Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Eksperci: woda jest zasobem skończonym, tak jak ropa; musimy o nią dbać

PAP 06:34, 20.03.2026
Skomentuj Eksperci: woda jest zasobem skończonym, tak jak ropa; musimy o nią dbać

W niedzielę 22 marca obchodzony jest Światowy Dzień Wody.

 

Jak oceniają eksperci zajmujący się zasobami wodnymi, w Polsce od co najmniej dekady żyjemy na „wodnym kredycie” – odprowadzamy wodę z kraju szybciej, niż natura jest w stanie ją uzupełnić. Według ONZ próg „stresu wodnego” wynosi 1,7 tys. m3 wody na mieszkańca rocznie. W Polsce średnia to zaledwie 1,6 tys. m3, a w latach suchych wskaźnik ten spada do krytycznych 1,1 tys. m3. Dlatego nasz kraj jest uważany za jeden z najuboższych w wodę krajów Unii Europejskiej.

 

- Z wodnym kredytem jest trochę jak z zadłużaniem budżetu. Gdy wydatki przekraczają dochody, zaczyna nam rosnąć dług, a im dłużej to trwa, tym dług robi się większy. (…) Taką sytuację mamy w ostatnich latach z bilansem wodnym Polski - pomimo długu ciągle zaciągamy kredyt, a pojedyncze bardziej mokre miesiące nie zerują go – komentuje ekohydrolog Sebastian Szklarek, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP.

 

Do powiększania się kredytu wodnego Polski przyczyniają się zarówno zmiana klimatu, jak i popełniane od dziesięcioleci błędy w magazynowaniu i gospodarowaniu wodą. Zamiast zatrzymywać wodę, stworzyliśmy ogólnokrajowy system przypominający dziurawe wiadro - mówią specjaliści. Zmiana klimatu pogłębia deficyt wody poprzez wzrost temperatur i parowania oraz destabilizację cyklu opadów – gwałtowne ulewy spływają po spieczonej ziemi, nie zasilając wód podziemnych i niosą ryzyko powodzi błyskawicznych. Mimo mroźnej ostatniej zimy, niskie sumy opadów nie odbudowały naszych zasobów.

 

Dodatkowo, przez sieć rowów melioracyjnych i wyprostowane rzeki tracimy w naszym kraju bezpowrotnie zdecydowaną większość wody z opadów.

 

Polska jest pocięta siecią rowów melioracyjnych o szacowanej długości 250-320 tys. km. Eksperci określają je jako „autostrady dla suszy”. Systemy te, zaprojektowane dawniej jako dwukierunkowe, nawadniająco-odwadniające, na skutek braku właściwej konserwacji od dekad przyczyniają się do osuszania terenów podmokłych i bez przerwy drenują grunt, drastycznie wysuszając lasy oraz pola.

 

Ponadto, ponad 85 proc. bagien w Polsce zostało osuszonych, co zniszczyło naturalne magazyny służące do zatrzymywania miliardów metrów sześciennych wody w krajobrazie. Niezniszczone polskie torfowiska i doliny rzeczne magazynowały znacznie więcej wody niż nasze jeziora. Niestety, z uwagi na ich osuszanie, wartość ta stale maleje.

 

Polska magazynuje wodę głównie w sztucznych zbiornikach retencyjnych, w ten sposób zatrzymujemy około 7 proc. wody opadowej. Nie jest to jednak najlepsza metoda, bo obniżenie terenu ściąga wodę z okolicy, przyczyniając się do osuszania gleby, a woda z otwartych zbiorników paruje szybciej. Większość pozostałych 93 proc. wody opadowej szybko odpływa rowami i rzekami do Bałtyku, zamiast zasilać gospodarkę w okresach suszy.

 

Większość rzek i zbiorników wodnych w naszym kraju nie spełnia wymogów Ramowej Dyrektywy Wodnej UE, a 14,5 proc. zasobów wodnych znajduje się pod presją środowiskową. Wyprostowane, wybetonowane i pogłębione koryta polskich rzek działają jak rynny, którymi woda spływa bardzo szybko, ma większą energię i podczas wezbrania - zamiast tworzyć cenne rozlewiska - stwarza ryzyko powodzi oraz zniszczeń. Regulacja prowadzi też do erozji dennej rzeki, dno obniża się coraz bardziej i ściąga wodę z otaczających terenów.

 

Co więcej, nadmierne uszczelnianie asfaltem i betonem terenów zamieszkałych sprawia, że deszcz zamiast wsiąkać w glebę, przeciąża kanalizację i powoduje podtopienia infrastruktury. Ponadto brak wody w krajobrazie miejskim potęguje zjawisko tzw. „wysp ciepła”.

