Zamknij

Dodaj komentarz

Sikorski o sytuacji wokół Grenlandii: zrobimy wszystko żeby nie doszło do podziału w NATO

PAP 14:42, 14.01.2026
Skomentuj

Zapytany w środę w radiowej Trójce o wypowiedzi prezydenta USA dotyczące aneksji Grenlandii, Sikorski podkreślił, że Stany Zjednoczone już dzisiaj mają pełną wolność operacyjną na tej wyspie.

 

- Jeśli więc problemem jest zagrożenie Grenlandii ze strony Chin czy Rosji, to jako reszta NATO możemy to zagrożenie zredukować odbywając ćwiczenia - powiedział szef MSZ. Dodał, że w czasie II wojny światowej na Grenlandii stacjonowało 15 tys. amerykańskich żołnierzy, teraz Amerykanie mają ich tam „bodajże stu pięćdziesięciu” i - jak zaznaczył - jeśli chcą mogą tę liczbę zwiększyć.

 

Sikorski pytany, czy bierze pod uwagę możliwość rozłamu w NATO przypomniał, że „mieliśmy już w przeszłości wojnę między dwoma państwami, członkami NATO”. - Przypominam, 1973 rok i desant turecki na Cypr. Ale to jest ostatnia rzecz, której byśmy sobie życzyli - podkreślił.

 

Szef MSZ podkreślił, że „cenimy sobie sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i cenimy, lubimy Danię, która jest też kluczowym sojusznikiem w regionie Bałtyku”.

 

- Bez Stanów Zjednoczonych NATO nie ma kluczowych zdolności: broni atomowej, zwiadu globalnego itd. Morze Bałtyckie jest teraz morzem prawie że „natowskim”, w którym Dania strzeże Cieśnin Duńskich. Więc zrobimy co w naszej mocy, żeby do tego podziału nie doszło - zadeklarował Sikorski.

 

Trump od początku swojej drugiej kadencji, rozpoczętej w styczniu 2025 r., wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii, największej wyspy świata, przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy 3 stycznia wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej autorytarnego przywódcę Nicolasa Maduro.

 

W ostatnim czasie Trump spekulował, że jeśli USA nie przejmą kontroli nad Grenlandią, zrobi to Rosja albo Chiny. Odrzucał przy tym pozostałe rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA czy proponowaną przez Niemcy misję innych państw NATO na Grenlandii. W niedawnym wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że USA mogą być zmuszone do „wyboru” między Grenlandią a NATO.

 

W niedzielę Trump powiedział, że „będzie miał Grenlandię w ten czy inny sposób”. Zachęcał też Grenlandczyków do przyjęcia oferty przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych.

 

W odpowiedzi na słowa prezydenta USA, premierzy Danii Mette Frederiksen i Grenlandii, (która jest autonomicznym terytorium zależnym od Danii) Jens-Frederik Nielsen, zorganizowali we wtorek wspólną konferencję prasową w Kopenhadze. Premier Grenlandii podkreślił, że jeśli musi wybierać między USA, a Danią to „wybiera NATO, Królestwo Danii i Unię Europejską”. Zapytany o te słowa, Trump powiedział, że nie zgadza się z Nielsenem. - Nie wiem, kim on jest. Nic o nim nie wiem. Ale to będzie dla niego duży problem - powiedział prezydent USA.

 

W środę szefowie dyplomacji Danii i Grenlandii odwiedzą Waszyngton i odbędą rozmowy w Białym Domu z wiceprezydentem J.D. Vancem i sekretarzem stanu Markiem Rubio. Spotkanie odbędzie się na wniosek Kopenhagi, która chce, by Donald Trump zaprzestał gróźb zajęcia wyspy „po dobroci lub w trudniejszy sposób”. (PAP)

 

sza/ mok/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%