Zamknij

Dodaj komentarz

Długa historia politycznych rozłamów: prawie wszystkie zakończone porażkami

PAP 12:17, 20.02.2026 Aktualizacja: 14:08, 20.02.2026
Skomentuj Długa historia politycznych rozłamów: prawie wszystkie zakończone porażkami

W środę doszło do rozłamu w dotychczasowym klubie Polski 2050. Powstał nowy klub Centrum, do którego przystąpiło 15 posłów i trzech senatorów dotąd należących do klubu Polska 2050.

 

Nazwa Centrum nie raz była eksploatowana w polskiej polityce. Taką nazwę miała partia, która powstała wiosną 2004 roku na gruzach ugrupowań współtworzących Akcję Wyborcza Solidarność - Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego i Ruchu Społecznego AWS. Jej pierwszym przewodniczącym został Zbigniew Religa.

 

W 2005 roku Religa - wówczas już honorowy przewodniczący Centrum - był patronem porozumienia między prezesem PSL Januszem Wojciechowskim i prezesem Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego Jerzym Kropiwnickim, w ramach którego utworzono komitet „Zgoda”. Komitet miał wystawić wspólne listy i poprzeć Religę w wyborach prezydenckich 2005.

 

Szybko jednak przeszedł do historii, bo okazało się, że Wojciechowski nie miał upoważnienia statutowych władz PSL do zawierania tego porozumienia. Gdy więc Rada Naczelna nie zaakceptowała „Zgody”, Wojciechowski ustąpił z funkcji prezesa, zastąpiony przez Waldemara Pawlaka, a z czasem odszedł z PSL do PiS wraz z innym ówczesnym europosłem Zbigniewem Kuźmiukiem. Zaś partia Centrum, której kolejnym po Relidze przewodniczącym był Janusz Steinhoff, po kilku nieudanych startach w wyborach rozwiązała się.

 

PSL jest akurat formacją, w której do rozłamów dochodziło najrzadziej. Te jednak w ciągu ostatnich 30 lat zdarzały się jednak w polskiej polityce często. Większość kończyła się źle dla rozłamowców - przepadali politycznie, czasem odnajdując się indywidualnie w zupełnie innych ugrupowaniach, choć zdarzały się też przypadki, że wracali do partii, którą opuścili.

 

Dwa głośne rozłamy, które miały dla ich autorów pozytywne politycznie konsekwencje, miały miejsce przed 25 laty. W 2001 roku rozłamowcy z Unii Wolności na czele z Donaldem Tuskiem wraz z drugim w wyborach prezydenckich 2000 Andrzejem Olechowskim i jego zwolennikami, a także z marszałkiem Sejmu Maciejem Płażyńskim z AWS utworzyli Platformę Obywatelską. PO weszła do Sejmu po wyborach w 2001 roku i w następnych latach stała się jedną z głównych sił na polskiej scenie politycznej, zaś Unia Wolności w tych samych wyborach nie przekroczyła progu wyborczego.

 

Platformę Obywatelską zasiliła też część polityków Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, partii współtworzącej rządzącą w latach 1997-2001 koalicję Akcja Wyborcza Solidarność. Jednak w samym SKL doszło w tej sprawie do rozłamu - inna część polityków tego ugrupowania utworzyła formację o nazwie Przymierze Prawicy. Została ona zasilona także przez kilku polityków innego członu AWS - Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. PP porozumiało się z powstałymi w oparciu o popularność ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego komitetami Prawo i Sprawiedliwość i wspólnie, pod szyldem PiS, wystartowało w wyborach 2001. PiS zdobyło wtedy w Sejmie mandaty i polityczny przyczółek do politycznego istnienia - w następnych latach stając się jedną z najpotężniejszych partii - natomiast AWS, której część elektoratu odebrało, nie przekroczyła przewidzianego dla koalicji progu 8 proc. i definitywnie przeszła do historii.

 

Późniejsze rozłamy nie były już tak politycznie owocne dla ich autorów. Wybory w 2001 wygrał Sojusz Lewicy Demokratycznej z poparciem 41 proc i objął rządy wraz z Unią Pracy i PSL. Jednak z upływem czasu notowania SLD zaczęły spadać, na co wpływ miały m.in. nagłaśniane przez media afery. Doprowadziło to do rozłamu - wiosną 2004 roku grupa parlamentarzystów SLD na czele z ówczesnym marszałkiem Sejmu Markiem Borowskim utworzyła nowe ugrupowanie - Socjaldemokrację Polska (SdPl).

