Polska Sekcja Pomocy Kościołowi w Potrzebie została powołana w Polsce w 2006 r., zaś pierwsze biuro regionalne otwarto w 2014 r. w Krakowie, a następnie we Wrocławiu. 11 lutego br. organizacja planuje powołać kolejne w Lublinie.
- W ramach obchodów 20 lat działalności PKWP w Polsce, w sobotę, 31 stycznia w dwudziestu miejscach na świecie od Egiptu, poprzez Ziemię Świętą, Południowy Sudan, Irak, Iran, Syrię, Liban, Indie, Nigerię po Papuę Nową Gwineę będzie sprawowana msza św. w intencji ofiarodawców. W ten sposób chcemy podziękować ludziom dobrej woli za ich otwartość na potrzeby Kościoła w różnych zakątkach świata - powiedział PAP dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. dr hab. Jan Żelazny.
Zwrócił uwagę, że „do lat 90. nie było w naszym kraju nowej świątyni, która nie powstałaby dzięki wsparciu materialnemu Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. - Organizacja wspierała także zakony i seminaria duchowne, gdzie kształcili się polscy księża - powiedział.
Dodał, że dzieło zastało założone w 1947 r. przez o. Werenfrieda van Straatena w celu wsparcia finansowego 14 mln Niemców wysiedlonych z terenów dzisiejszych ziem zachodnich Polski. Pierwszymi, którzy wówczas odpowiedzialni, byli Beldzy i Holendrzy.
- W roku 1950 w ramach akcji „Samochody kaplice” 35 autobusów przerobionych na kaplice jeździło po Niemczech, dając katolikom możliwość uczestniczyć w mszy św. Rok później ruszyła akcja „Forteca dla Boga”, w ramach której podjęto także budowę klasztorów w krajach za „żelazną kurtyną” - powiedział duchowny.
Owocem spotkania w 1957 r. założyciela PKWP z kard. Stefanem Wyszyńskim było rozpoczęcie wsparcia żeńskich klasztorów kontemplacyjnych w Polsce, które trwa do dnia dzisiejszego. Sekcja polska kontynuuje tę pomoc w ramach kampanii „Cicha i wierna obecność”.
Ks. Żelazny powiedział, że PKWP na klasztory klauzurowe w Polsce przeznacza obecnie 400 tys. euro. rocznie. - Średnio jest to stała kwota 500 euro na każdą mniszkę - uściślił.
Wyjaśnił, że w praktyce są klasztory, które np. po 1989 r. odzyskały swoje dobra i są w stanie same się utrzymywać, ale są i takie, które potrzebują większego wsparcia materialnego. Różnice w wysokości przekazywanego wsparcia wynikają także z wysokości pomocy finansowej poszczególnych biskupów na klasztory kontemplacyjne w ich diecezjach, na co zbierana jest w Polsce taca 2 lutego.
- To powoduje, że kwoty które przesyła PKWP do konkretnych domów zakonnych bywają bardzo różne - powiedział ks. Żelazny. Dodał, że PKWP przydziela również pomoc na renowacje klasztorów, kaplic i kościołów przyklasztornych.
Zaznaczył, że Sekcja Polska nie działa w oderwaniu od centrali.
- W 1984 r. papież Jan Paweł II zdecydował o nadaniu dziełu osobowości stowarzyszenia kościelnego i rozszerzeniu jego działalności. Z kolei papież Benedykt XVI w 2011 r. przekształcił je w fundację papieską, której celem jest pomoc prześladowanym chrześcijanom. Tym samym dzieło zostało podporządkowane Watykanowi - powiedział ks. Żelazny.
Wyjaśnił, że wszystkie projekty PKWP są najpierw aprobowane przez władze główne centrali, która dzięki współpracy z instytucjami Stolicy Apostolskiej najlepiej orientuje się w potrzebach w różnych krajach i regionach na świecie.
- Dzięki ich informacjom udaje się uniknąć sytuacji, w której fundusze trafiłby do niewłaściwych rąk czy w niewłaściwych proporcjach, np. tony mleka do Aleppo przy braku kromki chleba w Damaszku - powiedział ks. Żelazny. - Zaakceptowane przez centralę projekty, np. polska sekcja, deklaruje się zrealizować ruszając z konkretną kampanią - dodał.
Wśród kampanii prowadzonych przez sekcję polską są: „S.O.S. dla Ziemi Świętej”, „Wiara silniejsza od strachu!”, a więc pomoc Nigerii czy pomoc dla Syrii. Organizacja finansuje także zakup środków transportu potrzebnych do pełnienia służby duszpasterskiej misjonarzom. Wspiera również wydawanie i kolportaż Biblii dla dzieci i katechizmu oraz formację kapłanów.
- Obecnie ze stypendiów PKWP w Polsce korzysta ośmiu duchownych z Afryki. W tym roku rozpatrujemy możliwość wsparcia dla jedenastu księży z krajów misyjnych z Ghany i Kamerunu - poinformował ks. Żelazny.
Przyznał, że oferta uniwersytetów katolickich w Polsce jest interesująca dla księży z całego świata, ponieważ jest możliwość studiowania w języku angielskim, którym posługuje się większość duchowny zamieszkujących kraje Bliskiego Wschodu oraz Afryki. Pozwala to na skrócenie czasu koniecznego na naukę języka obcego np. włoskiego i aklimatyzację w odmiennej kulturze. Ponadto, biskupi z Afryki nie obawiają się, że wysłani przez nich na studia do Polski księża zostaną w naszym kraju na stałe, ponieważ w porównaniu z innymi państwami Europy, jest u tu stosunkowo dużo księży. Inaczej to np. wygląda w przypadku Włoch czy Francji - powiedział ks. Żelazny.
Przyznał, że mimo wielu organizowanych w kraju inicjatyw charytatywnych, ofiarność Polaków wciąż pozostaje wysoka. - Ile razy ogłaszamy jakąś kampanię, tyle razy odpowiedź jest większa niż się spodziewamy. Chcieliśmy np. przygotować 200 paczek świątecznych do Betlejem, a udało się blisko 250 - powiedział ks. Żelazny.
Magdalena Gronek(PAP)
mgw/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zawiercie365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody dn
Mnie widok cmentarzy pełnych zniczy zawsze wzrusza. Szkoda byłoby rezygnować z tej tradycji. Najbardziej mi się podobają znicze ziemne - po użyciu kładziesz na trawie i rozgniatasz butem. W materiale, z których są zrobione są nasiona, z których wyrastają potem kwiatki.
Aleksandra
18:55, 2026-01-08
Wielka promocja monografii „Kromołów 1193–1939”
Jak i czy można kupić tą monografię on line? Niestety do Kromołowa do Pałacyku już nie zdążę dojechać
Marian
17:36, 2025-11-28
Trzy serca, jeden świat – wernisaż w MOK Zawiercie
Dwa dni później DorotaDomagalska zmarła. Wielka strat dla kultury
Elska
14:38, 2025-11-11
Ulica Szkolna w Rokitnie Szlacheckim tonie w dziurach!
Po prostu wstyd, aby w XXI wieku były jeszcze w Polsce drogi z dziurami, jak ser szwajcarski.
Piotr
14:55, 2025-05-20