Uczelnia poinformowała w czwartek w komunikacie, że przeanalizowano ponad 32 tys. publikacji w mediach tradycyjnych, blisko 350 tys. wpisów w mediach społecznościowych.
„Jako lekarz, ale też jako naukowiec, nie mam wątpliwości, że wiedza to dziś za mało. Kluczowe staje się to, czy umiemy ją przekazać. Dezinformacja medyczna faktycznie zagraża życiu, a tym samym uderza w bezpieczeństwo państwa. Trzeba zacząć o tym mówić głośno i wyraźnie” - podkreślił cytowany w komunikacie rektor prof. Piotr Ponikowski.
Raport „Dezinformacja medyczna” objął przekaz w mediach tradycyjnych oraz społecznościowych dotyczący zdrowia, profilaktyki, leczenia, szczepień, medycyny alternatywnej i sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia. Od stycznia 2025 roku do 14 maja 2026 roku odnotowano ponad 32 tys. publikacji w portalach, prasie, radiu i telewizji. Wygenerowały one ponad 2,6 mld kontaktów z przekazem, a ich szacunkowa wartość reklamowa AVE przekroczyła 3,45 mld zł (AVE to ekwiwalent reklamowy – metoda oceny wyrażająca wartość finansową danego przekazu, gdyby był on reklamą). W mediach społecznościowych zmonitorowano 347 tys. wpisów o łącznym zasięgu ponad 850 mln kontaktów.
„Raport obejmuje zarówno treści fałszywe, jak i materiały eksperckie, informacyjne oraz fact-checkingowe, które analizowały lub prostowały nieprawdziwe narracje. Wniosek jest prosty: dezinformacja medyczna weszła do głównego nurtu. Funkcjonuje na styku mediów, platform społecznościowych, polityki, prawa, marketingu i codziennych wyborów pacjentek oraz pacjentów” - napisali autorzy raportu.
Raport pokazuje też ważną zmianę w trendach pojawiania się fałszywych treści. Największą część przekazu nadal stanowią narracje antyszczepionkowe, odpowiadające za 54 proc. treści. Jednakże drugą kategorią są już teorie żywieniowe i lifestyle, z udziałem 23 proc. Kolejne miejsce zajmują narracje środowiskowe, m.in. chemtrails, 5G, Wi-Fi i fluoryzacja, z udziałem 16 proc.
„Dezinformacja medyczna przestała być zbiorem pojedynczych fake newsów. Dziś tworzy cały ekosystem narracji. Łączy ruchy antyszczepionkowe, teorie ukrytych prawd, gabinety pseudoterapii oraz influencerów zdrowotnych bez kwalifikacji medycznych. Jej siłą nie są wyłącznie fałszywe informacje, ale umiejętność gry na naszych emocjach” - podkreśliła dr Dorota Sikora z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Po pandemii COVID-19 dezinformacja medyczna kojarzy się głównie z narracjami antyszczepionkowymi. Raport pokazuje jednak, że ten obraz jest już niepełny. Fałszywy przekaz coraz częściej zaczyna się od pozornie niewinnej porady: „wzmocnij odporność”, „sprawdź pasożyty”, „usuń przyczynę”, „lekarze tego nie powiedzą”. Nie brzmi jak frontalny atak na naukę. Brzmi jak troska o zdrowie, samodzielność i odzyskanie kontroli nad własnym ciałem.
„To szczególnie niebezpieczny mechanizm. Dezinformacja w obszarze stylu życia wykorzystuje realne pojęcia z medycyny, biologii i dietetyki, lecz łączy je z fałszywymi obietnicami. Dieta rzeczywiście wpływa na zdrowie, mikrobiota jelitowa jest ważnym obszarem badań, aktywność fizyczna ma znaczenie. Problem zaczyna się tam, gdzie z prawdziwych przesłanek wyprowadza się obietnice, że dieta zastąpi leczenie onkologiczne, głodówka „zresetuje” organizm, a wysokie dawki witamin wyleczą poważną chorobę” - czytamy w komunikacie.