 

Choć Borowski wystartował jako jedyny kandydat lewicy w wyborach prezydenckich w 2005 roku (zdobył 10 proc. głosów), w odbywających się niemal równocześnie wyborach parlamentarnych SdPl nie przekroczyła progu wyborczego, w przeciwieństwie do macierzystego SLD, które z dużo gorszym wynikiem niż cztery lata wcześniej (11 proc.), ale weszło do Sejmu.

 

W latach 2005-07 rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Pierwsze rządy tego ugrupowania zaowocowały dwoma rozłamami. Wiosną 2007 PiS opuścił urzędujący marszałek Sejmu Marek Jurek ze swoimi zwolennikami (m.in. Marian Piłka, Artur Zawisza), protestując przeciwko niewpisaniu do konstytucji zakazu aborcji. Utworzył ugrupowanie Prawica RP, które nie przekroczyło progu w przedterminowych wyborach 2007. Po latach porozumiało się ponownie z PiS, startując z powodzeniem ze wspólnych list do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku.

 

Po wyborach w 2007 roku PiS opuściła też inna grupa polityków (m.in. Kazimierz Ujazdowski, Jarosław Sellin, Jerzy Polaczek), zakładając ruch Polska XXI. Formacja ta nie zdobyła jednak popularności i większość rozłamowców wróciła do PiS jeszcze przed kolejnymi wyborami, po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.

 

Wywołane katastrofą przedterminowe wybory prezydenckie doprowadziły do kolejnego rozłamu. Kandydatem PiS był Jarosław Kaczyński, brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginał w katastrofie. Przegrał jednak z kandydatem PO, marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Po wyborach PiS opuścili ludzie, którzy tworzyli sztab Kaczyńskiego, oskarżani o kreowanie zbyt pokojowego obrazu prezesa PiS (Joanna Kluzik-Rostkowska, Elżbieta Jakubiak, Paweł Kowal, Paweł Poncyljusz, Michał Kamiński, Adam Bielan). Utworzyli ugrupowanie o nazwie tożsamej z hasłem Kaczyńskiego w wyborach - Polska Jest Najważniejsza. W kolejnych wyborach parlamentarnych PJN w 2011 roku nie przekroczyło jednak progu wyborczego, a ludzie z tej formacji po latach trafili do PO, PSL i PiS.

 

Po wyborach parlamentarnych w 2011 roku doszło do kolejnego rozłamu w PiS - grupa polityków na czele z europosłami Zbigniewem Ziobro i Jackiem Kurskim została wykluczona z partii za krytykę zakończonej porażką strategii wyborczej i założyła nowe ugrupowanie - Solidarna Polska. Zwolennikom Ziobry udało się utworzyć w Sejmie swój klub parlamentarny, w oparciu posłów, którzy weszli z list PiS. Jednak gdy SP nie przekroczyła progu wyborczego w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, jej liderzy postanowili dogadać się z PiS. W 2015 roku wystartowali ze wspólnych list wyborczych i przez następne 8 lat współrządzili z PiS, zaś w 2024 roku doszło do formalnego zjednoczenia obu partii.

 

Z list PiS wystartowała też w 2015 utworzona przez Jarosława Gowina partia Polska Razem (potem zmieniła nazwę na Porozumienie). Gowin był politykiem PO, od 2011 roku nawet ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Jednak 2013 roku został odwołany z tego stanowiska, potem rywalizował z Tuskiem o fotel przewodniczącego PO, ale finalnie odszedł z partii wraz ze swoimi zwolennikami (Jacek Żalek, John Godson), odwołując się do bardziej konserwatywnego programu (przedmiotem sporu z PO była m.in. kwestia in vitro). Gowin utworzył ugrupowanie Polska Razem, ale scenariusz był podobny jak w przypadku Solidarnej Polski. Gdy w eurowyborach 2014 Polska Razem przepadła, Gowin porozumiał się z PiS w sprawie startu z list tego ugrupowania. Po wygranych wyborach w 2015 roku stali się wraz z Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Ziobro trzema formalnymi liderami rządzącej samodzielnie Zjednoczonej Prawicy.

