Zamknij

Dodaj komentarz

Zoopsycholog: niedźwiedź nie traktuje człowieka jak ofiary, agresja często oznacza obronę młodych

PAP 10:31, 11.03.2026
Skomentuj Zoopsycholog: niedźwiedź nie traktuje człowieka jak ofiary, agresja często oznacza

Ekspertka skomentowała medialne doniesienia o mężczyźnie z Podkarpacia, który 8 marca został pogryziony przez niedźwiedzia w pobliżu swojego domu. Jak donosiły media, w okolicach Kalnicy w gminie Cisna, 53-letni mężczyzna został zaatakowany podczas spaceru leśną drogą. Zwierzę miało ugryźć go dwa razy, a wszystko działo się ok. 300 m. od miejsca zamieszkania ofiary, która - choć została przewieziona do szpitala - jest w ogólnie dobrym stanie.

 

Zdaniem dr Kiełbik w takich sytuacjach kluczowe znaczenie mają szczegóły zdarzenia. - Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że doszło do nagłego spotkania, które zaskoczyło zarówno człowieka, jak i zwierzę. Niedźwiedź mógł poczuć się zagrożony – powiedziała dr Kiełbik.

 

Jak dodała, bardzo możliwe jest także, że była to samica z młodymi. - Niedźwiedzice są bardzo troskliwymi matkami i niezwykle silnie bronią swojego potomstwa. Jeżeli człowiek pojawi się zbyt blisko młodych, samica może zareagować gwałtownie, aby zwiększyć dystans i odstraszyć potencjalne zagrożenie – wyjaśniła.

 

Młode niedźwiedzie rodzą się zimą w gawrze – najczęściej w styczniu lub lutym – i wiosną są jeszcze bardzo małe oraz całkowicie zależne od matki. Noworodki ważą zaledwie kilkaset gramów i przez pierwsze miesiące żywią się wyłącznie bardzo kalorycznym mlekiem samicy.

 

- Ochrona potomstwa jest dla samicy absolutnym priorytetem. Niedźwiedzica uczy młode, co jest jadalne, jak zdobywać pokarm i jak unikać zagrożeń. Opieka nad nimi trwa nawet do dwóch–trzech lat – powiedziała ekspertka.

 

Zdaniem dr Kiełbik zachowanie niedźwiedzia opisane w doniesieniach medialnych może wskazywać raczej na próbę odstraszenia niż rzeczywisty atak. - Gdyby niedźwiedź naprawdę chciał poważnie skrzywdzić człowieka, mógłby to zrobić. W wielu przypadkach chodzi raczej o zwiększenie dystansu i zmuszenie człowieka do wycofania się – zaznaczyła.

 

Ekspertka przypomniała, że niedźwiedzie zazwyczaj reagują na obecność ludzi ucieczką. Czasami jednak mogą najpierw obserwować otoczenie, np. stając na tylnych łapach – co nie jest oznaką agresji, lecz próbą lepszego rozpoznania sytuacji.

 

Do konfliktów dochodzi najczęściej wtedy, gdy zwierzę zostanie zaskoczone z bliskiej odległości, broni młodych lub pożywienia. Jak dodała dr Kiełbik, coraz częstsze spotkania ludzi z dużymi drapieżnikami wynikają także ze zmniejszającego się dystansu między siedliskami zwierząt a ludzką infrastrukturą.

 

- Często mówimy, że zwierzęta zbliżają się do ludzi, ale równie dobrze można powiedzieć, że to ludzie coraz bardziej wchodzą w środowisko dzikich gatunków – zaznaczyła.

 

Jednym z najważniejszych czynników zwiększających ryzyko konfliktów jest dostępność ludzkich odpadów. - Niezabezpieczone śmieci przyciągają zwierzęta, dlatego w miejscach występowania niedźwiedzi bardzo ważne jest ich odpowiednie zabezpieczanie – podkreśliła. Jednocześnie zaznaczyła, że to bardzo inteligentne zwierzęta, które dobrze sobie radzą z otwieraniem zwyczajnych kubłów na śmieci, dlatego zamknięcia powinny być na tyle skomplikowane, żeby zwierzę nie potrafiło ich otworzyć ani przewrócić.

 

Takie bear-resistant containers stosowane są m.in. w parkach narodowych w Kanadzie, USA, Skandynawii, a także w niektórych polskich parkach narodowych. Mają zamknięcia wymagające manipulacji dłonią – ruchów typowych dla ludzkich palców (niedźwiedź ma silne łapy, ale słabą precyzję chwytu), ciężkie pokrywy, których nie da się podważyć pazurami, często są przytwierdzone do podłoża albo mają specjalną podstawę uniemożliwiającą przewrócenie.

 

Jak podkreśliła dr Paula Kiełbik w miejscach, gdzie wprowadzono takie kosze, liczba konfliktów ludzi z niedźwiedziami spadła nawet o kilkadziesiąt procent, bo zwierzęta przestają kojarzyć ludzkie osiedla z łatwym źródłem pożywienia.

 

- To ważne, bo jeśli niedźwiedź nauczy się, że w pobliżu ludzi można łatwo zdobyć jedzenie, traci naturalny lęk przed człowiekiem – wyjaśniła ekspertka. Takie osobniki często trafiają potem do kategorii tzw. problem bears i bywają odławiane lub odstrzeliwane.

 

Mira Suchodolska (PAP)

 

mir/ agz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%