,„Patostreaming” to transmitowanie w internecie ekstremalnych zachowań o charakterze wulgarnym, obscenicznym, szokującym lub brutalnym. Patostreamerzy zarabiają m.in. poprzez „donate”, czyli dobrowolne wpłaty od widzów, za które wykonują obiecane czynności, np. wdają się w bójki. Twórcy transmitują na żywo m.in. na platformach takich jak Twitch, YouTube czy Kick. W Polsce zjawisko zyskało popularność w 2017 r.
Urząd Komunikacji Elektronicznej przeprowadził we wrześniu ub.r. badanie konsumenckie na osobach w wieku od 7 do 17 lat, według którego ponad jedna czwarta (27,8 proc.) dzieci i młodzieży przyznała się do oglądania patostreamingów. Największy odsetek odbiorców stanowią osoby w wieku 10-12 lat (34,1 proc.) oraz osoby między 7. a 9. rokiem życia (30,6 proc.). Przynajmniej raz za dostęp do patostreamów - zgodnie z badaniem - zapłaciło 34,5 proc. nieletnich.
Marta Wojtas, koordynatorka prowadzonej przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę Poradni Dziecko w Sieci, powiedziała PAP, że patostreamy wpływają na rozwój młodych osób poprzez promowanie zachowań autodestrukcyjnych i związanych z działaniami antyspołecznymi. Podkreśliła, że to może być przemoc, ale także zażywanie różnych substancji czy ryzykowne zachowania w kontekście własnego zdrowia i bezpieczeństwa, a także innych osób. - Dzieci, oglądając takie materiały, zaczynają mieć wrażenie, że to, co widzą, jest czymś normalnym, co można powielać - wyjaśniła ekspertka.
Dr hab. n. medycznych psychiatra Andrzej Silczuk, kierownik Zakładu Psychiatrii Środowiskowej Wydziału Nauk o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, powiedział PAP, że powyższe dane są alarmujące, gdyż mówią o osobach małoletnich, które ujawniły, że sięgały po takie treści. - Ujawnienie jest elementem woli. Zakładając, że blisko co trzecie dziecko jest w stanie potwierdzić, że to robi, moglibyśmy przyjąć, że ta wartość jest znacznie wyższa, może nawet przerażająco wysoka. W tych okolicznościach mówimy o zjawisku ogólnospołecznym. Jego konsekwencją jest zmniejszenie progu wejścia bodźca wzrokowo-słuchowego i wyobrażeniowego. Patostreaming polega bowiem m.in. na tym, aby zaprezentować treści wykraczające poza zachowania normatywne - wyjaśnił Silczuk.
Wskazał, że należy zadać także pytanie o rolę patostreamingu w przedstawianiu zachowań mających kontekst seksualny. - Edukacja seksualna mogła być nadzieją, żeby w rozsądny, ekspercki sposób przygotować dzieci chociażby do odsiewania treści, które mogłyby dla nich szkodliwe. W naszym kraju głównym edukatorem seksualnym są rówieśnicy i pornografia. W tej pornografii możemy podejrzewać, że również istnieje obszar patostreamingowy. To nie jest ta romantyczna, waniliowa pornografia, która zakładałaby etyczną perspektywę osób uczestniczących, ale może prezentować zachowania parafiliczne, przemocowe, poniżające - wskazał dr hab. n. med. Silczuk.
Dodał, że nie jesteśmy dziś w stanie powiedzieć, iż istnieje jeden bodziec, który wpływa na pogorszenie stanu psychicznego i zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. - Dostęp dzieci do takich treści to nie tylko element relacji rówieśniczej, ale zaniedbań po stronie opiekunów. Być może zapewnienie większej uważności, więcej uwagi, wspólne aktywności w miejsce skupiania się na pracy i wszystkich innych pozadomowych rzeczach, byłyby rozwiązaniem, aby zmniejszyć zaangażowanie dzieci w oglądanie tego typu treści - wskazał dr hab. n. med. Silczuk.
Z kolei medioznawca z Uniwersytetu SWPS i kierownik Obserwatorium Praktyk Medialnych dr Karol Jachymek zauważył, że bardzo wiele dzieci oglądających tego typu treści może nie do końca rozumieć, że ma do czynienia z czymś, co jest negatywne. Dodał, że sam patostreaming może być problematycznym terminem, m.in. ze względu na to, co dany odbiorca uzna za szkodliwą treść.
