Jak podaje Krajowy Rejestr Nowotworów (KRN) nowotwory jądra stanowią 1,6 proc. zachorowań na nowotwory złośliwe u mężczyzn. Ale w grupie wiekowej 20-44 lat są najczęściej występującym nowotworem złośliwym – 25 proc. zachorowań. W 2023 r. raka jądra zdiagnozowano u 1321 mężczyzn w Polsce, a 137 zmarło z jego powodu.
Pierwsze objawy raka jądra najczęściej mają postać wyczuwalnej zmiany w obrębie jądra — guzka, stwardnienia, powiększenia, uczucia ciężaru lub zmiany konsystencji jądra. Ból może się pojawić, ale jest objawem raczej rzadkim, a jego brak bywa przyczyną opóźnienia decyzji o konsultacji lekarskiej. Tymczasem kluczowe znaczenie ma czas reakcji.
- Im wcześniej wykryjemy nowotwór jądra, tym rokowania pacjenta są lepsze. Nawet w stadiach zaawansowanych, z obecnością licznych przerzutów, istnieje duża szansa na uzyskanie trwałego wyleczenia, dlatego wiedza musi wyprzedzać strach – zaznaczył prof. Paweł Wiechno, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Narodowym Instytucie Onkologii, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP.
Onkolog przypomniał, że rak jądra dotyczy przede wszystkim mężczyzn młodych, często dopiero wchodzących w dorosłość. Jednak czujność onkologiczna powinna dotyczyć wszystkich panów, niezależnie od wieku, ponieważ choroba może wystąpić również w starszej grupie wiekowej. Jest to tym istotniejsze, że rak jądra nie jest objęty populacyjnym programem badań przesiewowych. Dlatego szczególnej wagi nabiera świadomość własnego ciała i umiejętność zauważenia niepokojącej zmiany. Zdaniem prof. Wiechno warto, by panowie sami się badali, ponieważ to może skrócić drogę do konsultacji lekarskiej.
Każda zmiana w jądrze wymaga oceny specjalisty – urologa lub onkologa klinicznego, do którego nie jest wymagane skierowanie.
W podjęciu decyzji o wizycie u lekarza wciąż istotną przeszkodą może być uczucie skrępowania. - Wielu mężczyzn odkłada konsultację z powodu wstydu lub trudności w nazwaniu problemu, tymczasem z perspektywy lekarza najważniejsze jest samo zgłoszenie się - niezależnie od formy przekazania informacji – zaznaczył prof. Wiechno.
Podkreślił, że w przypadku raka jądra proces diagnostyczno-terapeutyczny jest zazwyczaj dobrze zorganizowany i dynamiczny. Od rozpoznania do zakończenia leczenia może upłynąć stosunkowo krótki czas, niekiedy liczony w tygodniach - Dlatego nie ma potrzeby odkładać decyzji, ani utrudniać sobie dostępu do właściwej opieki – ocenił onkolog.
Prof. Wiechno zwrócił też uwagę na rozpowszechnienie nieprawdziwych przekonań na temat raka jądra, np., że urazy, noszenie obcisłej bielizny, korzystanie z sauny czy aktywność fizyczna, taka jak jazda na rowerze, mogą zwiększać ryzyko zachorowania na ten nowotwór. Twierdzenia te nie znajdują potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej. Podobnie mylące jest przeświadczenie, że brak przypadków raka jądra w rodzinie oznacza niskie ryzyko zachorowania. Choć wywiad rodzinny może mieć znaczenie, większość pacjentów nie miała wcześniej takich doświadczeń wśród najbliższych. W onkologii brak historii choroby w rodzinie nie jest więc czynnikiem ochronnym, a jedynie jednym z wielu elementów oceny ryzyka.
Raka jądra rozpoznaje się częściej w grupie mężczyzn niepłodnych. Dlatego wydaje się, że niepłodność, wnętrostwo i nowotwór zarodkowy jądra mogą mieć jakieś wspólne przyczyny. Ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach obserwuje się wyraźny wzrost częstości zachorowań na ten nowotwór - badacze podejrzewają, że istotną rolę odgrywają również niekorzystne zmiany środowiskowe.
Integralną częścią rozmowy z pacjentem cierpiącym na raka jądra jest temat płodności. Wynika to z faktu, że choroba dotyczy najczęściej mężczyzn, będących na etapie planowania życia rodzinnego. Jak podkreślił prof. Wiechno, nowotwór jądra na wczesnych etapach, kiedy leczenie często ogranicza się wyłącznie do usunięcia jądra, nie ma większego wpływu na płodność pacjenta.
Jednocześnie wiadomo, że sama choroba lub zastosowane leczenie może płodność zaburzać. Dlatego standardem postępowania jest rozmowa o możliwościach jej zabezpieczenia jeszcze przed rozpoczęciem terapii. Co istotne, jedno zdrowe jądro, przy zachowanej prawidłowej spermatogenezie czyli procesie wytwarzania plemników, jest wystarczające do naturalnego ojcostwa.
- Mamy wielu byłych pacjentów - ojców, którzy cieszą się udanym życiem seksualnym i potomstwem – skomentował onkolog. Jak zaznaczył, w większości przypadków nie obserwuje się istotnych zaburzeń gospodarki hormonalnej, a po usunięciu jednego jądra poziom hormonów zwykle dość szybko się wyrównuje.
- Należy jednak pamiętać, że leczenie może wiązać się z ryzykiem zaburzeń metabolicznych, dlatego warto omówić z lekarzem sposoby ich ograniczania i odpowiednie postępowanie wspierające zdrowie po zakończeniu terapii – podkreślił.
W jego opinii rak jądra, mimo swojej specyfiki, należy dziś do nowotworów o bardzo dobrym rokowaniu, a skuteczność leczenia w dużej mierze zależy od uważności i gotowości do działania. Ponieważ młodzi mężczyźni są coraz bardziej świadomi swojego zdrowia, ważne jest, by wykorzystać tę szansę i zachęcać ich do badań oraz większej czujności onkologicznej.
- O raku jądra warto mówić spokojnie, rzeczowo i bez skrępowania. Nie po to, by wzbudzać niepokój, lecz po to, by nie przeoczyć momentu, który może zdecydować o skuteczności leczenia i dalszym przebiegu choroby – podsumował prof. Wiechno. (PAP)
jjj/ zan/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20