W piątek w Unii Europejskiej zaczął obowiązywać pakt migracyjny, który przewiduje, że państwa członkowskie mogą wybierać formę wkładu w ramach mechanizmu solidarnościowego – przyjęcie migrantów, wpłatę finansową lub wsparcie operacyjne. Polska, m.in. ze względu na przyjęcie uchodźców z Ukrainy, została zwolniona z mechanizmu solidarnościowego przewidzianego w pakcie. Nie oznacza to jednak, że nie przyjmiemy innych przewidzianych w pakcie rozwiązań.
Mateusz Krępa z Ośrodka Badań nad Migracjami UW, odnosząc się do paktu migracyjnego, zaznaczył, że nie wyobraża sobie, żeby Polska nie implementowała czegoś, co jest prawem Unii Europejskiej obowiązującym nas tak samo, jak pozostałe państwa członkowskie.
- To nie jest jakaś umowa, z której możemy sobie wybierać to, co się nam podoba, a co nie. Pakt to dziewięć rozporządzeń i jedna dyrektywa, czyli po prostu prawo, które albo jest bezpośrednio stosowane - tak jak rozporządzenia, albo wymaga pewnej transpozycji - tak jak dyrektywa - powiedział.
Ekspert zwrócił uwagę, że przepisy zawarte w pakcie nie są przepisami zupełnie nowymi, np. dyrektywa recepcyjna określająca minimalne standardy przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową w państwach członkowskich jest - jak mówił - trochę odświeżoną wersją poprzedniej dyrektywy. - To nie jest żadna rewolucja - zauważył.
Dodał, że wiele przepisów przewidzianych w pakcie działa już od dawna i „w wielu aspektach nic się nie zmieni”. - Wątpliwości i polityczne kontrowersje budzą tak naprawdę dwie kwestie. Pierwsza i chyba najbardziej emocjonująca to mechanizm solidarnościowy, do którego często w publicznej debacie sprowadzany jest cały pakt. W tym wypadku Polska póki co uzyskała wyłączenie z tego mechanizmu ze względu na trudną migracyjnie sytuację czyli działania Białorusi oraz udzielenie schronienia uchodźcom z Ukrainy - powiedział.
Zaznaczył, że to zwolnienie jest jednak czasowe i corocznie będzie weryfikowane. Jednak - jak podkreślił - nawet bez tego wyłączenia pakt nie nakłada na nas obowiązku relokacji migrantów, bo mechanizm solidarnościowy poza relokacją ma do wyboru również wkład pieniężny oraz wsparcie operacyjne.
- Druga kwestia, która budzi jakieś emocje, czy wręcz krytykę ze strony organizacji zajmujących się obroną praw migrantów to procedury graniczne, czyli konieczność stosowania odrębnej procedury granicznej dla trzech podstawowych kategorii migrantów - powiedział. Dodał, że do tych kategorii nalezą: osoby o małym prawdopodobieństwie otrzymania ochrony międzynarodowej, pochodzących z państw stosunkowo bezpiecznych; osoby podające fałszywe informacje, których tożsamość nie jest zweryfikowana; osoby niebezpieczne, które mogą stanowić zagrożenie.
- Dla tych kategorii będzie przewidziana procedura graniczna, która nie umożliwia im dostępu do terytorium. To jest prawnie dosyć karkołomna konstrukcja i fikcja prawna, bo w teorii wnioskodawcy powinni mieć dostęp do terytorium kraju, w którym wnioskują o azyl - ocenił.
Dodał, że w związku z tym będą musiały powstać specjalne przestrzenie np. w rejonie przejść granicznych, gdzie takie osoby byłyby przetrzymywane. - Jest to dla państw problematyczne logistycznie - ocenił.
Ekspert dodał, że rozwiązania paktu bywają krytykowane zarówno przez osoby, które nie chcą wpuścić migrantów do kraju, jak i przez organizacje broniące praw migrantów. - Pakt z jednej strony ma ten mechanizm faktycznie umożliwiający relokację, ale ma też szereg przepisów, które uszczelniają granice, wprowadzają procedury dotyczące np. gromadzenia danych biometrycznych, przeciwdziałania nadużyciom systemu ochrony międzynarodowej, czy usprawnienia systemu prowadzącego do deportacji - powiedział.
W ocenie Krępy w Polsce raczej nikt nie zauważy tego, że pakt zaczął obowiązywać „ponieważ dotyczy on przede wszystkim ochrony międzynarodowej i migracji nieregularnych, czyli zjawisk o dość niewielkiej skali w porównaniu z migracją zarobkową".
Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk w rozmowie z dziennikarzami PAP i Polskiego Radia w Luksemburgu mówił, że Polska będzie się starała stosować te elementy paktu, które jednoznacznie uszczelniają politykę migracyjną, ale wszystkich przepisów nie wdrożymy.
Przyznał, że w pakcie znajduje się kilka „rozsądnych elementów”, które Polska zdecydowała się wdrożyć. Są to m.in. nowe podejście do polityki powrotów, zapisy dotyczące ochrony granic, w tym zakaz instrumentalizacji migracji, oraz rozporządzenie kryzysowe, umożliwiające uruchomienie specjalnych, zaostrzonych procedur w sytuacjach nagłego zagrożenia lub masowego napływu migrantów.
Z informacji, które PAP uzyskała ze źródeł unijnych, Polska nie zamierza wdrożyć m.in. zapisów zobowiązujących państwa UE do tworzenia dodatkowej infrastruktury przy granicy, w tym zapewnienia zaplecza medycznego i procedur dla migrantów. Według rządu w Warszawie nie ma takiej potrzeby, ponieważ część strażników granicznych ma przeszkolenie medyczne, a niektórzy są wykwalifikowanymi ratownikami medycznymi. Zdaniem polskich władz stworzenie tego typu punktów mogłoby utrudnić restrykcyjną ochronę granicy z Białorusią.
Duszczyk zdementował również pojawiające się w przestrzeni publicznej pogłoski, jakoby 12 czerwca, czyli w dniu, gdy w UE zacznie obowiązywać pakt migracyjny, w Polsce miały nastąpić gwałtowne zmiany w polityce migracyjnej.
Marcin Chomiuk (PAP)
mchom/ mark/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
20-lecie Terenowego Stowarzyszenia Ruchu Harcerskiego
A potem , przy wyborach się zaczęło. Niby wybory a przewodniczący Stowarzyszenia wskazuje kto ma być przewodniczącym Kręgu i ten właśnie zostaje.
Adam
13:20, 2026-05-14
Prezes BGK: „Chrobry” ma zainwestować miliardy w firmy
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 10,000.00 Eur do 10,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 10,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI:
[email protected]
15:05, 2026-05-12
Biznesklasa Kolei Śląskich
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 20,000.00 Eur do 2,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 20,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI: Wszystkie wiadomości e-mail należy kierować na adres: [email protected]
[email protected]
15:04, 2026-05-12
Domański dla „FT”: plan przedstawiony przez Nawrockiego
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 8,000.00 Eur do 8,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 50,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI: Wszystkie wiadomości e-mail należy kierować na adres: [email protected]
[email protected]
15:01, 2026-05-12