 

Życie na „wodny kredyt” prowadzi do destabilizacji kluczowych sektorów gospodarki. Susza już dziś generuje poważne koszty dla polskiego rolnictwa.

 

- Obecnie, średnia roczna wartość strat spowodowanych suszą w Polsce przekracza 3 mld zł. W niektórych latach sięgała nawet 11 mld zł. Bez skutecznych odpowiedzi na obecne klimatyczne i strukturalne wyzwania dla rolnictwa, do 2050 r. spadki plonów na poziomie 16-20 proc. mogą systematycznie dotykać rolników – ocenia starsza analityczka z Instytutu Zrównoważonej Gospodarki Adrianna Wrona. Jak dodaje, już wkrótce susze regularnie mogą dotykać od 65 do 80 proc. użytków rolnych. Oznacza to, że dotąd rekordowe straty rzędu 10-11 mld zł rocznie mogą stać się nową normą. Zdaniem Wrony byłoby to ogromne obciążenie ekonomiczne dla rolników i finansów publicznych.

 

Niedobory wody zwiększają ryzyko blackoutów energetycznych. Energetyka węglowa potrzebuje 3-4 m3 wody na każdą 1 MWh energii. Przy niskim stanie rzek (np. Wisły) elektrownie - takie jak Kozienice czy Połaniec - muszą ograniczać moc, co grozi przerwami w dostawie prądu. Dodatkowo, podgrzana woda z chłodzenia elektrowni zrzucana prosto do rzek pogarsza jeszcze bardziej warunki termiczne w rzece, stwarzając istotne zagrożenie dla życia biologicznego ekosystemu wodnego.

 

Dodatkowo, pojawia się ryzyko przerw w dostawie wody czy spadek ciśnienia w kranie. Doświadczyli tego w 2019 r. mieszkańcy Skierniewic w czasie fali upałów. Latem 2025 r. blisko 150 gmin wprowadziło zakazy podlewania (kary do 5000 zł).

 

Niskie stany wód przyczyniają się także do pogarszania jakości wody, ponieważ woda spływająca z nawożonych pól uregulowanymi rzekami pozbawionymi roślinności nie jest w stanie sama się oczyścić. Prowadzi to do zwiększenia ładunków zanieczyszczeń w Bałtyku i do rozwoju toksycznych glonów oraz ograniczenia czasu letnich kąpieli.

 

Dr Urszula Biereżnoj-Bazille, specjalistka ds. ponownego uwodnienia torfowisk z Centrum Ochrony Mokradeł, podkreśla, że woda jest zasobem strategicznym i jednocześnie skończonym, jak ropa. - Musimy dbać o nią, czyli musimy ją magazynować, dbać o jej czystość i zrównoważone zużycie, a także o powszechną dostępność – ocenia ekspertka.

 

Według niej rozwiązaniem jest stworzenie modelu ”gąbki”, w tym m.in. odtwarzanie naturalnych magazynów wody, jakimi są torfowiska. Są to bowiem najtańsze i najefektywniejsze magazyny wody, które jednocześnie schładzają lokalny mikroklimat i działają jak filtry, oczyszczając wodę z zanieczyszczeń. Część z osuszonych torfowisk w kraju da się ponownie uwodnić. Kolejną ważną kwestią jest remeandryzacja rzek i faktyczne ograniczenie prac hydrotechnicznych w dolinach. - Zatem zatrzymujmy wodę tam, gdzie spada, blokując rowy i kanały, renaturyzując rzeki – przekonuje Biereżnoj-Bazille.

 

Ratunkiem jest też odejście od betonowej hydrotechniki na rzecz naturalnej retencji krajobrazowej. Miasta muszą „pić” wodę, a nie ją spłukiwać, podkreślają specjaliści. Ogrody deszczowe, zielone dachy i nawierzchnie przepuszczalne pozwalają zatrzymać deszczówkę w miejscu opadu, co generuje oszczędności i chroni przed zalaniami.

 

- Konieczne są działania systemowe. Zamiast przeznaczać środki na odszkodowania suszowe, powinniśmy uodparniać rolnictwo na okresy bez opadów. Przede wszystkim powinniśmy dbać o retencję wody w glebie – mówi specjalistka ds. rolnictwa z Centrum Ochrony Mokradeł Aleksandra Leszczyńska. Jak tłumaczy, potrzebne są atrakcyjne płatności dla rolników, które pozwolą pokryć koszty niezbędnych prac, na przykład budowy zastawek na rowach i wynagrodzą rolnikom podnoszenie poziomu wody na swoich gruntach z korzyścią dla nas wszystkich.(PAP)

 

jjj/ bar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%