Zamknij
REKLAMA

Realizm magiczny w Klubie Filmowym

22:41, 01.03.2019 | .
REKLAMA
Skomentuj

22 lutego odbyło się kolejne spotkanie Klubu Filmowego „Kultura z Wyższego Piętra”, które tradycyjnie miało miejsce w sali konferencyjnej naszej biblioteki, w wieży Pałacyku Szymańskiego. Temat spotkania brzmiał: „Wsi spokojna, wsi magiczna, czyli świat wg Kolskiego”, a jego przedmiotem było kino Jana Jakuba Kolskiego, z naciskiem na nurt wiejski jego twórczości. Spędziliśmy wieczór przy jego filmie z 1998 roku pt. „Historia kina w Popielawach”.

Choć nie wszyscy o tym pamiętają, a niektórzy woleliby nawet wyprzeć to z pamięci, przytłaczająca większość populacji naszego kraju ma pochodzenie chłopskie. Wieś to dla jednych powód dla kompleksów, a dla innych idylliczne miejsce, kojarzone z czystym powietrzem, spokojnym rytmem życia i wakacyjnymi wspomnieniami z dzieciństwa. Nic zatem dziwnego, że nurt wiejski w naszej kulturze jest wciąż popularny, a dla niektórych twórców filmowych stał się wręcz znakiem rozpoznawczym. Do twórców tych należy niewątpliwie Jan Jakub Kolski, którego wiejski nurt twórczości filmowej święcił sukcesy w latach 90. XX wieku. Ów cykl filmów Kolskiego, reprezentujących styl realizmu magicznego, rozpoczął nakręcony w 1990 roku „Pogrzeb kartofla”, zaś zakończenie tego cyklu stanowi wspomniana „Historia kina w Popielawach”. Wprawdzie realizm magiczny Kolskiego nie skończył się na tym ostatnim filmie, jednakże film ten stanowi podsumowanie „cyklu popielawskiego” w obrębie jego dorobku. Nazwa cyklu pochodzi od Popielaw- wsi, w której mieszkali dziadkowie reżysera, a która była miejscem akcji wspomnianych dzieł. „Historia kina w Popielawach” to historia kowalskiej rodziny Andryszków, których losy od stu lat związane były ze sztuką filmową. Pierwszy z Andryszków, Józef, tuż przed wybuchem powstania styczniowego zbudował prototyp kinematografu, na ponad 30 lat przed braćmi Lumière. Po ponad stu latach jego maszyna jednak spłonęła. Najmłodszy z kowalskiego rodu, Józef Andryszek Szósty, zwany Szóstkiem, pragnie odbudować maszynę przodka, ale zderza się z mocnym sprzeciwem ze strony swojego ojca, który uważa, że maszyna przyniosła Andryszkom jedynie nieszczęścia. Narratorem filmu jest szkolny przyjaciel Szóstka, 10-letni Staszek Szewczyk. Główny wątek rozgrywa się w latach 60. XX wieku, równolegle jednak poznajemy losy Józefa Andryszka Pierwszego, protoplastę kowalskiego rodu, którego niemal życiową obsesją stały się ruchome obrazy.

Projekcję filmu poprzedziła prelekcja na temat kina Jana Jakuba Kolskiego oraz realizmu magicznego jako tendencji estetycznej w kinie i literaturze. Film, który już przed projekcją budził żywe zainteresowanie przybyłych widzów, wywołał żywą dyskusję również po niej.

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie Klubu Filmowego „Kultura z Wyższego Piętra”, które odbędzie się już w marcu.

[UM Zawiercie]

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© zawiercie365.pl | Prawa zastrzeżone