Badacz zajmuje się m.in. problematyką pogranicza, tożsamości oraz zróżnicowania kulturowego i etnicznego. Obecnie analizuje proces uobywatelniania i rekonstrukcji tożsamości osób przybywających z Białorusi do Polski.
Pytany o to, jak powinna wyglądać skuteczna polityka migracyjna, podkreśla, że jej punktem wyjścia powinna być rzetelna diagnoza. – Trzeba wiedzieć, ilu ludzi i o jakich kompetencjach potrzebuje gospodarka, jak szybko starzeje się społeczeństwo oraz jakie są możliwości przyjęcia migrantów w regionach – wskazał dr Michał Dąbrowski w rozmowie z PAP. Wśród tych możliwości wymienił m.in. dostępność mieszkań, szkół, opieki zdrowotnej i transportu.
Kolejnym krokiem – jak zaznaczył – powinno być uporządkowanie kanałów migracji. – Potrzebujemy mniej spontaniczności, a więcej przewidywalności: jasno określonych profili kompetencyjnych, zasad uznawania kwalifikacji, programów stażowych i przejrzystych ścieżek do stałego pobytu – wyjaśnił.
Równolegle konieczne jest – jego zdaniem – rozwijanie instytucji wspierających integrację. – Chodzi o kursy językowe, edukację międzykulturową, doradztwo zawodowe oraz współpracę samorządów z pracodawcami – wymienił. – Tylko w ten sposób można ograniczyć napięcia społeczne i wzmocnić stabilność rynku pracy – dodał.
Socjolog podkreślił, że polityka migracyjna nie powinna być oparta ani na strachu, ani na uproszczonych wyobrażeniach. – Musi być odporna na ideologizację, a jednocześnie oparta na danych i lokalnych uwarunkowaniach – zaznaczył. W jego ocenie oznacza to m.in. konieczność monitorowania skutków migracji, np. wpływu na rynek mieszkaniowy, edukację czy bezpieczeństwo, a także prowadzenia przejrzystej komunikacji z obywatelami.
Dr Dąbrowski zwrócił uwagę, że w Polsce wciąż brakuje spójnej strategii w tym obszarze. – Przez lata patrzyliśmy na migrację głównie jako na odpływ własnych obywateli. Tymczasem dziś rynek pracy odczuwa niedobór pracowników, a demografia wskazuje na pogłębiające się problemy – powiedział.
Wydarzenia, takie jak wybory prezydenckie w 2020 roku na Białorusi, a potem wybuch pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 r., spowodowały, że zaczęliśmy być społeczeństwem imigracyjnym. - Zostaliśmy zaskoczeni skalą napływu migrantów, a polityka publiczna nie nadążała za potrzebami – przyznał socjolog. – Z jednej strony konieczna była szybka reakcja, z drugiej – zabrakło długofalowego podejścia. Nagłe zmiany migracyjne są dużym obciążeniem dla systemu społecznego, który nie zawsze potrafi je odpowiednio uporządkować – dodał.
Jak podkreślił, proces „uobywatelniania” migrantów, czyli ich stopniowego włączania w życie społeczne, wymaga spójnej i przewidywalnej strategii. – Bez niej trudno ograniczyć napięcia i budować trwałą integrację – zaznaczył.
Jego zdaniem obecne rozwiązania prawne są fragmentaryczne. – Mamy instrumenty przestarzałe (jak ustawa o repatriacji), selektywne (jak Karta Polaka) oraz interwencyjne (jak przepisy dla uchodźców wojennych). Brakuje całościowego podejścia opartego na przewidywaniu i zarządzaniu napływem – ocenił.
Badacz przypomniał, że doświadczenia innych krajów pokazują, jak duże znaczenie może mieć dobrze zaplanowana integracja. – Szybkie otwarcie bez odpowiedniego przygotowania może prowadzić do napięć społecznych – zauważył, odwołując się m.in. do przykładów Niemiec i Francji.
Od 2019 r. Białorusini są drugą najliczniejszą grupą cudzoziemców w Polsce. Ich migracja wyraźnie nasiliła się po sfałszowanych wyborach prezydenckich na Białorusi w 2020 r.
Jak podaje Instytut Europy Środkowej w analizie „Demograficzne problemy Białorusi”, na początku 2025 r. w Polsce przebywało ok. 300 tys. obywateli Białorusi. Dla porównania, w 2019 r. było ich ok. 50 tys., co oznacza sześciokrotny wzrost.
Według danych ZUS pod koniec czerwca 2024 r. w systemie zarejestrowanych było ponad 134 tys. obywateli Białorusi, a ponad 131 tys. posiadało pozwolenie na pobyt. Z kolei numer PESEL miało 310 tys. Białorusinów.
Z raportu Urzędu do Spraw Cudzoziemców z kwietnia 2025 r. wynika, że najwięcej obywateli Białorusi mieszka w woj. mazowieckim (53 tys.) i podlaskim (15 tys.). Ponad 144 tys. Białorusinów posiada ważny dokument pobytowy w Polsce. Najczęściej jest to pobyt czasowy – ponad 90 tys. zezwoleń. Ponad 42 tys. osób ma pobyt stały, głównie dzięki Karcie Polaka lub polskiemu pochodzeniu.
Anna Mikołajczyk-Kłębek (PAP)
wl/ bar/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20