrażenie, że dla wielu seniorów nie chodzi nawet wyłącznie o samo zwierzę. Chodzi o poczucie, że ktoś na nich czeka, że ktoś przychodzi specjalnie do nich. Pies pomaga budować więź, a potrzeba bliskości i kontaktu nie znika przecież wraz z wiekiem.
PAP: Skoro dogoterapia pomaga dzieciom, osobom po urazach czy seniorom, to czy powinna być szerzej dostępna, a może nawet finansowana ze środków publicznych?
J.G.: To pytanie wraca od lat. Ale powtórzę jeszcze raz: pies nie zastępuje lekarza, psychologa czy rehabilitanta, dlatego nie powinno się traktować dogoterapii jako alternatywy dla leczenia. Jest ona raczej narzędziem, które może zwiększać skuteczność innych form terapii. Jeżeli widzimy, że obecność psa pomaga dziecku ćwiczyć mowę, pacjentowi po udarze odzyskiwać sprawność, a seniorowi przełamywać samotność, to warto zastanawiać się nad tym, jak takie działania wspierać i upowszechniać.
Dziś wiele zależy od zaangażowania fundacji, stowarzyszeń czy samych terapeutów. Dzięki temu powstaje wiele wartościowych inicjatyw, ale ich dostępność bywa ograniczona. Im więcej będzie rzetelnych badań pokazujących efekty takich działań, tym łatwiej będzie rozmawiać o ich szerszym wykorzystaniu w systemie ochrony zdrowia czy opieki społecznej.
PAP: Czy kontakt z psem rzeczywiście wpływa na poziom stresu i emocje?
J.G.: Tak. Badania sugerują, że kontakt ze zwierzęciem może podnosić poziom oksytocyny i obniżać kortyzol, choć część tych danych wciąż wymaga mocniejszego potwierdzenia. Pies daje też coś bardzo ważnego – nie ocenia, nie krytykuje i nie odwraca się od człowieka dlatego, że ten ma gorszy dzień. Ta bezwarunkowa obecność bywa niezwykle cenna dla osób chorych, starszych czy przeżywających trudności emocjonalne.
PAP: Czy każdy pies może zostać terapeutą?
J.G.: Nie. Psy pracujące terapeutycznie muszą być odpowiednio przygotowane i odporne psychicznie. Taka praca jest obciążająca również dla zwierzęcia - pies spotyka się z wieloma obcymi osobami, trafia do nowych miejsc i musi radzić sobie z różnymi sytuacjami. Dlatego potrzebuje nie tylko szkolenia, ale także czasu na odpoczynek i regenerację. Dobrostan psa jest równie ważny jak dobro pacjenta. Jeżeli zwierzę nie czuje się komfortowo, nie powinno pracować. Dogoterapia jest skuteczna tylko wtedy, gdy korzyści odnoszą obie strony tej relacji.
PAP: Dlaczego psy potrafią dotrzeć do ludzi tam, gdzie czasem nie docierają terapeuci?
J.G.: Bo bardzo uważnie odczytują nasze emocje. Reagują na mowę ciała, napięcie mięśni, ton głosu, a nawet zmiany zapachu związane ze stresem. Pies nie potrzebuje słów, żeby zauważyć, że człowiek jest smutny, zdenerwowany czy przestraszony. Często po prostu siada obok, daje swoją obecność i właśnie to okazuje się najcenniejsze. W świecie, w którym nieustannie coś oceniamy, mierzymy i analizujemy, pies oferuje człowiekowi coś bardzo prostego – akceptację i zainteresowanie. Nie pyta o wiek, chorobę, sprawność czy życiowe sukcesy. Jest obok. Być może właśnie dlatego kontakt ze zwierzęciem potrafi przynieść ulgę ludziom, którzy zmagają się z chorobą, samotnością albo trudnym momentem w życiu. Czasami najbardziej potrzebujemy nie rady czy oceny, ale czyjejś spokojnej obecności.
PAP: Czego moglibyśmy życzyć dogoterapeutom w dniu ich święta?
J.G.: Może czegoś mało romantycznego. Zawód kynoterapeuty istnieje w klasyfikacji zawodów od 2010 roku, pod numerem 323007, w towarzystwie naturopatów i refleksologów. Problem nie w tym, że go nie ma, tylko że to wciąż sama nazwa, bez wiążącego standardu, kto i jak może go wykonywać. Dlatego życzyłbym dogoterapeutom, żeby ich zawód dorósł do nazwy, którą nosi: do jasnych kryteriów pracy i rzetelnych badań, bo uznanie i pieniądze biorą się ze standardu i danych, nie z sympatii do psów.
Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)
mir/ bar/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
20-lecie Terenowego Stowarzyszenia Ruchu Harcerskiego
A potem , przy wyborach się zaczęło. Niby wybory a przewodniczący Stowarzyszenia wskazuje kto ma być przewodniczącym Kręgu i ten właśnie zostaje.
Adam
13:20, 2026-05-14
Prezes BGK: „Chrobry” ma zainwestować miliardy w firmy
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 10,000.00 Eur do 10,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 10,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI:
[email protected]
15:05, 2026-05-12
Biznesklasa Kolei Śląskich
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 20,000.00 Eur do 2,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 20,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI: Wszystkie wiadomości e-mail należy kierować na adres: [email protected]
[email protected]
15:04, 2026-05-12
Domański dla „FT”: plan przedstawiony przez Nawrockiego
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 8,000.00 Eur do 8,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 50,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI: Wszystkie wiadomości e-mail należy kierować na adres: [email protected]
[email protected]
15:01, 2026-05-12