Msza krzyżma, po łacinie missa chrismatis, zasadniczo sprawowana jest w godzinach porannych Wielkiego Czwartku, w związku z tym należy jeszcze do czasu wielkopostnego. Zawsze celebrowana jest w katedrze, pod przewodnictwem ordynariusza diecezji w otoczeniu prezbiterów diecezjalnych i zakonnych. Do udziału w liturgii zapraszani są lektorzy, nadzwyczajni szafarze Komunii świętej i wszyscy wierni.
Jeżeli w tym dniu trudno jest zgromadzić duchowieństwo i lud wokół biskupa, to można ją sprawować w jednym z poprzednich dni Wielkiego Tygodnia. Przykładem jest okres pandemii, kiedy w niektórych diecezjach była ona celebrowana nawet w późniejszym okresie.
Zgodnie z decyzją papieża Pawła VI wprowadzającą Mszał rzymski odnowiony po soborze - w czasie mszy krzyżma kapłani odnawiają swoje przyrzeczenia złożone w dniu święceń. Obrzędowi towarzyszy modlitwa Kościoła za duchowieństwo.
Biskup pyta wówczas kapłanów: czy chcą pobożnie i z wiarą odprawiać misteria Chrystusa na chwałę Boga i dla uświęcenia ludu chrześcijańskiego zgodnie z tradycją Kościoła? Czy chcą pilnie i mądrze spełniać posługę słowa, głosząc Ewangelię i wykładając prawdy katolickiej wiary? Czy chcą naśladować przykład Chrystusa, Dobrego Pasterza, i nie szukając własnej korzyści troszczyć się o zbawienie ludzi? Czy chcą coraz ściślej łączyć się z Chrystusem Najwyższym Kapłanem, i razem z nim samego siebie poświęcać Bogu za zbawienie ludzi?
Dialog zastępuje w czasie mszy modlitwę powszechną. Na zakończenie liturgii odbywa się obrzęd poświęcenia olejów chorych i katechumenów oraz oleju krzyżma, który we wschodniej tradycji liturgicznej nazywany jest myronem. Świadectwa z VI w. mówią, że krzyżmo było mieszaniną oliwy z oliwek pierwszego tłoczenia na zimno i wonnego balsamu.
Historia namaszczania osób oraz przedmiotów sięga czasów Starego Testamentu. W Biblii osoby wybrane przez Boga do wykonywania szczególnych zadań pomazane były oliwą. Z chwilą namaszczenia władca stawał się pomazańcem Pańskim, czyli osobą mającą jakiś udział w Bożej świętości, dlatego np. Dawid nigdy nie podniósł swej ręki przeciwko Saulowi, który przecież wielokrotnie nastawał na jego życie.
Grecki termin christos oznacza namaszczony, pomazaniec i jest on odpowiednikiem hebrajskiego „maszijah”. W Ewangelii św. Łukasza Jezus sam nazwał siebie Chrystusem, czyli namaszczonym przez Boga mówiąc: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę”.
Podczas modlitwy eucharystycznej odbywa się pobłogosławienie oleju chorych, a po modlitwie po Komunii świętej obrzęd pobłogosławienia oleju katechumenów, który wykorzystywany jest w czasie przygotowywania się osób dorosłych do sakramentu chrztu św.
Następnie odbywa się obrzęd konsekracji krzyżma, który jest zarezerwowany biskupowi. Wlewa on wonności do oleju, przyrządzając krzyżmo. Olej ten używany jest w sakramencie chrztu, bierzmowanie i kapłaństwa oraz przy poświęceniu kościołów i ołtarzy. (PAP)
mgw/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20