Zamknij

Dodaj komentarz

Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży w Polsce

PAP 06:53, 05.03.2026 Aktualizacja: 12:47, 05.03.2026
Skomentuj Badacze przeanalizowali diagnozy schizofrenii u dzieci i młodzieży w Polsce

Jak podkreślają, diagnozy mogą odzwierciedlać nie tylko sytuację zdrowotną, lecz także sposób działania systemu ochrony zdrowia.

 

Schizofrenia to jedno z najpoważniejszych zaburzeń psychicznych, które wpływa na sposób myślenia, odczuwania i postrzegania rzeczywistości. Może wiązać się z urojeniami, omamami, dezorganizacją myślenia, wycofaniem społecznym czy spadkiem funkcjonowania w szkole i w relacjach.

 

Choć najczęściej rozpoznaje się ją u młodych dorosłych, w rzadkich przypadkach diagnoza dotyczy także dzieci i nastolatków. Właśnie tej grupie przyjrzeli się polscy badacze.

 

Zespół kierowany przez dr hab. Wirginię Krzyściak z Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum przeanalizował dane ponad 9 tysięcy pacjentów w wieku 0–17 lat, którzy w latach 2014–2019 po raz pierwszy otrzymali diagnozę zaburzeń ze spektrum schizofrenii podczas hospitalizacji psychiatrycznej.

 

Dane pochodziły z rejestru Narodowego Funduszu Zdrowia i obejmowały leczenie w publicznych szpitalach. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Psychiatria Polska”.

 

– Chcieliśmy sprawdzić, czy obserwowane zmiany wynikają z rzeczywistej sytuacji zdrowotnej, czy raczej ze sposobu działania systemu ochrony zdrowia – powiedziała w rozmowie z PAP dr hab. Wirginia Krzyściak.

 

Jak podkreśliła, w Polsce brakuje systematycznych analiz epidemiologicznych opartych na rzeczywistych danych naszych pacjentów. – Bez takich informacji trudno ocenić skalę problemu i dobrze zaplanować opiekę – zaznaczyła.

 

Analiza nie wykazała wzrostu liczby nowych diagnoz w badanym okresie. Ogólna liczba przypadków pozostawała stabilna, a liczba rozpoznań schizofrenii nawet stopniowo malała.

 

Coraz więcej diagnoz stawiano jednak w młodszej grupie pacjentów: 13–14-latków oraz wśród dzieci poniżej 12. roku życia. Jednocześnie spadał odsetek rozpoznań wśród starszych nastolatków. Dr hab. Wirginia Krzyściak zaznaczyła, że „podobne zjawisko obserwowano w USA i krajach skandynawskich”. Tam wiązano je raczej z wcześniejszym kierowaniem dzieci na diagnostykę niż ze wzrostem zachorowań.

 

Wcześniejsze rozpoznanie może oznaczać szybszą pomoc. Z drugiej strony w psychiatrii dziecięcej diagnoza bywa szczególnie trudna – objawy mogą się zmieniać wraz z rozwojem.

 

Badacze analizowali trzy rozpoznania według klasyfikacji ICD-10: schizofrenię (F20), zaburzenie schizotypowe (F21) i schizoafektywne (F25). Okazało się, że aż około 80 proc. przypadków stanowiła schizofrenia (F20). Pozostałe kategorie stosowano znacznie rzadziej. – Podobne wzorce obserwowano w Szwecji, Finlandii i Niemczech – powiedziała w rozmowie z PAP ekspertka. Jej zdaniem może to wynikać z trudności diagnostycznych oraz ograniczeń klasyfikacji ICD-10, która była tworzona głównie z myślą o dorosłych pacjentach. W praktyce oznacza to, że część przypadków może być klasyfikowana w sposób uproszczony.

 

W Polsce finansowanie leczenia psychiatrycznego zależy od kodu rozpoznania. Niektóre diagnozy łatwiej uzasadniają hospitalizację, ułatwiają dostęp do refundowanych leków lub są mniej problematyczne przy kontrolach.

 

– Badania międzynarodowe pokazują, że system rozliczeń może wpływać na sposób przypisywania rozpoznań. Nasze wyniki sugerują, że również w Polsce czynniki organizacyjne i finansowe mogą mieć znaczenie – powiedziała dr hab. Wirginia Krzyściak. Jej zdaniem „to nie kwestia błędów lekarzy, lecz mechanizmów systemowych”. Jak podkreśliła, lekarze działają przede wszystkim w interesie pacjenta. Jednak w systemie opartym na kodach diagnostycznych wybór rozpoznania może wpływać na dostęp do leczenia.

 

Rozpoznanie schizofrenii u dziecka ma duże znaczenie nie tylko medyczne, ale i społeczne.

 

– To diagnoza, która może mieć konsekwencje psychologiczne i społeczne, dlatego wymaga szczególnej ostrożności i obserwacji w czasie – zaznaczyła ekspertka. – Chodzi o to, by zapewnić pomoc bez pochopnego przypisywania trwałej etykiety.

 

Badanie wykazało również, że koszty leczenia rosły, mimo że liczba hospitalizacji nie zwiększała się. Może to oznaczać większą złożoność przypadków, zmiany w finansowaniu albo niedopasowanie systemu do potrzeb pacjentów.

 

Zdaniem autorów to ważny sygnał dla decydentów. – Kluczowe jest rozwijanie opieki środowiskowej, wcześniejsza diagnostyka oraz stosowanie nowoczesnych klasyfikacji, takich jak ICD-11 czy DSM-5. Ważne jest też powiązanie finansowania z jakością opieki, a nie wyłącznie z kategorią rozpoznania – podsumowała dr hab. Wirginia Krzyściak.

 

Anna Mikołajczyk-Kłębek (PAP)

 

wl/ zan/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%