Szczególne miejsce w raporcie zajmują szczepienia przeciw HPV. Temat profilaktyki nowotworowej w części przekazów społecznościowych został przeniesiony na pole konfliktu kulturowego. Pojawiały się narracje o „seksualizacji dzieci”, ingerencji państwa w prawa rodziców czy „eksperymencie na dzieciach”.
„Szczepienia przeciw HPV są jednymi z najlepiej przebadanych szczepień, a mimo to stały się celem dezinformacji realnie zwiększającej liczbę nowotworów i zgonów” - zauważyła dr Kamila Ludwikowska, prodziekan ds. rozwoju i innowacji UMW oraz zastępca kierownika Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW.
Raport opisuje także rolę platform i nowych autorytetów. W mediach społecznościowych dominował YouTube, odpowiadający za 54,2 procent wpisów dotyczących dezinformacji medycznej. Format wideo sprzyja budowaniu zaufania. Twórca pokazuje twarz, mówi prostym językiem, opowiada historie pacjentów i obiecuje konkretne rozwiązania. W przekazach pseudomedycznych personalizacja staje się jednym z głównych narzędzi wiarygodności.
Osobnym ryzykiem jest sztuczna inteligencja. Raport opisuje AI-lekarzy, deepfake’i i reklamy cudownych suplementów. Fałszywy lekarz w białym kitlu, mówiący spokojnym tonem i obiecujący prostą terapię, może być trudniejszy do rozpoznania niż anonimowy komentarz na forum. Technologia ułatwia produkowanie treści, które wyglądają profesjonalnie, choć prowadzą odbiorców w stronę ryzykownych decyzji.
Jednym z ważnych mechanizmów opisanych w raporcie jest technika autorytetu. Dezinformacja korzysta z białego kitla, tytułów naukowych, wykresów, przypisów i trudnych terminów. Pojawia się też zjawisko „zombie papers”, czyli powoływania się na zdyskredytowane lub wycofane publikacje naukowe, które nadal krążą w sieci jako rzekome dowody.
„Wnioski raportu są jednoznaczne. Dezinformacja medyczna nie jest wyłącznie problemem internetu. Dotyczy decyzji zdrowotnych podejmowanych przez realnych ludzi, często w chorobie, strachu i presji czasu. Wymaga współpracy lekarzy, naukowców, edukatorów, dziennikarzy, fact-checkerów, prawników i instytucji publicznych” - podsumowano w komunikacie. (PAP)
ros/ agt/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
20-lecie Terenowego Stowarzyszenia Ruchu Harcerskiego
A potem , przy wyborach się zaczęło. Niby wybory a przewodniczący Stowarzyszenia wskazuje kto ma być przewodniczącym Kręgu i ten właśnie zostaje.
Adam
13:20, 2026-05-14
Prezes BGK: „Chrobry” ma zainwestować miliardy w firmy
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 10,000.00 Eur do 10,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 10,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI:
[email protected]
15:05, 2026-05-12
Biznesklasa Kolei Śląskich
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 20,000.00 Eur do 2,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 20,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI: Wszystkie wiadomości e-mail należy kierować na adres: [email protected]
[email protected]
15:04, 2026-05-12
Domański dla „FT”: plan przedstawiony przez Nawrockiego
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych, krótkoterminowe i długoterminowe, w wysokości od 8,000.00 Eur do 8,000,000.00 Eur, wyłącznie dla poważnie myślących pożyczkobiorców. Firmy mogą uzyskać pożyczkę w kwocie do 50,000,000.00 Eur. Oprocentowanie wynosi 2% przez cały okres spłaty pożyczki, od 1 roku do 30 lat. Zainteresowani pożyczkobiorcy proszeni są o kontakt mailowy w celu złożenia wniosku. Adres e-mail pożyczkodawcy: [email protected] Aby złożyć wniosek, prosimy o kontakt pod poniższymi danymi: KWOTA POŻYCZKI: CZAS TRWANIA: NUMER WHATSAPP: KRAJ: CEL POŻYCZKI: Wszystkie wiadomości e-mail należy kierować na adres: [email protected]
[email protected]
15:01, 2026-05-12