Dodatkowo - według eksperta - dzieci oglądają patotreści na różne sposoby. - Z jednej strony patostreamingi można oglądać fascynując się tym, co widzimy na ekranie i uznając, że to jest droga życiowa, którą chcemy podążać. Z drugiej strony dzieci mogą oglądać te treści ze zwykłej ciekawości, dlatego że np. ich koledzy o tym rozmawiają - zaznaczył. Dr Jachymek wyjaśnił, że spora część dzieci ogląda takie treści również ze względu na to, że trafiła na nie przypadkiem. Dodatkowo są również młode osoby, które patotreści oglądają np. dla żartów i nie czerpią z nich wzorców, ani nie uznają ich za wartościowe.
UKE sprawdziło również stosunek dzieci do gali freak fightowych. Niemal połowa respondentów (46,5 proc.) przyznała, że oglądała galę FAME MMA. Największy odsetek odbiorców gali freak fightowej zadeklarowały osoby między 15. a 17. rokiem życia (53,2 proc.). Wśród dzieci między 7. a 9. rokiem życia galę obejrzało co drugie dziecko (50 proc.). FAME MMA oglądało także 44,7 proc. osób w wieku 10-12 lat i 35,5 proc. osób między 13. a 14. rokiem życia. FAME MMA to nie jedyna polska federacja organizująca gale freak fightowe - walki organizuje również Prime MMA i Clout MMA.
Dr Jachymek zwrócił uwagę na rolę platform społecznościowych w kontekście patostreamingu. - Jednym z największych problemów jest odpowiedzialność platform za to, że tego typu treści są dystrybuowane m.in. do najmłodszej grupy wiekowej - podkreślił. Choć - jak przyznał - trudno zdefiniować, czy w ogóle jest jakaś grupa wiekowa, dla której tego typu treści byłyby odpowiednie.
Dodał, że bardzo trudno jest ochronić dzieci przed tymi treściami, m.in. dlatego, że niektórzy patostreamerzy stali się znanymi influencerami. Chodzi o twórców, którzy popularność zdobyli nagrywając patotreści, jednak później zmienili swój wizerunek publikując dopuszczalne treści. Według ekspertki dzieci często trafiają na patostreamy nie tylko dlatego, że podpowiadają im to algorytmy, a dlatego, że śledzą jakiegoś influencera, który wcześniej zajmował się patostreamingiem.
Kwestię patostreamingu zbadał również Państwowy Instytut Badawczy NASK. Według raportu „Nastolatki” jedna piąta nastolatków (22 proc.) przyznała, że natrafiła w internecie na treści cechujące się wulgarnością, obscenicznością lub przedstawiające zachowania przemocowe. Patostreamy mają częściej oglądać chłopcy - taką czynność zadeklarowało 26 proc. z nich. W przypadku dziewcząt ze zjawiskiem styczność miało mieć 18 proc.
NASK zwrócił również uwagę na różnice w rodzaju szkoły, do jakiej uczęszcza uczeń lub uczennica. Według badania największą grupą odbiorców patostremów są uczniowie szkół branżowych (27 proc.) i technikum (26 proc.). Mniej takich treści oglądają uczniowie szkoły podstawowej (20 proc.) i liceum (19 proc.).
Z badania wynika, że prawie co trzeci rodzic (29 proc.) nie umie jednoznacznie odpowiedzieć, czy jego nastoletnie dziecko ogląda patostreamy. Ekspert zauważył, że te wyniki mogą świadczyć o tym, że codzienna konsumpcja internetu przez nasze dzieci nie jest na co dzień tematem rozmów. - Tu nawet nie chodzi o to, żeby rodzic musiał być ekspertem od technologii, ale o to, żeby ta tematyka korzystania z internetu stała się być może też jakąś przestrzenią codziennych rozmów - podkreślił.
Jak dodał, bardzo ważnym elementem edukacji medialnej dzieci jest budowanie w nich odporności i umiejętności krytycznego myślenia w świecie, w którym coraz trudniej jest postawić kreskę pomiędzy tym, co cyfrowe, a co nie.
Weronika Moszpańska, Tomasz Więcławski (PAP)
PAP przeanalizowała zjawisko patostreamingu w Polsce oraz próby jego zwalczania.
W serwisie nadaliśmy następujące depesze z cyklu:
W czwartek:
Donate, Fame MMA i Daniel „Magical” – czym jest patostreaming
Deklaracje, raporty i trzy ustawy – Polska od ośmiu lat próbuje zwalczyć patostreaming
Karnistka: nowe przepisy o patostreamingu mogą w praktyce nie działać (wideo)
W piątek nadamy:
Panoptykon: ustawa implementująca w Polsce DSA jest potrzebna
Sejm pracuje nad przepisami o zakazie patostreamingu – swoje propozycje mają KO i PiS
wm/ twi/ bar/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20