 

Losy Gowina były jednak dramatyczne. W rządach PiS - Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego - był wicepremierem i ministrem nauki. W pandemii Covid-19 sprzeciwił się forsowanej przez PiS idei tzw. kopertowych wyborów prezydenckich i w kwietniu 2020 roku podał się do dymisji ze stanowisk rządowych. Wrócił do rządu po wyborach, wygranych przez Andrzeja Dudę, obejmując stanowiska wicepremiera oraz ministra rozwoju, pracy i technologii. Rok później został jednak zdymisjonowany, po tym jak resztka posłów Porozumienia zagłosowała przeciw projektowi ustawy, zwanemu "lex TVN".

 

W międzyczasie część polityków ugrupowania Gowina stanęło po stronie Adama Bielana, który dokonał rozłamu w Porozumieniu i założył Partię Republikańską, ściśle współpracującą z PiS (w 2023 roku doszło do formalnego zjednoczenia). Po drugim odwołaniu Gowina z rządu odeszła od niego kolejna grupa, związana ze Stowarzyszeniem OdNowa, chcąc nadal popierać rząd PiS. Przed wyborami w 2023 roku Gowinowi udało się umieścić niektórych wiernych mu działaczy Porozumienia na listach Trzeciej Drogi, ale on sam w 2023 roku nie kandydował i odszedł z polityki.

 

Poza polityką jest też dziś Janusz Palikot, który w 2011 roku na czele ruchu utworzonego od własnego nazwiska wprowadził do Sejmu 40 posłów. W ciągu kadencji 2011-15 z klubu Ruchu Palikota (potem przemianowanego na Twój Ruch) odchodzili sukcesywnie kolejni posłowie - pod koniec kadencji w kole Twojego Ruchu zasiadało tylko 11 posłów. Formacja Palikota w wyborach europejskich 2014 współtworzyła komitet Europa Plus, który mimo wsparcia Aleksandra Kwaśniewskiego nie przekroczył progu wyborczego. Przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku Palikot usiłował uratować Twój Ruch, zawierając koalicję wyborczą z SLD, ale powstała w ten sposób Zjednoczona Lewica nie przekroczyła w tych wyborach wymaganego dla koalicji progu 8 proc.

 

Podobną drogę polityczna miał Paweł Kukiz, który w 2015 roku odniósł sukces w wyborach prezydenckich (20 proc. głosów), a w wyborach parlamentarnych jesienią tego roku wprowadził do Sejmu 42 posłów. Podczas kadencji 2015-19 klub Kukiz'15 tracił jednak kolejnych parlamentarzystów, pod koniec mając ich tylko 16. W 2019 roku Kukiz ze zwolennikami wystartował z list PSL, tworząc potem w trakcie kadencji trzyosobowe koło Demokracja Bezpośrednia. Scenariusz ten powtórzył się po wyborach w 2023 roku, w których Kukiz startował z list PiS i też po wyborach utworzył własne niewielkie koło.

 

Nieudanym projektem okazała się też Nowoczesna, która w 2015 roku pod wodzą Ryszarda Petru wprowadziła do Sejmu 28 posłów. W kadencji 2015-19 Nowoczesna przeszła do zdecydowanej opozycji wobec rządzącego PiS, przez co przestała odróżniać się od największego ugrupowania opozycyjnego - Platformy Obywatelskiej. Obok odrzucenia przez PKW sprawozdania finansowego partii mogło to mieć wpływ na słabnące notowania Nowoczesnej. W 2017 roku Petru przestał być przewodniczącym i z czasem opuścił ugrupowanie, tworząc z najbliższymi współpracowniczkami koło parlamentarne Teraz. Sama Nowoczesna, z której w trakcie kadencji zaczęli odchodzić kolejni posłowie, przed wyborami samorządowymi w 2018 roku utworzyła koalicję z PO, a przed wyborami europejskimi i parlamentarnymi w 2019 roku, w których także wystartowała wspólnie z Platformą, stworzyła nawet wspólny klub parlamentarny. Taki wspólny klub Koalicji Obywatelskiej istniał także w kadencji 2019-2023. W 2025 roku, już po kolejnych wyborach, doszło do formalnego zjednoczenia Nowoczesnej z PO i utworzenia partii Koalicja Obywatelska.

 

Założyciel Nowoczesnej Ryszard Petru nie startował w wyborach w 2019 roku, ale w 2023 roku został wybrany do Sejmu z list Polski 2050 Szymona Hołowni. W styczniu br. był zaś jednym z kandydatów na przewodniczącego tej partii, a po zwycięstwie w tych wyborach Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz stał się jednym z animatorów rozłamu i powołania klubu parlamentarnego Centrum. (PAP)

 

pś/ mro/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%