Jak wskazały badaczki z Instytutu Antropologii Uniwersytetu Gdańskiego (UG) oraz członkinie Instytutu Kaszubskiego w Gdańsku, impuls do badań nad Jarmarkiem św. Dominika wyrósł zarówno z pracy nad raportem o niematerialnym dziedzictwie Gdańska, jak i z wieloletniej obserwacji samego jarmarku.
– To nie jest tylko wydarzenie sezonowe, ale element tożsamości i „żywa tkanka miasta” – podkreśliła Paprot-Wielopolska.
Badaczki zaznaczyły, że choć Jarmark św. Dominika, którego początki sięgają XIII wieku, należy do największych tego typu wydarzeń w Europie, jego „dusza” nie była dotąd przedmiotem monograficznych analiz. Projekt koncentruje się na praktykach oddolnych i wspólnotowych oraz na oddzieleniu tradycji od komercyjnej warstwy wydarzenia.
W ich ujęciu istotę jarmarku stanowi tzw. trójkąt tradycji: handel, rozrywka i duchowość. – Usunięcie jednego z tych elementów sprawia, że jarmark traci swoją tożsamość i staje się zwykłym festynem – wskazała Bednarek-Bohdziewicz.
Za najcenniejszy wymiar niematerialnego dziedzictwa badaczki uznają relacje międzyludzkie i pamięć społeczną. Podkreślają rolę rzemieślników jako depozytariuszy tradycji oraz znaczenie nieformalnych więzi, które tworzą się między wystawcami i uczestnikami wydarzenia. – To „ludzka tkanka” jarmarku jest jego najważniejszym, choć niewidocznym zasobem – zaznaczyła Paprot-Wielopolska.
Badania mają charakter interdyscyplinarny. Zespół historyków prowadzi kwerendy archiwalne w kraju i za granicą, obejmujące okres od średniowiecza po współczesność. Równolegle antropolożki kultury realizują wywiady pogłębione z rzemieślnikami, mieszkańcami i organizatorami oraz prowadzą obserwację uczestniczącą, analizując współczesne doświadczenie jarmarku, jego rytm i przestrzeń.
Jak podkreślają rozmówczynie, jarmark pełni kluczową funkcję w budowaniu tożsamości Gdańska. Jest zarówno rytuałem miejskim, jak i przestrzenią integrującą różne grupy – mieszkańców, kupców i turystów. Jego znaczenie potwierdziła reaktywacja w 1972 r., po ponad 30-letniej przerwie, wywołana społeczną potrzebą przywrócenia tradycji.
Efektem projektu ma być m.in. przygotowanie wniosku o wpis jarmarku na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. – To nie tylko symboliczne wyróżnienie, ale narzędzie ochrony, które pozwala zachować równowagę między tradycją a presją komercjalizacji – zaznaczyła Paprot-Wielopolska.
Kluczową rolę w tym procesie odgrywają konsultacje społeczne - wskazują badaczki. To depozytariusze tradycji – rzemieślnicy, mieszkańcy i uczestnicy jarmarku – mają współdecydować o kierunkach ochrony i rozwoju wydarzenia. – Wpis na listę to w istocie uznanie ich roli w tworzeniu unikalnej atmosfery jarmarku – wskazała Bednarek-Bohdziewicz.
Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego obejmuje żywe tradycje, zwyczaje, rzemiosło i praktyki przekazywane z pokolenia na pokolenie – od obrzędów religijnych po lokalne techniki rękodzielnicze. W Polsce lista istnieje od 2014 r. i zawiera już ponad 100 elementów z całego kraju m.in. kultura carillonowa w Gdańsku, hafciarstwo z nadwiślańskiego Urzecza czy pokłony feretronów na Kalwarii Wejherowskiej.Tradycja Jarmarku św. Dominika w Gdańsku wywodzi się z XIII-wiecznych odpustów dominikańskich związanych z decyzją papieża Aleksander IV. Pierwsze pewne wzmianki o samym jarmarku pochodzą dopiero z drugiej połowy XIV wieku.
Już w XVI wieku podkreślano jego międzynarodowy charakter – nuncjusz papieski Giulio Ruggieri odnotował, że na jarmark przybywali kupcy z wielu krajów Europy, a do portu zawijały setki statków z towarami. Oprócz handlu jarmarkowi od wieków towarzyszyły widowiska i występy artystyczne.
Po przerwie spowodowanej II wojną światową Jarmark św. Dominika reaktywowano w 1972 roku. Jest jedną z największych letnich imprez plenerowych w Polsce, przyciągając zarówno turystów, jak i mieszkańców miasta.(PAP)
pm/ pad/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20